MZ: środki z Funduszu Medycznego nie przepadają. Pacjenci: leżące na kontach pieniądze nie leczą

Autor: Luiza Jakubiak • Źródło: Rynek Zdrowia10 grudnia 2021 15:11

Nie mogę zgodzić się z tym, że środki finansowe nie przepadają i odkładają się na Fundusz Medyczny. Przepada zdrowie. I w odróżnieniu od pieniędzy, tego zdrowia zdeponować na żadnych kontach bankowych się nie da - mówi Dorota Korycińska.

Co się stanie z pieniędzmi z Funduszu Medycznego? Foto: PAP/ Stanisław Rozpędzik
  • W ramach Funduszu Medycznego wydano zaledwie jedną dziesiątą przewidzianych środków. Krytyka działania Funduszu jest tak duża, że zdecydowano o nowelizacji ustawy
  • Resort zdrowia zapewnia, że środki z Funduszu Medycznego nie przepadają. Zdaniem pacjentów, leżące na kontach pieniądze nie leczą
  • Informacja wiceministra, że subfundusz profilaktyki jest przełożony na drugą połowę 2022 roku z uwagi na epidemię COVID-19 zbulwersowała organizacje pacjenckie

Fundusz Medyczny. Ekspert: ustawa to potworek prawny

Choć od początku zakładano, że ze środków Funduszu Medycznego będzie wydawana kwota nie stanowiąca nawet połowy jego zasobów, okazało się, że i z tej sumy w bieżącym roku wydano zaledwie jedną dziesiątą.

W 2020 r. Fundusz Medyczny miał być zasilony kwotą 2 mld zł, w kolejnych latach - po 4 mld zł. Pieniądze miały być podzielone pomiędzy cztery subfundusze: infrastruktury strategicznej, modernizacji podmiotów leczniczych, rozwoju profilaktyki i terapeutyczno-innowacyjny.

W tym roku ze środków Funduszu Medycznego, tj. z 4 mld zł, wykorzystano ledwie 171 mln zł. Na bardzo kosztowne innowacyjne terapie ani złotówki.

Od początku projekt był oceniany bardziej jako polityczny niż zdrowotny. Zwracano uwagę na nierealne założenia. Senator Wojciech Konieczny wspomniał podczas posiedzenia senackiej Komisji zdrowia na temat Funduszu Medycznego (10 grudnia) o jego genezie:

- To był element gry wyborczej prezydenta, a resort zdrowia został tym zaskoczony. Już wtedy wszyscy mówili, że tych pieniędzy nie da się tak szybko wydać. Dopiero w listopadzie ukazały się akty wykonawcze, by uruchomić środki. To żadne zaskoczenie - ocenił dodając, że resort zdrowia musi mówić, że jest dobrze, bo nie wypada inaczej.

Brak efektów i rosnąca krytyka wymusiła pewne działania. Zapowiadana jest nowelizacja ustawy o Funduszu Medycznym.

- Nowelizacja po roku nie wdrożonej ustawy, niezrealizowanej, to jest przyznanie do błędu – oceniła senator Beata Małecka-Libera.

Firmy nie są zainteresowane refundacją

Podczas spotkania wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski przyznał, że w obszarach lekowych są największe niewykonania. Na bardzo kosztowne innowacyjne terapie nie wydano z Funduszu Medycznego żadnej kwoty.

Na pytanie czy Fundusz Medyczny wspiera onkologię już dzisiaj, wiceminister musiał przyznać: - Obiektywnie patrząc na dostęp do terapii lekowych, nie wpiera, poza RDTL.

RDTL, który i tak był wcześniej finansowany przez NFZ.

- W ramach RDTL wykonanie na koniec listopada to niecałe 50 mln zł. To mniej niż zakładaliśmy – mówił Gadomski, przyznając, że MZ liczył, że po uproszczeniu procedury, ten mechanizm będzie wykorzystany na poziomie 150 mln zł.

Jeśli chodzi o innowacyjne technologie lekowe, miały być finansowane w ramach dwóch list: technologii lekowych o wysokiej wartości klinicznej (TLK) lub technologii lekowych o wysokim poziomie innowacyjności (TLI). 

Firmy nie są zainteresowane refundacją leków w ramach Funduszu Medycznego? Złożono tylko jeden wniosek

Z listy TLI minister zdrowia wybrał 5 leków do potencjalnego sfinansowania. - Zostały złożone 3 wnioski refundacyjne. Jeden z tych wniosków dotyczy leku Zolgensma, który otrzymał negatywną decyzję. Zostało złożone odwołanie i sprawa będzie rozpatrywana. Z dwoma pozostałymi podmiotami toczą się negocjacje. Może w grudniu uda się je zakończyć.

W ramach TLK wyłoniono 14 terapii. - W ten sposób pokazujemy, że mamy apetyt na ich refundowanie. Niestety, do dzisiaj nie zostały złożone wnioski refundacyjne przez żadną firmę. Z jednej strony nas to dziwi, bo pokazujemy otwartość i wskazujemy na terapie, na których nam zależy. Może na przyszłość na poziomie MZ i AOTMiT, musimy nieco odważniej podejść do planowania tych wykazów i nieco rozluźnić kryteria wprowadzania tych cząsteczek na wykaz. Bo skoro odpowiedź sektora farmaceutycznego jest niższa niż byśmy oczekiwali, to wydaje się, że te listy mogą być przygotowane nieco odważniej.

- Z drugiej strony, warto zauważyć, że gdyby wszystkie podmioty, które zostały uwzględnione na tych dwóch listach, czyli 19 terapii lekowych, odpowiedziały i negocjacje zakończyłyby się pozytywnie dla obu stron, to nie wystarczyłoby środków w FM na pokrycie. To są tak kosztownej terapie.

Wiceminister Gadomski wymieniał, co ma być przedmiotem nowelizacji:

  • w lutym 2022 roku zostanie opublikowana nowa lista terapii innowacyjnych, jak - podkreślał - bardziej odważna, by odpowiedź sektora farmaceutycznego będzie większa
  • zaplanowano zmiany w zakresie RDTL, organizując szkolenia, by ośrodki chętniej korzystały z tej ścieżki finansowania
  • podobne działania komunikacyjne planuje się w zakresie składania wniosków o leczenie za granicą
  • uwolnienie limitów w pediatrii
  • decyzja o sfinansowaniu z Funduszu Medycznego świadczeń, które dzisiaj nie są w koszyku świadczeń gwarantowanych, związanych z diagnostyką genetyczną u dzieci z chorobami onkologicznymi i rzadkimi
  • istotne rozszerzenie genetyki w onkologii

Rak płuca. Tam, gdzie nie ma odpowiedniej diagnostyki, jest archaiczne leczenie

Pieniądze na kontach bankowych nie leczą

- Podkreślamy, że środki z Funduszu Medycznego nie przepadają, czyli odkładają się i stąd łączna alokacja na dziś to 6 mld zł - przypominał wiceminister, co jednak nie łagodzi odbioru w zakresie Funduszu.

- Słowa nie leczą. Również te o Funduszu Medycznym. O tym, co ma być kiedyś, słyszymy często. Proponuję, Panie Ministrze, pójść do szpitala, pochylić się nad chorym, który rok czy dwa lata temu wysłuchał tych wszystkich obietnic, jak to będzie dobrze, dzisiaj jest chory i potrzebuje leków na dzisiaj. I niech Pan powie temu choremu, żeby się nie martwił, bo pieniądze na jego leczenie się nie zmarnowały, są zdeponowane na jakiś kontach w banku i kiedyś tam będą uruchomione - poradziła urzędnikowi Dorota Korycińska, prezes zarządu Ogólnopolskiej Federacji Onkologicznej (OFO).

- Nie mogę zgodzić się z tym, że środki finansowe nie przepadają i odkładają się na Fundusz Medyczny. Przepada zdrowie. I w odróżnieniu od pieniędzy, tego zdrowia zdeponować na żadnych kontach bankowych się nie da - dodała.

Kolejna kwestia, która zbulwersowała przedstawicieli pacjentów, to informacja wiceministra, że subfundusz profilaktyki jest przełożony na drugą połowę 2022 roku z uwagi na epidemię COVID-19.

- W sytuacji, w której obecnie znajduje się polska onkologia, to skandaliczna decyzja. Skąd założenie, by nie wydać środków na profilaktykę z powodu pandemii, skoro ustawa powstała w czasie pandemii? To powinno być wzięte pod uwagę. Skąd wiadomo, że w drugiej połowie 2022 roku pandemia się skończy i będzie można wziąć się za profilaktykę? A jak epidemia się nie skończy, nadal będziemy czekali z profilaktyką? Jest teraz źle. Mamy 14 proc. zgłoszeń na cytologię, 34 proc. na mammografię. To ostatnie dane - przypomniała prezes Korycińska.

Fundusz Medyczny to miały być dodatkowe środki na finansowanie. Ale my dzisiaj nie mamy wątpliwości, że główny cel jego powstania to cel wizerunkowy i polityczny, a nie zdrowotny - oceniła Joanna Frątczak-Kazana, szefowa Fundacji Onkologicznej Alivia.

Przypomniała, że od początku sposób finansowania Funduszu Medycznego budził wątpliwości: - Były obawy, że środki z Funduszu będą pomniejszać dotacje z budżetu państwa i NFZ na finansowanie świadczeń. I mieliśmy rację. W sytuacji, gdy pacjenci nie mają dostępu do terapii, 6 mld zł dedykowanych Funduszowi Medycznemu jest niewykorzystanych. Gdyby te pieniądze trafiły do NFZ na świadczenia, budżet na samą refundację byłby większy o ponad 1 mld zł. Fundusz Medyczny zakładał wydatkowanie środków, a nie ich akumulację. Minister mówił o w pełni świadomym przesunięciu środków na profilaktykę na 2022 rok. W czasie epidemii? Gdy mamy tak niskie wskaźniki zgłaszalności? Wielu pacjentów może tego leczenia już nie potrzebować, bo umrą.

Podobnie uważa Magdalena Kołodziej, prezes Fundacji My Pacjenci: - To że czekamy z profilaktyką kolejny rok, nie wiadomo na co, na koniec pandemii, która nie wiadomo, kiedy się skończy, jest bulwersujące. Musimy przestać czekać, bo wiele osób będzie skazanych na leczenie zaawansowanego stadium raka. Mamy ogromny dług zdrowotny.

Fundusz Medyczny to klapa? "Skorzystał propagandowo tylko prezydent"

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum