Ministerstwo Zdrowia rekomenduje zmiany na rynku aptecznym

Autor: Luiza Jakubiak/Rynek Zdrowia • • 17 stycznia 2017 16:49

Trzeba zamrozić aktualną sytuację, dlatego wprowadzamy zasadę "nowa apteka dla aptekarza". Takie status quo pozwoli na spokojne, wielomiesięczne procedowanie dużej nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne - mówi Krzysztof Łanda, wiceminister zdrowia.

FOT. Archiwum RZ; zdjęcie ilustracyjne

Posłowie z sejmowej Komisji Zdrowia pozytywnie zaopiniowali we wtorek (17 stycznia) poselski projekt nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne (17 stycznia). Procedowany dokument został przygotowany przez grupę posłów z Parlamentarnego Zespołu. ds. Regulacji Rynku Farmaceutycznego. Następnie został skierowany przez marszałka Sejmu do praca w nadzwyczajnej Komisji ds. Deregulacji.

Projekt wprowadza m.in. zasadę "apteki dla aptekarza". To oznacza, że jedynym podmiotem uprawnionym do prowadzenia aptek powstałych po wejściu w życie ustawy będzie magister farmacji lub spółka aptekarzy, dla których prowadzenie aptek będzie jedyną działalnością.

Projekt wprowadza również limit czterech aptek prowadzonych przez jednego farmaceutę oraz kryteria demograficzno-geograficzne dla nowo otwieranych aptek.

Nowa apteka dla aptekarza
Podczas opiniowania projektu przez sejmową Komisję Zdrowia, wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda stwierdził, że minister zdrowia rekomenduje przyjęcie poselskiego projektu nowelizacji ustawy prawa farmaceutycznego w pełni, jeżeli chodzi o wszystkie zaproponowane w nim zapisy.

- Projekt ten jest kompatybilny z zapisami projektu tzw. dużej nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne, nad którym obecnie pracujemy w resorcie. Wpierw trzeba zamrozić aktualną sytuację, dlatego wprowadzamy zasadę "nowa apteka dla aptekarza". Takie status quo pozwoli na spokojne, wielomiesięczne procedowanie dużej nowelizacji ustawy Prawo farmaceutyczne.

Wiceminister przedstawił też stanowisko Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów. - Komitet rekomenduje przyjęcie tego projektu ustawy w całości, we wszystkich zapisach - poza jednym, który dotyczy własności nowo tworzonych aptek jako spółek osobowych, nie tylko przez farmaceutę, ale również przez inne osoby, nieposiadające tego wykształcenia.

Własność apteki nie ma znaczenia
Podczas dyskusji w Komisji Zdrowia wielokrotnie podnoszona była kwestia niezależności farmaceutów indywidualnych oraz kierowników aptek zatrudnionych przez przedsiębiorców nie posiadających zawodowego wykształcenia.

Zofia Ulz z kancelarii Dentons, reprezentująca Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET oceniła, że zgadza się ze stanowiskiem swojego klienta, że ta ustawa nie wnosi nic dobrego: - Nie jest dobrze, że skupia się na kwestiach ekonomicznych i właścicielskich, zamiast na największych beneficjentach, którymi powinni być pacjenci i aptekarze.

- Chcę podzielić się kilkoma refleksjami, u podłoża których są moje długoletnie doświadczenie w kierowaniu inspekcją farmaceutyczną. Po pierwsze, nikt nie jest mnie w stanie przekonać, że właściciel farmaceuta jest gwarantem właściwej opieki farmaceutycznej nad pacjentem. Gwarantem jest ten farmaceuta, kierownik apteki i jej pracownicy, którzy stoją za pierwszym stołem. Od ich wykształcenia, wiedzy, pasji, zdolności komunikacyjnych zależy to, jak pacjent będzie potraktowany - mówiła była szefowa Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego.

Jej zdaniem, dzisiejsze przepisy wręcz ubezwłasnowolniają kierownika apteki: - Proponuję wprowadzić bezpośredni zapis, który będzie gwarantował niezależność od właściciela w podejmowaniu merytorycznych decyzji przez kierownika apteki. Bez względu na to, czy tym właścicielem jest farmaceuta, czy osoba bez takiego wykształcenia - radziła Zofia Ulz.

Jak przypomniała, od 2001 roku istnieje w prawie farmaceutycznym zapis, który dotyczy osoby wykwalifikowanej w przemyśle farmaceutycznym.

Wszystko już było
Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, ocenił z kolei, że regulacja detalicznego obrotu lekiem nie jest niczym nadzwyczajnym: - 70 procent aptek w Europie jest objętych szczegółowymi regulacjami - przypominał.

Jego zdaniem, również kryterium demograficzno-geograficzne nie jest niczym nowym i de facto już istnieje w polskim prawie.

- Jest przepis, który mówi, że punktów aptecznych nie wolno otwierać poza terenami wiejskimi, a więc jest to klasyczne kryterium geograficzne. Punktów aptecznych nie wolno również otwierać  w tych wsiach, na których są już apteki - powiedział Marek Tomków.

Jak wyjaśniał, nowością nie jest również limit czterech aptek przypadających na jednego aptekarza. - Obecnie obowiązuje przepis o 1 procencie. W niektórych województwach jest to aktualny limit posiadania aptek przez jeden podmiot. Jednak w wyniku naruszania tego przepisu co czwarta apteka sieciowa przekracza ten limit - ocenił wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum