Farmaceutka: niektóre braki leków ciągną się miesiącami. Co piąta apteka ma długi

Autor: Luiza Jakubiak • Źródło: Rynek Zdrowia15 sierpnia 2022 07:00

Jakich leków dzisiaj najbardziej brakuje w aptekach? Jakie są przyczyny tych braków oraz jak zwiększenie marży na leki refundowane mogłoby przełożyć się na funkcjonowanie aptek? Na te pytania opowiada mgr farmacji Olga Sierpniowska.

Farmaceutka: niektóre braki leków ciągną się miesiącami. Co piąta apteka ma długi
Braki leków są problemem dla aptek Fot. ShutterStock
  • Obecnie zdecydowanie najbardziej zauważalne są deficyty leków inkretynowych - mówi magister farmacji Olga Sierpniowska
  • Przyczyny braków lekowych są zróżnicowane. Aktualnie widoczne są przede wszystkim te zewnętrzne, głównie na poziomie produkcji i dystrybucji, oraz wynikające ze zwiększonego popytu na określone specyfiki
  • Hurt i detal lekowy to naczynia połączone. Zła sytuacja finansowa hurtowni może pogorszyć funkcjonowanie aptek

Czasami trudno ustalić, dlaczego danego leku nie ma w aptekach

Luiza Jakubiak, Rynek Zdrowia: Z jakimi brakami leków mamy teraz do czynienia? Czy w przypadku niektórych to już utrwalone zjawisko?

Mgr farm. Olga Sierpniowska, specjalistka farmacji aptecznej, redaktorka portalu GdziePoLek.pl: Aktualnie zdecydowanie najbardziej zauważalne są deficyty leków inkretynowych, czyli nowoczesnych preparatów poprawiających kontrolę glikemii u pacjentów z cukrzycą typu 2.

Poszukiwane są one też przez osoby, które są zmniejszyć masę ciała, chociaż nie w każdym przypadku te leki mają zarejestrowane takie wskazanie. Pomimo wysokiej ceny w przypadku stuprocentowej odpłatności popyt jest ogromny.

Nawracają problemy z systemami transdermalnymi, stosowanymi w hormonalnej terapii zastępczej, szczepionkami, antybiotykami w formulacjach pediatrycznych. Niektóre braki ciągną się miesiącami - na przykład na lek z sukralfatem w zawiesinie, stosowanym w chorobie wrzodowej czekamy od grudnia zeszłego roku, ma pojawić się w aptekach w III kwartale 2022 roku.

Jakie dzisiaj są powody tych braków?

Przyczyny braków lekowych są naprawdę zróżnicowane. Aktualnie widoczne są przede wszystkim te zewnętrzne, głównie na poziomie produkcji i dystrybucji, oraz wynikające ze zwiększonego popytu na określone specyfiki.

Jednocześnie część podmiotów odpowiedzialnych nie jest szczególnie zainteresowana szerokim komunikowaniem opinii publicznej przyczyn braków i - co najważniejsze - przewidywanych terminów wznowienia dostępności. Na stronie Ministerstwa Zdrowia dostępna jest zakładka "Braki leków".

Ostatni - i jedyny zresztą - wpis w tej sekcji pochodzi z 3 grudnia 2019 roku. Anonse dotyczące ograniczeń w dostawach produktu leczniczego na stronie URPL są raczej wyjątkiem niż regułą. Sprawy braków na ogół prześwietlają sami farmaceuci i niekiedy bardziej dociekliwi zainteresowani pacjenci. Czasami jednak po prostu trudno jest ustalić, dlaczego danego leku nie ma i kiedy będzie.

Czy apteki dostają sygnały z hurtowni, że może być problem z dostawami leków?

Jednoznaczny sygnał, że może być problem z dostawami i że hurt może nie udźwignąć rosnących kosztów dystrybucji dał ostatnio Andrzej Stachnik, prezes Związku Pracodawców Hurtowni Farmaceutycznych. Zakomunikował bardzo wyraźnie, że hurtownie mogą szukać sposobów na poprawę rentowności, a jednym z nich jest zmniejszenie częstotliwości dostaw.

Hurtownicy zaapelowali do Ministerstwa Zdrowia o podniesienie wysokości marży z 5 do 6 procent. Czy taka zmiana wpłynęłaby w jakikolwiek sposób na sytuację aptek?

Zwiększenie marży na leki refundowane mogłoby przynajmniej zapobiec zapowiadanemu pogorszeniu. Hurt i detal lekowy to naczynia połączone. Zła sytuacja finansowa hurtowni może pogorszyć funkcjonowanie aptek.

Tymczasem według danych z Krajowego Rejestru Długów co piąta apteka ma niespłacone zobowiązania, sytuacji nie poprawia wydłużony termin na zwrot refundacji przez NFZ.

Placówki borykające się z kłopotami finansowymi wolałyby zamawiać leki często, ale niewielkich ilościach, a najdroższe preparaty oferować raczej "na zamówienie”. Aby hurtownia mogła realizować takie potrzeby musi sama utrzymywać duże magazyny, mieć długo czynny dział sprzedaży, specjalistyczną flotę, spełniającą wymogi Dobrej Praktyki Dystrybucyjnej.Sama kredytuje się w banku, aby następnie udzielić kredytu  kupieckiego aptece. A kredyty - jak wiemy - to też jedna z tych rzeczy, których koszt ostatnio drastycznie się zwiększył.

Jaka jest zależność wysokości marż na poszczególne produkty na ich możliwości magazynowania w aptece?

Apteki starają się mieć możliwie szeroki asortyment, dostosowany do potrzeb lokalnej społeczności - pacjenci na ogół doceniają, jeśli mogą kupić potrzebne produkty "od ręki".

Jednocześnie apteka musi zarabiać, aby utrzymać infrastrukturę i wypłacić wynagrodzenia pracownikom. Najniższa marża jest na lekach refundowanych, co nie stanowi zachęty do ich magazynowania, szczególnie jeśli koszt ich zakupu jest dla apteki wysoki i mają wąskie zastosowanie. Przy ograniczonym budżecie trzeba rozsądnie zarządzać zapasami - w pierwszej kolejności zabezpieczając produkty pierwszej potrzeby, poszukiwane przez wielu chorych i dobrze rotujące.

Sytuacja, w której apteka mają większy dochód ze sprzedaży suplementów diety czy kosmetyków niż z leków refundowanych jest jednak alarmująca. Prowokuje pytanie, dlaczego apteki nie mogą godziwie zarabiać na asortymencie specyficznym dla prowadzonej działalności, czyli na lekach - wydawałoby się - najważniejszych, bo objętych przez państwo dopłatą?

Ostatnie zapowiedzi Ministerstwa Zdrowia dotyczące finansowania z NFZ nocnych i świątecznych dyżurów aptek oraz podniesienia wysokości marż na leki refundowane pozwalają jednak mieć nadzieję, że konieczność wsparcia rentowności aptek została wreszcie zauważona.

Jaki dzisiaj procent produktów sprzedawanych w aptece to leki refundowane?

Architektura sprzedaży w poszczególnych placówkach może różnić się istotnie w zależności od ich profilu i lokalizacji. Inaczej może to wyglądać w aptece przy gabinetach specjalistycznych, a inaczej w placówce działającej w centrum handlowym.

Jednak bazując na danych PEX PharmaSequence przykładowo za czerwiec 2022, 2021 i 2020 roku, statystycznie dla wszystkich aptek i w ujęciu kwotowym (w mln PLN), leki refundowane są segmentem nieco większym niż pełnopłatne, ale jednocześnie każdy z tych zbiorów jest istotnie mniejszy niż sprzedaż produktów OTC.

Jak ma się do tego stosowanie zamiennictwa leków na tańsze w aptekach?
Farmaceutom nie opłaca się proponować tańszego zamiennika, bo wtedy
obniżają swój zysk?

Z mojego doświadczenia wynika, że farmaceuci są skupieni przede wszystkim na prawidłowej realizacji recepty i raczej kierują się preferencjami pacjenta i jego możliwościami finansowymi niż analizą wysokości marży. Posiadanie na stanie różnych zamienników jest też niejednokrotnie remedium na braki leków - pozwala zaproponować pacjentowi alternatywę i to jest najważniejsze - że chory nie odchodzi od aptecznego okienka bez pomocy.

Pamiętajmy też, że ustawa refundacyjna nakłada na farmaceutę obowiązek poinformowania pacjenta o możliwości nabycia tańszego odpowiednika, a apteka ma obowiązek zapewnić dostępność tego leku.

Czy korytarze cenowe, które proponuje MZ w projekcie ustawy refundacyjnej to dobre czy złe rozwiązanie przy obecnych problemach z dostępnością do leków?

Korytarz cenowy to mechanizm, w którym cena najdroższego produktu w grupie leków o podobnym działaniu nie może być większa o więcej niż 50 procent od ceny produktu najtańszego. Jeśli jakiś lek nie spełnia tego warunku, to nie może być w refundacji. Tworzy to sztywne widełki dla ceny, których nie można przekroczyć, aby utrzymać się na liście.

Krajowi Producenci Leków mocno skrytykowali ten pomysł wskazując, że najtańsze zapewne będą leki azjatyckiego pochodzenia, a przecież wiadomo już, że bezpieczeństwo lekowe Polski i Europy powinno polegać między innymi na dywersyfikacji i uniezależnieniu się od dostawców z Chin czy Indii.

Pomysł ma powodować zmniejszenie wydatków na leki, ale potencjalnie może być impulsem do generowania ich braków. Czy wygenerowane oszczędności przekroczą koszty leczenia powikłań czy hospitalizacji, jeśli zabraknie leków kluczowych dla dużych grup pacjentów? Myślę, że tutaj potrzeba szerszej perspektywy, która uwzględnia leki jako jako produkt strategiczny, a nie tylko generator kosztów.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum