Eksperci ostrzegają: leki bez recepty są nadużywane przez dzieci

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 09 czerwca 2015 19:06

Specjaliści alarmują, iż dzieci i młodzież coraz częściej nadużywają w celach pozamedycznych leków sprzedawanych bez recepty.

Eksperci ostrzegają: leki bez recepty są nadużywane przez dzieci

„OdurzeNIE" to hasło konferencji dla osób pracujących z młodzieżą, która odbyła się we wtorek (9 czerwca) w Katowicach.

Problem nadużywania przez młodzież leków bez recept w celach pozamedycznych okazał się na tyle palący, że grono ekspertów postanowiło przekazać najważniejsze informacje przedstawicielom szkół oraz innych ośrodków edukacyjnych.

Czyt.: Dzieci nadal mają dostęp do psychoaktywnych leków OTC

- Obserwujemy ten niepokojący trend od co najmniej 3-4 lat. Nasilił się w momencie kiedy nastąpiło zaostrzenie regulacji dotyczących dopalaczy. Utrudniony dostęp do dopalaczy, zwiększony nadzór, który jest jak najbardziej słuszny i pożądany, spowodował, że młodzież zaczęła szukać nowych środków i znalazła je w aptece - powiedziała prezes Polskiego Związku Producentów Leków bez Recepty (PASMI) Ewa Jankowska.

Dodała, że wśród substancji używanych w celach pozamedycznych najwięcej doniesień dotyczy trzech - to desktrometorfan, kodeina i pseudoefedryna.

Zakres problemu, jak poinformowała prezes PASMI, nie został jeszcze dokładnie zbadany, ale niepokojących sygnałów jest coraz więcej.

- Wiemy to z badań, które prowadzone są w kraju przez ośrodki toksykologiczne i również szpitale, które mają oddziały toksykologiczne. Natomiast nie mamy pełnego obrazu jeśli chodzi o cały rynek, tylko doniesienia z większych miast i ośrodków - wskazała Jankowska.

Dodała: - Wiemy, że najwięcej dzieci eksperymentuje w wieku 13-15 lat. Mamy okres dojrzewania, zmianę środowiska i szkoły, trudne etapy. Wiemy też, że to dziewczynki głównie eksperymentują z lekami, a chłopcy bardziej z alkoholem, chociaż te proporcje są porównywalne.

Według ekspertów informacje o różnorodnych substancjach, które mogą mieć działanie psychoaktywne, dzieci i młodzież zdobywa na portalach społecznościowych, czy specjalnych forach.

- Informacje, jakie leki mają kupić są ogólnie dostępne - u kolegów, w internecie. W większości osoby dorosłe nawet nie domyślą się, że w danym leku mogą znajdować się czynniki, które zażyte w większej ilości są czynnikami psychoaktywnymi - powiedział ordynator Regionalnego Ośrodka Ostrych Zatruć i Oddziału Toksykologii Klinicznej w Sosnowcu Tomasz Kłopotowski.

- W internecie dzieci znajdują również recepty, jak z określonego leku złożonego z kilku substancji odzyskać daną substancję psychoaktywną. Wielokrotnie są to metody bardzo proste  - dodał.

Zaznaczył, że sprawa jest bardzo poważna i wymaga "nadzoru", bo konsekwencje pozamedycznego zażywania leków przez dzieci i młodzież mogą być bardzo poważne.

- Dzieci zażywają leki powszechnie dostępne, osiągają stan pobudzenia psychoaktywnego, określonych doznań, przeżyć, poczucia zadowolenia. Coraz częściej po to sięgają, bo odczuwają poprawę samopoczucia. Potem rozwija się u tych dzieci tolerancja, co oznacza, że muszą zwiększać dawkę, żeby osiągnąć ten sam efekt i w pewnym momencie zaczynają sięgać po inne substancje - dopalacze, w końcu narkotyki - mówił Kłopotowski.

Terapeuta uzależnień i psycholog dr Ewa Krawczyk uważa, że należy w szkołach rozpocząć programy profilaktyczne, które powinny być skierowane do dzieci, rodziców i nauczycieli.

- Powinno to być systematyczne działanie profilaktyczne, które będzie uwzględniało też różne placówki edukacyjne. Myślę, że rodzice niewiele wiedzą na temat tych substancji - powiedziała.

Organizatorami konferencji "OdurzeNIE" byli Regionalny Ośrodek Metodyczno-Edukacyjny Metis w Katowicach, Wydział Nadzoru nad Systemem Opieki Zdrowotnej Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach oraz Polski Związek Producentów Leków bez Recepty (PASMI).

 

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum