Farmaceuci alarmują, że w aptekach nie ma leków. Ministerstwo Zdrowia zaprzecza

Autor: MP • Źródło: POIA/PAP/Rynek Zdrowia01 sierpnia 2022 12:00

Przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia nie znajdując w ZSMOPL braków leków, nie rozumieją jednego z kluczowych sektorów gospodarki dotyczących bezpieczeństwa obywateli - pisze Podkarpacka Okręgowa Rada Aptekarska. Resort zdrowia uspokaja, że póki co nie ma ograniczenia dostępności leków.

Farmaceuci alarmują, że w aptekach nie ma leków. Ministerstwo Zdrowia zaprzecza
Farmaceuci alarmują o brakach leków Fot. AdobeStock
  • Coraz częściej pojawiają się doniesienia na temat problemów z dostępnością leków i innych wyrobów medycznych
  • Jednak Minister Zdrowia tłumaczy, że monitoruje stan leków i zapasów w hurtowniach i "według raportów systemowych braków leków nie ma"
  • Farmaceuci alarmują natomiast, że problem jest, a "przedstawiciele resortu zdrowia nie znajdując w ZSMOPL braków leków, nie rozumieją jednego z kluczowych sektorów gospodarki dotyczących bezpieczeństwa obywateli"

Farmaceuci alarmują o brakach leków

W ostatnich tygodniach coraz częściej słyszy się o problemach z dostępnością leków i innych wyrobów medycznych, na co zwraca uwagę m.in. Podkarpacka Okręgowa Rada Aptekarska.

- Przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia nie znajdują w Zintegrowanym Systemie Monitorowania Obrotu Produktami Leczniczymi braków leków, nie rozumiejąc funkcjonowania jednego z kluczowych sektorów gospodarki dotyczących bezpieczeństwa obywateli, a za utrudniony dostęp do brakujących produktów leczniczych obwiniają farmaceutów - pisze Rada.

W swoim stanowisku w sprawie dostępności produktów leczniczych w Polsce podkreśliła, iż "skoro system wysyłania raportów do ZSMOPL działa nieefektywnie, należy ten obowiązek zlikwidować".

- Alternatywnie, należy go zautomatyzować oraz doprowadzić do skutecznego działania tak, aby poprzez uzyskane zdolności analityczne możliwa była identyfikacja, prognozowanie i zapobieganie zagrożeniom w zakresie dostępności do leków w Polsce - tłumaczy POIA.

- Dodatkowo, przekazywanie danych do ZSMOPL powinno być wycenione i finansowane przez odbiorców tych danych. Przedsiębiorcy prowadzący apteki powinni otrzymywać środki finansowe na pokrycie kosztów utrzymania i zasilania danymi systemu ZSMOPL - dodaje.

"Nie można straszyć ludzi, że zabraknie dla nich leków"

- Mamy system, który monitoruje stan tych leków i zapasów w hurtowniach. Takich systemowych braków - według raportów, które otrzymuję - nie ma - tłumaczył z kolei w lipcu w rozmowie z Polsat News minister zdrowia Adam Niedzielski.

- To, że my publikujemy listę leków, które podlegają pewnym restrykcjom, jeżeli chodzi o wywóz, nie oznacza, że to jest lista brakujących leków. To jest działanie prewencyjne, które właśnie ma zapobiec takiej sytuacji. Ono przede wszystkim koncentruje się na tych lekach, które są stosunkowo atrakcyjne cenowo w Polsce i w związku z tym jest zwiększone ryzyko tego, że np. hurtownie czy producenci będą chcieli w skali międzynarodowej sprzedawać je niekoniecznie na polskim rynku - tłumaczył.

- To jest standardowo procedura i prosiłbym, żeby nie wzniecać emocji, bo, póki co, nie mamy informacji o ograniczeniu dostępności leków - podkreślił.

- Niektórzy niestety mylnie interpretują, że na liście jest 215 leków. Obecnie znajduje się na niej niecałe 70 medykamentów. Odnosząc to do liczby leków, które można kupić w Polsce, czyli 16 tysięcy, 70 leków to jest w granicach 0,4 proc. - mówi zaś na ubiegłotygodniowej konferencji rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

- Nie można straszyć ludzi, że zabraknie dla nich leków, bo to jest nieprawda. To, że pojawia się lista antywywozowa, to nie znaczy, że tych leków nie ma - podkreślił.






Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum