Lek na Covid-19. Pfizer: nasz preperat chroni w blisko 90 proc. przed ciężkim przebiegiem tej choroby

Autor: oprac. IB • Źródło: PAP05 listopada 2021 16:02

Badanie eksperymentalnego leku firmy Pfizer zostało zatrzymane przed terminem, gdy okazało się, że o 89 proc. redukuje on zagrożenie hospitalizacją i śmiercią dorosłych predysponowanych do ciężkiej postaci Covid-19.

Nowy lek o 89 proc. redukuje zagrożenie hospitalizacją i śmiercią z powodu Covid-19 Fot. Shutterstock
  • W czasie badań klinicznych leku o nazwie Paxlovid firmy Pfizer, ryzyko hospitalizacji lub zgonu dorosłych osób zagrożonych ciężkim przebiegiem Covid-19 spadało o 89 proc.
  • Wśród uczestników badania, którzy otrzymali lek w czasie trzech dni od wystąpienia objawów, tylko 0,8 proc. ochotników leczonych nowym preparatem było hospitalizowanych i żadna z osób nie zmarła w okresie 28 dni
  • Firma zamierza przekazać wyniki do amerykańskiej Agencji Żywności i Leków w ramach specjalnego programu przyspieszonego dopuszczania leków w szczególnych sytuacjach

W czasie badań klinicznych leku o nazwie Paxlovid, ryzyko hospitalizacji lub zgonu dorosłych osób zagrożonych ciężkim przebiegiem Covid-19 spadało o 89 proc. Firma Pfizer chce zarejestrować lek w specjalnym trybie - informuje Reuters.

Z kolei w ubiegłym miesiącu firma Merck & Co. podała, że opracowany przez nią lek (molnupiravir) zmniejsza to ryzyko o połowę.

Wyniki trafią do amerykańskiej Agencji Żywności i Leków

Pfizer nie udostępnił jeszcze pełnych danych z badania, ale uzyskane już wyniki zamierza przekazać do amerykańskiej Agencji Żywności i Leków w ramach specjalnego programu przyspieszonego dopuszczania leków w szczególnych sytuacjach.

Celem testów, w których planowano przebadać ponad 1200 pacjentów, była ocena ryzyka hospitalizacji i śmierci wśród ludzi z łagodnym i umiarkowanym Covid-19, u których występował przynajmniej jeden czynnik ryzyka rozwoju poważnej choroby (np. otyłość lub podeszły wiek).

Trzy tabletki dwa razy dziennie

Wśród uczestników badania, którzy otrzymali lek w czasie trzech dni od wystąpienia objawów, tylko 0,8 proc. ochotników leczonych nowym preparatem było hospitalizowanych i żadna z osób nie zmarła w okresie 28 dni. Natomiast wśród pacjentów otrzymujących placebo do szpitala trafiło 7 proc., a siedmiu uczestników zmarło.

Podobne proporcje utrzymały się w grupie otrzymującej lek w czasie kilku dni od wystąpienia objawów - do szpitala trafiło 1 proc. leczonych nową substancją osób i 6,7 proc. ochotników przyjmujących placebo. W tej drugiej grupie wystąpiło 10 zgonów.

Czas jest istotny, ponieważ leki przeciwwirusowe muszą zostać podane odpowiednio szybko, zanim infekcja się rozwinie. Terapia polega na przyjmowaniu trzech tabletek z lekiem dwa razy dziennie. Środek należy do tzw. inhibitorów proteazy i blokuje enzym, którego wirus potrzebuje do namnażania się. Dopuszczony w czwartek w Wielkiej Brytanii Molnupiravir firmy Merck & Co działa inaczej - wprowadza błędy do kodu genetycznego wirusa.

Czytaj też: Premier Morawiecki: Polska zakontraktowała leki na COVID-19

"Lek może zapobiec 9. na 10 hospitalizacji"

- Zanotowaliśmy wysoką skuteczność, nawet przy podaniu leku po pięciu dniach od początku choroby. Ludzie często mogą czekać kilka dni, zanim przejdą test czy uzyskają pomoc. Oznacza to, że mamy czas na leczenie i możemy mieć zyski z punktu zdrowia publicznego - powiedziała Reutersowi reprezentująca firmę Annaliesa Anderson.

Firma nie podała dokładnych informacji o skutkach ubocznych, ale stwierdziła, że wystąpiły one u 20 proc. osób otrzymujących zarówno lek, jak i placebo.

- Dane sugerują, że proponowany przez nas lek, jeśli zostanie zatwierdzony, może ratować życia pacjentów, łagodzić infekcję Covid-19 i zapobiec 9 z 10 hospitalizacji - wskazywał dyrektor generalny Pfizera Albert Bourla.

180 tys. opakowań do końca roku

Firma zamierza wyprodukować 180 tys. opakowań leku do końca roku i co najmniej 50 mln do końca roku 2022. 21 mln opakowań ma opuścić fabryki w pierwszej połowie 2022 r. Zastrzega jednocześnie, że plany mogą zostać zaktualizowane w nadchodzących tygodniach.

Eksperci przypominają jednocześnie, że najlepszym sposobem ochrony przed Covid-19 jest profilaktyka z pomocą szczepionek.

Pfizer tymczasem sprawdza, czy nowy lek warto stosować u chorych bez predyspozycji do ciężkiej postaci infekcji i w ramach prewencji u ludzi, którzy mieli styczność z wirusem.

Czytaj też: Awaryjne dopuszczenie leku na COVID-19 w USA. Wniosek złożył gigant farmaceutyczny

Czytaj też: Będzie nowy lek na COVID-19. Unia Europejska podpisała umowę z producentem

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum