Konferencja URPL: jak stosować farmakoterapię u dzieci

Autor: Luiza Jakubiak/Rynek Zdrowia • • 13 maja 2009 17:54

Na liście produktów, których stosowanie u dzieci jest zakazane, są tak znane leki, jak aspiryna, polopiryna, pyralgina czy paracetamol. Trzeba pamiętać, że nawet 1 tabletka podana wbrew przeciwwskazaniom, może dziecko zabić.

Działanie toksyczne może u dzieci wystąpić nawet po podaniu preparatu witaminowego.

- Nadwrażliwość na poszczególne elementy składowe takiego wielowitaminowego preparatu jest indywidualna. Bywają dzieci nadwrażliwe na niewielkie dawki witaminy D3. Do naszej kliniki trafiają roczne maluchy, które po zażyciu witaminy D3 mają zaawansowane zwapnienie nerek i jest to proces nieodwracalny – powiedziała prof. Lidia Hyla-Klekot, ordynator Kliniki Nefrologii Dziecięcej Chorzowskiego Centrum Pediatrii i Onkologii im. Dr. E. Hankego, podczas środowej (13 maja) konferencji organizowanej przez Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych.

Profesor przypomniała, że dzisiaj wszystkie mleka czy kaszki są witaminizowane i stosując je w połączeniu z preparatami witaminowymi, nie wiemy do końca, jaką globalną dawkę leku dziecko otrzymuje: - Wzbogacanie diety na siłę jest niebezpieczne. Czasem niedobór jest łatwiej uzupełnić niż potem zlikwidować działania niepożądane.

Odrębna farmakoterapia
W pediatrii dobranie leków do terapii jest niezwykle trudne, ze względu na to, że organizm rozwijając się warunkuje inny metabolizm leków, inną odpowiedź na leki, a także inny profil działań ubocznych.

- Organizm dziecka ma inne szlaki metaboliczne, które się znajdują przede wszystkim w wątrobie, inna jest sprawność nerek jako narządu oczyszczającego dziecko z metabolitów, inna jest zdolność przenikania leku do poszczególnych jam ciała, organizm dziecka w różnym przedziale wiekowym odmiennie reaguje na podawany lek, ma inną zawartość wody w organizmie, inne białka, które wiążą podawane leki, ma inną sprawność metabolizowania i wydalania leków – wymieniała różnice prof. Hyla-Klekot. – Dlatego trzeba zdać sobie sprawę, że dziecko nie jest miniaturką dorosłego człowieka.

Podstawową zasadą jest, by nie podawać dziecku leku, który stosuje się powszechnie u osób dorosłych, w takiej dawce, jak dla dorosłego. Nie wolno też stosować u dzieci leku zmniejszonego pozornie do jego wagi ciała.

Istnieje także grupa leków, które w pewnych przedziałach wiekowych są przeciwwskazane do stosowania. Szczególnie dotyczy to antybiotyków.

Wibramycyna to popularny wśród dorosłych antybiotyk, należący do grupy tetracyklin, które wiążąc się u dziecka z wapniem odkładają się w szkliwe zęba, niszcząc nieodwracalnie to szkliwo.

Również bardzo popularna wśród dorosłych grupa chinolonów, nie jest zalecana do stosowania u dzieci poniżej 12 roku życia.

- Te leki odkładając się w chrząstkach wzrostowych upośledzają wzrost dziecka, powodują również pewne mutacje w rosnących komórkach i transformacje genetyczne – wyjaśniła profesor.

Również powszechnie stosownay biseptol do 3. miesiąca życia jest zakazany, ze względu na toksyczne działanie dla niedojrzałych nerek i wpływ na zakwaszanie organizmu.

Profesor przyznała, że są jednak czasem sytuacje, gdy lekarz w ciężkim stanie klinicznym dziecka i z braku alternatywnej terapii, decyzuje o podaniu niedopuszczonego w danym przedziale wiekowym leku.

Tabletka, syrop czy aerozol
Sporym problemem jest sposób podania leku dziecku.

- Do pierwszego roku życia dziecka antybiotyki nie powinny być podawane doustnie, ze względu na słabe mechanizmy transportowe i dużą podatność przewodu pokarmowego na dysbakteriozę – mówiła prof. Lidia Hyla-Klekot, stwierdzając, że również inne sposoby nie należą do najłatwiejszych:

- Trudno jest czasami podać lek domięśniowo, ponieważ masa mięśniowa u dzieci jest zdecydowanie mniejsza i trudno jest znaleźć grupę mięśni dobrze ukrwionych. Ekwilibrystyką jest również założenie u 4-kilogramowego malucha dojścia dożylnego.

U dzieci powyżej tego wieku, najlepszym sposobem wydaje się podanie doustne, szczególnie syropów czy zawiesin. Sprawę ułatwiają działania producentów, wzbogacających leki o walory smakowe, przez co dzieci chętniej je piją. Chociaż czasem zbyt chętnie i trzeba uważać, by dziecko nie zasmakowało w leku i nie zażyło od razu np. całej butelki syropu.

Gorzej jest w przypadku tabletek, bo dzieci mają na ogół problem z ich połykaniem. Należy pamiętać, by nie rozkruszać ani nie wysypywać zawartości leku, gdy jest osłonięty otoczką chroniącą substancję czynną przed inaktywującym działaniem soku żołądkowego. Można natomiast pokruszyć tabletki niepowlekane.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum