Emilewicz: RTR nie złagodziłby kryzysu lekowego

Autor: Dziennik Gazeta Prawna/Rynek Zdrowia • • 01 sierpnia 2019 11:15

Jak przekonuje w rozmowie z Dziennikiem Gazeta Prawna Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii, Polska ma ogromny potencjał jako rynek zbytu leków, mogłaby się także stać atrakcyjnym rynkiem ich produkcji.

Emilewicz: RTR nie złagodziłby kryzysu lekowego
Fot. PTWP

Emilewicz przypomniała, że źródła obecnych problemów z dostępnością leków mają związek z rynkami azjatyckimi, z produkcją substancji podstawowych, z których wytwarza się leki, i od której jesteśmy w dużym stopniu uzależnieni. Producenci zamawiają bowiem w Azji potrzebne substancje, sprowadzają także niektóre leki generyczne.

Jak przekonywała minister, nie można było zapobiec kryzysowi w dostępności do leków w Polsce wprowadzając na przykład wcześniej rozwojowy tryb refundacyjny (RTR), wspierający firmy farmaceutyczne inwestujące w Polsce.

Zdaniem minister przedsiębiorczości, nawet wprowadzenie RTR dwa lata temu na pewno nie spowodowałoby, że bylibyśmy teraz w większym stopniu niezależni od rynku w Azji.

Przypomnijmy, że o wprowadzenie ułatwień dla inwestorów na polskim rynku leków od dawna zabiegają przedstawiciele polskich i zagranicznych firm farmaceutycznych.

W ocenie Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego (PZPPF) bez instrumentu wsparcia przemysł farmaceutyczny w naszym kraju nie będzie się rozwijać, ponieważ przegra konkurencję z tańszymi produktami z Azji - czytaliśmy w komunikacie nadesłanym do redakcji w czwartek (11 lipca).

- Producenci chińscy zawsze będę wygrywać z nami ceną, bo koszty wytwarzania leków są u nich niższe. My jednak dostarczamy dodatkową wartość - gwarantujemy ciągłość dostaw wysokiej jakości produktów, oraz wzrost polskiego PKB, miejsca pracy, poprawę bilansu handlu zagranicznego. Warto więc wspierać produkcję leków w kraju, bo to się zwyczajnie opłaca. A czas działa na niekorzyść Polski, ponieważ wiele innych krajów wdraża zachęty do produkcji leków na ich terenie - podkreślał Krzysztof Kopeć, prezes PZPPF.

Jak przekonywał PZPPF, "resort zdrowia traktuje krajowych wytwórców na równi z chińskimi i hinduskimi, tłumacząc całkowity brak wsparcia rodzimej produkcji niewystarczającym budżetem oraz brakiem wytycznych ze strony resortów odpowiedzialnych za gospodarkę".

Więcej: serwisy.gazetaprawna.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum