GIF: AstraZeneca ogranicza równy dostęp do swoich leków

Autor: Luiza Jakubiak/Rynek Zdrowia • • 11 września 2009 06:31

Główny Inspektorat Farmaceutyczny wydał decyzję uznającą, że prowadzony przez firmę AstraZeneca sposób dystrybucji leków powoduje ograniczenia w dostępie do nich.

GIF: AstraZeneca ogranicza równy dostęp do swoich leków
Prawo mówi, że hurtownik i producent mają zapewnić dostawy leków na równych warunkach wszystkim podmiotom w "łańcuchu" dystrybucji

Według wdrożonego przez producenta modelu, apteka, która chce kupić produkty tego podmiotu, musi skontaktować się z lokalnym biurem handlowym jednego z trzech dystrybutorów wybranych przez firmę AstraZeneca. Dodatkowym warunkiem uzyskania prawa do zakupu produktów firmy jest wymóg jednorazowego wpisania się na listę klientów koncernu...

Apteka, która tego nie zrobi, nie ma prawa do nabycia leków. Zdaniem GIF, na tym właśnie etapie obrotu lekiem dochodzi do nieprawidłowości, gdyż taki mechanizm ogranicza równy dostęp do nabycia produktu leczniczego. Zakaz ograniczenia dostępności do leków odnosi się wtórnie do wprowadzonego w maju tego roku przez AstraZeneca programu System Sprzedaży Bezpośredniej.

UOKiK prowadzi odrębne postępowanie
Zastępca Głównego Inspektora Farmaceutycznego, Zbigniew Niewójt, podkreśla, że urząd nie odnosi się do funkcjonowania programu sprzedażowego stworzonego przez AstraZeneca. Przypomina, że w kwestii jego zgodności z prawem toczy się odrębne postępowanie w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

GIF powołuje się natomiast na przepisy ustawy Prawo Farmaceutyczne i ustawy o świadczeniach zdrowotnych, które stanowią, że hurtownik i producent mają zapewnić dostawy na równych warunkach do wszystkich podmiotów w łańcuchu dystrybucji.

Zbigniew Niewójt podkreśla, że GIF nie ocenia programu, ale wykonanie przepisów prawa. Dlatego też decyzja urzędu dotyczy zakazu ograniczenia dostępności do leków.

– Sposób dystrybucji musi być zgodny z przepisami i nie może ograniczać pacjentowi dostępu do leku. W decyzji został zakwestionowany mechanizm, który tę dostępność ogranicza – tłumaczy Niewójt. – GIF zwraca koncernowi uwagę na powstałą nieprawidłowość i konieczność takiej modyfikacji programu, by był zgody z prawem.

Odwołanie, a potem sąd?

Podmiotowi przysługuje prawo do odwołania się od tej decyzji, a potem ewentualnie wystąpienie na drogę sądową. Dopiero bowiem orzeczenie sądowe będzie wiążące dla wszystkich stron i rozstrzygnie, czy firma faktycznie złamała prawo.

Przeciwnicy rozwiązania proponowanego przez koncern podnoszą inne ograniczenia w funkcjonowaniu programu: dostawy raz dziennie i zdarzające się problemy z szybkim zaopatrzeniem w leki, szczególnie tych aptek, które wcześniej nie współpracowały z wybranymi przez producenta hurtowniami.

– Producent zobowiązuje się dostarczyć leki w ciągu 72 godzin. W tradycyjnym modelu, konkurencja sprawia, że lek w najgorszym wypadku trafia do apteki następnego dnia – mówi Stanisław Piechula, prezes Śląskiej Izby Aptekarskiej.

Koncern wyjaśnił, że zazwyczaj oczekiwanie na dostawę trwa jeden dzień roboczy. Na początkowym etapie wdrażania systemu rzeczywiście mogą się zdarzyć sytuacje, kiedy apteka czeka na dostawę dłużej niż jeden dzień.

Producent zapewnia, że system jest otwarty

– Postępowanie Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego jest w toku. AstraZeneca przedstawiła swoje wyjaśnienia i argumenty w kwestiach poruszanych przez GIF. W tej chwili czekamy na odpowiedź z tej instytucji – informuje nas Ewa Strzelczyk, dyrektor sprzedaży i marketingu AstraZeneca Pharma Poland Sp. z o.o.

– Pragnę podkreślić, że System Sprzedaży Bezpośredniej jest otwarty dla każdej apteki ogólnodostępnej i punktu aptecznego w Polsce. Nie wymagamy przystąpienia do żadnego programu, ani podpisywania jakichkolwiek umów – wystarczy złożenie zamówienia - dodaje Ewa Strzelczyk. – Cel tego modelu sprzedaży pozostaje niezmienny – chcemy zapewnić pełną dostępność leków AstraZeneca dla polskich pacjentów.

Czy ta nazwa może mylić
Pojawiają się też oceny, że system niezbyt precyzyjnie nazwany został sprzedażą bezpośrednią. Polega ona na tym, że producent sprzedaje produkty lecznicze bezpośrednio odbiorcy detalicznemu.

Natomiast w tym przypadku firma stworzyła raczej skuteczny marketingowo program sprzedażowy, dzięki któremu producentowi łatwiej jest zapanować nad obrotem swoimi produktami lecz – wbrew nazwie programu – nie jest on typową dystrybucją bezpośrednią.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum