Lekarskie pismo, czyli kłopoty z odczytaniem recept

Autor: Metro/Rynek Zdrowia • • 24 września 2009 10:58

Na niestaranności lekarzy tracą pacjenci i aptekarze. Ministerstwo Zdrowia kończy właśnie prace nad nowelizacją rozporządzenia określającego zasady wydawania leków na receptę.

Lekarskie pismo, czyli kłopoty z odczytaniem recept
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Do tematu powraca dziennik Metro.

Od początku roku NFZ nie chciał zrefundować leków na ponad 5 mln zł, z powodu nieczytelnych lub błędnie wypisanych recept. W ubiegłym roku aptekarze odnotowali z tego powodu straty w wysokości 11 mln zł.

Najwięcej recept z błędami wypisali lekarze na Śląsku (odmowa refundacji na 2 mln zł) i na Mazowszu (1,5 mln zł).

- Kontrolujemy apteki i na tej podstawie decydujemy, czy zwrócić im pieniądze. Odmawiamy w przypadkach nieczytelnie wpisanej nazwy leku, braku wszystkich danych pacjenta, rozmazanej pieczątki lekarza albo błędnego dawkowania - wylicza Joanna Pulchna z małopolskiego oddziału NFZ, który w tym roku odmówił aptekom zwrotu ok. pół miliona złotych.

Nic dziwnego, że farmaceuci odmawiają wydania leków na podstawie niechlujnych recept. W takiej sytuacji pacjent musi jeszcze raz udać się do lekarza. Jeżeli lekarz „jedynie“ zapomniał zaznaczyć na recepcie uprawnienia do refundacji, pacjent może kupić lek, ale za pełną odpłatnością.

Farmaceuci umieszczają w widocznym miejscu w aptekach informację, że „recepta nieprawidłowo wystawiona nie może być zrealizowana“. Zgodnie z zaleceniem samorządu aptekarskiego i rozrządzenie ministra zdrowia.

Ministerstwo Zdrowia kończy właśnie prace nad nowelizacją rozporządzenia określającego zasady wydawania leków na receptę. Ma znaleźć się w nim kilka ułatwień dla pacjentów.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    Najnowsze