Kto teraz zajmie się sfałszowanymi lekami? MZ właśnie zlikwidował zespół

Autor: LJ • Źródło: LJ18 sierpnia 2021 09:58

Po ponad dekadzie działania, 18 sierpnia, kończy pracę zespół do spraw fałszowania i nielegalnego obrotu lekami.

Czy nadzór inspekcji farmaceutycznej nad nielegalnym obrotem lekami powinien iść w kierunku tzw. policji farmaceutycznej? (fot. LJ)
  • Kończy działalność Zespół do Spraw Fałszowania i Nielegalnego Obrotu Produktami Leczniczymi
  • Problem leków sfałszowanych w Polsce praktycznie nie istniał jeśli chodzi o legalny obrót
  • Problemem jest nadzór nad obrotem poza kontrolą inspekcji farmaceutycznej

17 sierpnia 2021r. Minister zdrowia uchylił zarządzenie w sprawie powołania Zespołu do Spraw Fałszowania i Nielegalnego Obrotu Produktami Leczniczymi oraz Innymi Sfałszowanymi Produktami Spełniającymi Kryteria Produktu Leczniczego.

Tym samym zespół kończy swoją pracę. Składał się z pracowników GIF, URPL, MZ, sanepidu, Narodowego Instytutu Leków i UOKiK, ale też służb celnych, policji i prokuratury.

Fałszywki w legalnym obrocie nie są problemem

Zespół powstał we wrześniu 2010 roku, ale jego pierwowzorem był międzyresortowy Zespół do Spraw Sfałszowanych Produktów, powołany w 2007 roku przez ministra zdrowia. W skład Zespołu, oprócz Głównego Inspektora Farmaceutycznego, pełniącego funkcję przewodniczącego Zespołu, weszli przedstawiciele Ministra Zdrowia, prezesa Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych,  Głównego Inspektora Sanitarnego,  Prokuratora Krajowego, Komendanta Głównego Policji, szefa Służby Celnej i dyrektora Narodowego Instytutu Leków.  

Następnie, 9 września 2010r. w miejsce dotychczasowego Zespołu, Minister Zdrowia powołał obecnie likwidowany Zespół, do którego dołączył jeszcze szef UOKiK i Główny Lekarz Weterynarii.

Problem leków sfałszowanych w Polsce praktycznie nie istniał jeśli chodzi o legalny obrót (szacunkowo w całej Europie w legalnym obrocie jest ok. 1% leków sfałszowanych). Ten obszar był  jest pod lupą GIF, a podejmowane działania w tym zakresie skutecznie ograniczały zjawisko obrotu fałszywkami w legalnym obrocie.

Gdzie nie może inspektor, może Policja

To, z czym się mało skutecznie mierzono, to obrót lekami pozostającymi poza kontrolą GIF. Inspekcja nadzoruje legalny łańcuch dystrybucji, od momentu kiedy lek opuszcza producenta, po hurtownię i aptekę. Nie ma jednak możliwości przeciwdziałania obrotowi przez podmioty lub osoby, których nie nadzoruje.

Chodzi więc o cały obszar handlu stacjonarny i przez internet w sex-shopach, sklepach z odżywkami dla sportowców, siłowniach, klubach fitness, gabinetach masażu, sklepach zielarskich), ale też na bazarach i targowiskach.

Najczęściej bowiem były podrabiane albo sprowadzane z zagranicy produkty nie posiadające zgody na obrót w Polsce, przykładowo stosowane w zaburzeniach erekcji (viagra), wspomagające odchudzanie (z zawartością zwiększającej ryzyko wystąpienia zawału mięśnia sercowego i udaru mózgu sibutraminy), wycofany z obrotu preparat Ginjal (pozyskiwany z konika morskiego), sterydy anaboliczne, przyspieszające przyrost masy mięśniowej, preparaty weterynaryjne,środki antykoncepcyjne czy psychotropowe.

W pewnym momencie bardzo groźnym zjawiskiem były obecne na rynku sfałszowane leki stosowane np. w onkologii, na które decydowali się chorzy, którzy z racji wieku czy zaawansowania choroby nie kwalifikowali się do systemowego leczenia.

W takich przypadkach zakres możliwości inspekcji farmaceutycznej kończył się. Kontrolerzy mogli zainteresować sprawą sfałszowanych leków Policję i prokuraturę.

Polska ma ratyfikować Konwencję

Po drugie, tematyka stała się przedmiotem zainteresowania na poziomie unijnym. Już 10 lat działa Dyrektywa dotycząca sfałszowanych leków (ang. Falsified Medicines Directive), czego efektem było m.in. wdrożenie w Polsce europejskiego systemu weryfikacji autentyczności leków.

Ponadto planowane jest przystąpienie Polski do Konwencji Rady Europy dotyczącej podrabiania produktów medycznych oraz podobnych przestępstw wiążących się z zagrożeniem dla zdrowia publicznego (tzw. konwencja Medicrime), co zapisano nawet w dokumencie "Polityka lekowa Państwa 2018-2022".

Zjawisko nielegalnego wprowadzania leków do obrotu wzrosło gwałtownie w czasie pandemii covid-19. Fałszowano leki, szczepionki, testy i wyroby medyczne.

Innym aspektem nielegalnego wprowadzania leków do obrotu jest łamanie praw własności intelektualnej. Szacuje się, że w Polsce straty związane z nielegalną sprzedażą produktów leczniczych w stosunku do legalnej, wyrażone jako odsetek całkowitej sprzedaży produktów leczniczych, osiągnęły wartość 5%.

Jakie są efekty pracy zespołu?

Choć oczywiście ściganie poszczególnych podmiotów czy osób, wprowadzających nielegalnie lek do obrotu, nie wiązało się ze spektakularnymi akcjami, za sukces można uznać setki wspólnych kontroli sklepów zielarskich czy punktów handlowych, przeprowadzanych przez inspektorów farmaceutycznych wraz z policjantami lub wykrycia i zatrzymania przesyłek przez służby celne.

W sumie jednak obecne rozwiązania nie są efektywne jeśli chodzi o zwalczanie wprowadzania leków do nielegalnego obrotu. Nadzór nad tym zjawiskiem przysługuje policji, a ściganie bazarowej sprzedaży leków sprowadzonych z Azji lub zza wschodniej granicy nie jest priorytetem. Swego czasu nawet Prokuratura Generalna musiała sformułować wytyczne odnośnie do postępowań przygotowawczych dotyczących nielegalnego obrotu lekami w kontekście częstych umorzeń tego typu spraw przez prokuratury.

Część z tych uprawnień musiałaby mieć inspekcja, ewoluując w kierunku tzw. policji farmaceutycznej lub poszukać innych rozwiązań.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum