Ekspert: w większości infekcji u dzieci antybiotyk nie pomoże

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 25 grudnia 2017 12:02

Wielu rodziców domaga się od lekarza przepisania dziecku antybiotyków, tymczasem aż 80 proc. infekcji u maluchów wywołują wirusy - przekonuje dr Anna Krysiukiewicz-Fenger, pediatra z Warszawy.

Antybiotyki nie działają na wirusy. Leki te hamują jedynie namnażanie się bakterii. Fot. archiwum

Specjalistka przekonuje o tym w książce "Co Pan na to, Doktorze z sieci. Fakty i mity o diagnozach z Internetu", której współautorką jest Katarzyna Koper, dziennikarka od wielu lat zajmująca się zdrowiem.

Autorki nie zniechęcają do korzystania z porad medycznych w Internecie. Trzeba tylko wiedzieć, z jakich źródeł warto korzystać i nie przyjmować wszystkich informacji bezkrytycznie. - Same często wykorzystujemy publikowane w sieci informacje, jednak czerpiemy je tylko z wiarygodnych źródeł - przyznają.

Wiele kontrowersji wywołuje stosowanie antybiotyków u dzieci. - Rodzice są często źli na lekarzy, że opóźniają wdrożenie antybiotyków. Że dopiero po kilku dniach, gdy stan się pogorszył, przepisał on antybiotyk - stwierdza dr Krysiukiewicz-Fenger.

Tymczasem trzeba najpierw ustalić - wyjaśnia specjalistka - czy jest to infekcja bakteryjna, a nie wirusowa, bo antybiotyki nie działają na wirusy. Leki te hamują jedynie namnażanie się bakterii. Tymczasem aż 80 proc. infekcji u dzieci wywołują wirusy. Natychmiastowe podanie antybiotyku jest bezcelowe i może być nawet szkodliwe. Trzeba najpierw sprawdzić, jakiego rodzaju jest to zakażenie, czasami może to trwać kilka dni.

Dzieci są mało odporne na infekcje, co szczególnie wykorzystują wirusy i łatwo wnikają do dziecięcego organizmu. Rodzice są zaniepokojeni, bo maluch ma gorączkę, bóle brzucha i bóle mięśni, chcą jak najszybciej mu pomóc. Poza tym nie mogą zbyt długo przebywać na zwolnieniu, bo muszą wrócić do pracy.

- Pamiętajmy jednak, że każda przechorowana o własnych siłach infekcja to dla organizmu dziecka kolejna lekcja odporności - przekonuje dr Krysiukiewicz-Fenger. Dziecko nigdy nie jest pozostawione same sobie, otrzymuje leki objawowe, wspomagające jego walkę z zakażeniem.

Są również rodzice, którzy odwrotnie - nie chcą podawać dziecku antybiotyków, bo uważają, że mu szkodzą. To kolejna skrajność w postawach dorosłych, która może być równie niebezpieczna. Kiedy doszło do zakażenia bakteryjnego, antybiotyk przyspiesza zwalczenie choroby i chroni przed powikłaniami.

Dr Krysiukiewicz-Fenger zapewnia, że antybiotyki same w sobie nie obniżają odporności dziecka. Mogą jednak sprzyjać powstawaniu oporności na te leki, szczególnie wtedy, kiedy podawane są one niepotrzebnie, na wszelki wypadek, zanim jeszcze przeprowadzone zostaną badania potwierdzające, że doszło do infekcji bakteryjnej.

Prawdą jest, że antybiotyk może niszczyć florę bakteryjną przewodu pokarmowego (odbudowują ją preparaty zawierające probiotyki). Po zwalczeniu zakażenia dziecko może znajdować się w tzw. dołku immunologicznym, czyli ma obniżoną odporność. Wynika to z tego, że po zwalczeniu infekcji organizm dziecka jest osłabiony i może dojść do zakażenia innymi patogenami.

Bardzo ważne jest, by nie przerywać kuracji antybiotykami, gdy dziecko poczuje się lepiej po 2-3 dniach. Trzeba ją doprowadzić do końca, tak jak to zalecił lekarz.

- Zbyt krótki czas terapii powoduje, że zakażenie nie jest do końca wyleczone (zakażenie trwa dopóty, dopóki żyje ostatnia bakteria, która je wywołała), a bakterie uczą się produkować specjalne enzymy neutralizujące antybiotyk lub wykształcają mechanizmy usuwające go z komórki - podkreśla dr Krysiukiewicz-Fenger.

Autorki książki piszą również o alergiach, a także o bólach głowy, gorączce i kolkach u niemowląt. O tym, że warto dzieci szczepić i nie należy się obawiać szczepionek wieloskładnikowych. Że nawet noworodki już kilka dni po przyjściu na świat powinny przebywać na świeżym powietrzu, w każdych warunkach pogodowych, należy tylko odpowiednio je ubrać.

PAP - Zbigniew Wojtasiński

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum