Magdalena Władysiuk: zaufanie w ochronie zdrowia jest kluczowe. Sympozjum EBHC

Autor: Luiza Jakubiak • Źródło: Rynek Zdrowia10 października 2022 07:00

Dostęp do świadczeń i w ogóle realizacja polityki zdrowotnej państwa nie jest możliwa, jeżeli nie ma zaufania. Dlatego tematem przewodnim tegorocznego Sympozjum EBHC jest zaufanie do systemu opieki zdrowotnej - wyjaśnia dr Magdalena Władysiuk.

Magdalena Władysiuk: zaufanie w ochronie zdrowia jest kluczowe. Sympozjum EBHC
Ludzie zaczęli realnie zastanawiać się, jakiego chcą systemu opieki zdrowotnej - mówi Magdalena Władysiuk Fot. AdobeStock
  • W dniach 10-11 października trwa 17 Międzynarodowe Sympozjum EBHC
  • W tym roku tematem przewodnim jest zaufanie do systemu opieki zdrowotnej
  • Magdalena Władysiuk: dostęp do świadczeń i w ogóle realizacja polityki zdrowotnej państwa nie jest możliwa, jeżeli nie ma zaufania
  • Szczepienia stały się ciekawym indykatorem zaufania społecznego, co doskonale pokazała nam pandemia - dodaje

W czasie pandemii nastąpiło rozproszenie systemów

Luiza Jakubiak, Rynek Zdrowia: W tym roku tematem przewodnim 17 Międzynarodowego Sympozjum EBHC, jest zaufanie do systemu opieki zdrowotnej. Dlaczego taki wybór? 

Magdalena Władysiuk, prezes Stowarzyszenia CEESTAHC: Długo zastanawialiśmy się nad tym tematem, tym bardziej że chodzi o sympozjum EBHC, podczas którego uczestnicy spodziewają się zazwyczaj otrzymać twarde dane. Jednak poprzednie cykle konferencji, szczególnie dwa ostatnie, odbywające się w czasie pandemii, uświadomiły nam, że dostęp do świadczeń i w ogóle realizacja polityki zdrowotnej państwa nie jest możliwa, jeżeli nie ma zaufania.  

Chodzi o zaufanie po stronie pacjenta w relacji pacjent-lekarz w zakresie otrzymania właściwego świadczenia, które daje mu szansę na poprawę zdrowia albo w ogóle utrzymania zdrowia. Z drugiej strony chodzi o zaufanie pomiędzy różnymi interesariuszami co do celów, realizowanych zadań i naprawy systemu, jeśli nie funkcjonuje dobrze.

Chodzi też o budowanie systemu opartego na wartościach, takich jak poszanowanie życia, prawo wyboru, prawo do zdrowia i życia, które są trudne do opisania i zmierzenia w zobiektywizowany sposób. Wiemy jednak, że zaufanie i wiara w uzyskiwanie dobrej jakości świadczeń przekłada się na efekt terapeutyczny i wydaje się jednym z kluczowych elementów.

Od lat prowadzone są rozmowy o potrzebie zaufania i odpowiedniej komunikacji. Co takiego spowodowało, że tym razem te zagadnienia nabrały innego wymiaru? 

Myślę, że pandemia dotknęła pewnych nowych obszarów. Ludzie zaczęli realnie zastanawiać się, jakiego chcą systemu.  

System w kryzysie pokazał swoje niedobory i to wymusiło konieczność zastanowienia się, jak dalej należy go kształtować. Pojawia się pytanie dotyczące równości w dostępie, ale też coraz częściej też – i będziemy rozmawiać o tym w czasie konferencji – dotyczące danych, które są kluczowe do rozwoju systemów.

Te dane mówią o tym, kim jesteśmy, w jakim jesteśmy zdrowiu, jak reagujemy i jak różne aspekty można oceniać pod względem analizy zgromadzonych danych. 

Sympozjum od początku ma charakter międzynarodowy. Również w tym roku wśród prelegentów są goście z zagranicy, którzy będą mówić o zmieniającej się rzeczywistości z perspektywy swoich państw. Możemy zaimplementować od nich  niektóre rozwiązania? 

System po kryzysie, który nadszarpnął jego zasoby, szuka możliwości uszczelnienia. Wszędzie trwa dyskusja, w jaki sposób - przy ograniczonych środkach, w trakcie pandemii, wojny i inflacji - oferować świadczenia, komu, gdzie i po co. I w tym wszystkim jest jeszcze pacjent, który chce mieć pewność, że może zaufać i oddać swoje zdrowie w ręce kompetentnych profesjonalistów.

Dodatkowo w czasie pandemii nastąpiło rozproszenie systemów i zwiększenie rozproszenia pomiędzy publicznym systemem a prywatnym. To widać we wszystkich krajach europejskich. Nawet Wielka Brytania słynąca z systemu narodowego, miała dotąd niewielki rynek ubezpieczeń prywatnych, który po pandemii zaczął bardzo szybko rosnąć. 

Widzimy, że wszystkie kraje zmieniają swoje polityki zdrowotne, myśląc o integracji systemu. Okazało się, że kluczowa jest szybka reakcja systemów w sytuacjach kryzysowych, odpowiednia infrastruktura i zasoby, żeby mieć szansę dostarczyć świadczenia. Być może pojawią się nowe zjawiska, ciągle jeszcze zastanawiamy się, na ile pandemia ujawni pewne braki w dłuższej perspektywie.

Jeśli mamy się porównywać, to zawsze jest pytanie, jak ocenić różne systemy. Czasem mierzy się to oczekiwaną długością życia, wskaźnikami przeżywalności, tak jak na przykład w nowotworach, ale też coraz częściej zaczynamy oceniać w systemie, jakie efekty uzyskujemy. Mamy narodową strategię onkologiczną i duże pilotaże w różnych obszarach, by zintegrować elementy systemu. Po to, by poprawiając jakość opieki, uzyskiwać lepsze efekty.

W innych krajach dąży się do tego, żeby populacja pacjentów miała rzeczywisty dostęp do kompleksowej opieki publicznej. Kraje naszego regionu są nieco uboższe i bardziej obciążone niż kraje starej UE. Widzimy, że narastający rynek prywatny powoduje trudności w zarządzaniu sektorem publicznym, żeby w jego ramach zaspokoić równość w dostępie.

Szczepienia stały się ciekawym indykatorem zaufania społecznego

Pandemia zasypała czy zwiększyła nierówności, na przykład jeśli chodzi o adres zamieszkania? 

Nierówności w zdrowiu związane są przede wszystkim z wykształceniem lub statusem ekonomicznym. W mniejszym stopniu zależą one od miejsca zamieszkania, ale adres rzeczywiście determinuje dostęp do danego typu świadczeń. Wiemy, że na przykład dostępność do schorzeń przewlekłych, bardziej obciążających pacjenta, wymagających specjalistyki, jest coraz częściej związana z kwestią min. transportu.

Obecnie kierunkiem działań jest skierowanie codziennej opieki jak najszybciej na najbardziej dostępną podstawową opiekę zdrowotną. Kiedy potrzebujemy szybkiej pomocy, to POZ jest pierwszą siłą reagowania. Szybkość udzielania jest jedną z kluczowych kwestii w budowaniu zaufania. 

W Polsce zachodzą duże bardzo zmiany dotyczące zakresu świadczeń, dostarczania i koordynacji w ramach POZ. Tak samo dzieje się na świecie. Podstawowa opieka jest reorganizowana, zmieniana jest koncepcja dostarczania świadczeń, a za tym idzie - również zmiana finansowania.

W trakcie sympozjum zaplanowano też kilka tematów związanych z cyfryzacją. Jej wdrażanie w Polsce bardzo przyspieszyło w czasie pandemii. Z jakim przekazem idą Państwo do słuchaczy? 

Cyfryzacja to jest również nowy element w kontekście pytań o zaufanie - czy chcemy oddawać dane dotyczące naszego zdrowia i życia do systemów publicznych. Jeżeli tak, to w jakich celach? 

Cały proces cyfryzacji bardzo przyspieszył. Zaczęliśmy gwałtownie transformować się cyfrowo, co powoduje pojawianie się napięć pomiędzy różnymi użytkownikami systemu. To jest na przykład kupowanie danych publicznych przez podmioty komercyjne i przekazywanie wrażliwych danych publicznych.

Sam pacjent, który oddaje swoje dane, zaczyna się zastanawiać czy są one w bezpieczny sposób przechowywane i przekazywane oraz czy są w bezpieczny dla niego sposób wykorzystywane.

Dzisiaj cyfryzacja zmienia komunikację, sposób przekazywania danych, sposób obrazowania danych, zmienia możliwości integracji opieki, skraca cały proces, poprawia wydajność. 

W zakresie prawodawstwa podążamy za Unią Europejską i w czasie sympozjum będziemy pokazywać, co się dzieje w zakresie budowania zaufania publicznego na poziomie UE. Bo musimy mieć świadomość, że w świecie transformacji cyfrowej przekraczamy granice i dane są wnoszone na poziom europejski. Zatem stoimy przed nowymi wyzwaniami.

Kolejnym elementem tegorocznego sympozjum jest zaufanie do polityki lekowej i HTA, w tym szukanie odpowiedzi na nierówności w HTA. Co w ogóle znaczy zaufanie do HTA? 

HTA powstało i jest narzędziem używanym przede wszystkim przez decydentów, czyli osób podejmujących decyzje w systemie. Analizy HTA tworzy się po to, żeby wskazać niezaspokojone potrzeby wśród pacjentów, następnie czy oferowane interwencje są bezpieczne i skuteczne, jeśli tak, czy są opłacalne. Na końcu odpowiadamy na pytanie czy stać nas na ich sfinansowanie i w jakim zakresie.

Oparcie na faktach, dowodach naukowych, czyli tzw. evidence, odpowiada nam na pytanie czy to co widzimy w danych jest wiarygodne i jak to interpretować na potrzeby decydenta. Więc także w HTA zaczyna się oceniać czynniki wpływające na różnice w efektach między poszczególnymi grupami właśnie też oceniając nierówności w zdrowiu. Np. brak dostępu zmienia efekty kliniczne tych populacji. Z punktu widzenia polityki zdrowotnej kluczowa jest  implementacja dowodów naukowych do systemu, żeby także zmniejszać te nierówności.

Mówiąc o zaufaniu, nie zabraknie tematów nawiązujących do pandemii koronawirusa i walki o umysły zwolenników i przeciwników szczepień. Jeden z wykładowców stawia pytanie, co wiemy o dezinformacji oraz jak radzić sobie w dobie infodemii? 

Bardzo polecam te tematy. Szczepienia stały się ciekawym indykatorem zaufania społecznego, co doskonale pokazała nam pandemia. Będziemy dyskutować o fake newsach, dezinformacji, również w mediach społecznościowych. Co ciekawe, doświadczenia krajów afrykańskich w różnych rodzajach szczepień, są zupełnie odmienne niż nasze.

Kluczową rolę w budowaniu zaufania odgrywają różnego rodzaju narzędzia systemowe, ale też komunikacja, między innymi poprzez media społecznościowe także przez instytucje publiczne. To fascynujący temat i myślę, że ta sesja będzie pokazywać różne poziomy problemów globalnie, które się zdarzyły i ciągle się dzieją.

To już 17 edycja Sympozjum. Patrząc wstecz, co jest zauważalną zmianą na przestrzeni tych lat?  

Przez ten czas dużo się działo. Sięgając do pierwszych edycji można zobaczyć, jak bardzo ewaluowała zarówno wiedza w systemie i jak zmieniało się HTA.

Mamy dzisiaj zupełnie inne możliwości i umiejętności analizowania danych i większe zrozumienie dla znaczenia dowodów naukowych jeszcze szybciej. Zastanawiamy się, jak je zaimplementować do systemu, żeby uzyskać jak najlepsze efekty. Myślę, że stajemy się bardziej praktyczni, dotykamy sedna implementacji tych rozwiązań opartych na faktach.

Jestem bardzo wdzięczna za te 17 lat, bo gościliśmy wielu fantastycznych naukowców, decydentów, pacjentów, samorządowców, i to zarówno wśród panelistów, a przede wszystkim uczestników.

Myślę, że mamy już stałe grono odbiorców z całego świata, którzy do nas wracają co roku i którym bardzo za to dziękuję. W tym roku, z powodu jeszcze trwającej pandemii COVID-19, podjęliśmy decyzję o spotkaniu w formie hybrydowej. Ale mamy nadzieję, że już w przyszłym roku szeroko otworzymy drzwi i zaprosimy wszystkich do obrad na żywo.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum