Misiewicz-Jagielak: polski przemysł farmaceutyczny stoi w obliczu wielkiej szansy

Autor: MM, LJ/Rynek Zdrowia • • 08 kwietnia 2019 19:27

- Przechodzimy różne fazy relacji ze stroną publiczną. Jesteśmy zachęcani do inwestowania i to realizujemy, potem jest moment stagnacji, wstrzymujemy rozwój. Następnie znowu jesteśmy „uwodzeni”. Teraz jest moment oczekiwania, co dalej - mówi Barbara Misiewicz-Jagielak*, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego (PZPPF), dyrektor ds. relacji zewnętrznych w Polpharmie.

Misiewicz-Jagielak: polski przemysł farmaceutyczny stoi w obliczu wielkiej szansy
Barbara Misiewicz-Jagielak, wiceprezes PZPPF; FOT. PTWP

Dodaje: - Ze strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju premiera Mateusza Morawieckiego dowiedzieliśmy się, że nasz kraj stawia na nas, potrzebuje prężnej branży farmaceutycznej, zapewniającej bezpieczeństwo lekowe kraju. Jeszcze lepiej się poczuliśmy, kiedy przeczytaliśmy dokument „Polityka lekowa państwa”, gdzie cały rozdział był poświęcony przemysłowi farmaceutycznemu. Rozpoczęliśmy inwestycje, a teraz znowu musimy poznać odpowiedź na pytanie, czy ten kraj tego chce. Musimy to wiedzieć, żeby odpowiednio kształtować model biznesowy.

- W Polsce produkcja leków jest bardzo droga. Jeżeli zamierzamy kupować tylko najtańsze leki, to nie możemy w Polsce produkować. Możemy to robić tylko wtedy, kiedy produkcja w Polsce będzie wspierana. Wówczas producenci, którzy decydują się otwierać tutaj fabryki, będą inwestować jeszcze więcej - zaznacza prezes Misiewicz-Jagielak.

- Czekamy na innowacyjny tryb rozwojowy (ITR). Widać jednak, że proces ten jest dla Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii trudny z uwagi na bardzo długi czas jego opracowywania. W ramach aktualnych aktów prawnych jest możliwość, aby uwzględnić wydatki na badania i rozwój oraz na inwestycje - mówi wiceprezes PZPPF.

Podkreśla, że dotychczasowe instrumenty zachęcające do produkcji w Polsce są niewystarczające, ale już sama wcześniejsza zapowiedź wprowadzenia RTR-u (refundacyjnego trybu rozwojowego), czyli połączenia podejścia refundacyjnego i inwestycji, zachęciła wielu międzynarodowych producentów do przeprowadzenia rozeznania, aby w naszym kraju produkować leki.

- Zgłaszały się do Polpharmy bardzo duże firmy, z poważnymi ofertami, by przenieść tutaj produkcję łącznie z transferem technologii. Jednak, gdy przestaliśmy rozmawiać o RTR, temat zszedł na dalszy plan, oferty wycofano - przyznaje Barbara Misiewicz-Jagielak.

Zwraca uwagę, że Ministerstwo Zdrowia nadal nie otrzymało listy określającej partnerów polskiej gospodarki opracowywanej przez MPiT. Nie może więc stosować zapisów ustawy i oceniać producentów leków pod względem gospodarczym.

- Nadal czekamy na ruch ze strony z resortu przedsiębiorczości. Bardzo nas dziwi, że to jeszcze nie zostało zrobione, chociaż było obiecane już w ubiegłym roku - mówi dyrektor ds. relacji zewnętrznych w Polpharmie. - Potrzebujemy wsparcia rządu, który, mam wrażenie, nas rozumie. Oczekujemy jednak potwierdzenia tych obietnic i podjęcia konkretnych działań - podkreśla.

Jej zdaniem, polski przemysł farmaceutyczny stoi w obliczu wielkiej szansy, aby stać się dużym partnerem i konkurentem w naszej części Europy.

* Wypowiedź zanotowana podczas IV Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Katowice, 7-8 marca 2019 r.).

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum