Do refundacji wejdą nowe leki. Będzie też lista krytycznych substancji czynnych. Co z kryzysem?

Autor: Katarzyna Mieczkowska • Źródło: Rynek Zdrowia25 października 2022 09:19

Przemysł farmaceutyczny - jego rola w gospodarce nie tylko polskiej, ale i światowej, a także zmiany w rodzimej farmacji - o tym mówili eksperci podczas XVIII Forum Rynku Zdrowia. Wiceminister zdrowia zapowiedział wejście nowych leków do refundacji, a przedstawiciele Ministerstwa Rozwoju i Technologii - stworzenie listy krytycznych substancji czynnych. Z kolei przedstawiciele branży mówili o kryzysie energetycznym i lekowym.

Do refundacji wejdą nowe leki. Będzie też lista krytycznych substancji czynnych. Co z kryzysem?
O przemyśle farmaceutycznym dyskutowano podczas XVIII Forum Rynku Zdrowia. Fot. PTWP
  • Przemysł farmaceutyczny był tematem sesji podczas XVIII Forum Rynku Zdrowia. Retransmisja dyskusji jest dostępna online na stronie Forum Rynku Zdrowia po rejestracji
  • - Większość leków innowacyjnych w programach lekowych w Polsce to nie są te leki produkowane, ale jeśli chodzi o leki generyczne, to w najbliższych latach mamy dużo zmian – zapowiedział wiceminister zdrowia Maciej Milkowski
  • - Wiele leków kończy okresy wyłączności, będą mogły być refundowane leki generyczne. Leki produkcji polskiej mają priorytet - poinformował
  • Marlena Tryka, dyrektor Departamentu Innowacji i Polityki Przemysłowej w Ministerstwie Rozwoju i Technologii zapowiedziała, że jej resort planuje wykonać jeszcze w tym roku analizę krytycznych substancji aktywnych
  • - Mając te dane, będziemy zestawiać je z obrazkiem z dnia dzisiejszego: jakie substancje czynne dziś produkujemy w Polsce mające zastosowanie do tych najbardziej kluczowych leków, jakie są importowane i dzięki temu nasza wiedza na ten temat będzie znacznie bardziej pełna - mówiła
  • Katarzyna Dubno,  dyrektor ds. relacji zewnętrznych i ekonomiki zdrowia Adamed Pharma SA podkreślała sytuację branży w kontekście kryzysu energetycznego. - Firmy w Polsce, zakłady farmaceutyczne - one są na liście infrastruktury strategicznej, ale to jest infrastruktura, czyli to są mury, to są maszyny, natomiast proces produkcji leków nie jest uznany jako proces strategiczny - zauważyła
  • Aneta Grzegorzewska, dyrektor ds. korporacyjnych i relacji zewnętrznych Gedeon Richter Polska Sp. z o.o. stwierdziła natomiast, że "strategiczna branża farmaceutyczna jest tylko deklaratywna"

Zapowiadają się zmiany w kwestii leków generycznych

Jak przyznał wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski, „parę rzeczy się wydarzyło”, jeśli chodzi o wzmocnienie produkcji leków na terenie kraju i zapewnienia pełnej dostępności leków najważniejszych dla społeczeństwa. W ocenie wiceministra widać to na przykładzie niedawno ogłoszonej listy leków refundowanych.

- Tam jest dużo zmian w programach lekowych, ale również są drobne rzeczy związane z produkcją leków w Polsce – zaznaczył.

- Większość leków innowacyjnych w programach lekowych w Polsce to nie są te leki produkowane, ale jeśli chodzi o leki generyczne, to w najbliższych latach mamy dużo zmian – zapowiedział. - Wiele leków kończy okresy wyłączności, będą mogły być refundowane leki generyczne. Leki produkcji polskiej mają priorytet - poinformował.

- Przez ostatnie lata, w zakresie mojego urzędowania, bardzo mocno zmniejszyliśmy udział wydatków sektora zdrowia na polską produkcję poprzez bardzo mocno zwiększone obejmowanie leków innowacyjnych. Tego oczekują pacjenci, ale z drugiej strony trzeba ten rozdźwięk na pewno zatrzymać i zaczęliśmy nad tym pracować już teraz – podsumował.

Będzie lista krytycznych substancji czynnych

Marlena Tryka, dyrektor Departamentu Innowacji i Polityki Przemysłowej w Ministerstwie Rozwoju i Technologii odniosła się do kwestii produkcji substancji czynnych w Polsce.

- Dane, którymi dysponujemy i analizy, które przeprowadziliśmy dzięki uprzejmości między innymi Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego wskazują, że w Polsce są 33 podmioty, które zajmują się produkcją substancji czynnych. Wiemy, że produkcja substancji czynnych składa się z różnych etapów. Mówiąc o 656 substancjach, mówimy w ogóle o tym, jakie substancje są produkowane w Polsce, natomiast przechodząc do 171 substancji, to są substancje, których etap wytwarzania w Polsce nie obejmuje tylko tej końcowej fazy, a również wcześniejsze. Możemy mówić, że te substancje są wytwarzane w Polsce w pełni.

- Mówiąc o tych substancjach na podstawie informacji, którymi dysponujemy w Ministerstwie Rozwoju, nie jesteśmy w stanie określić, które z tych substancji są wykorzystywane w produkcji w Polsce, które są przekazywane na eksport, które są stosowane do produkcji leków generycznych, które do ziołowych, które do weterynaryjnych - wyjaśniała. - Jak w każdych analizach, różne jest podejście do klasyfikacji danych i następnie wyciąganie z nich wniosków - zaznaczyła.

Zapowiedziała, że resort planuje wykonać jeszcze w tym roku analizę krytycznych substancji aktywnych

- Będziemy określali listy krytycznych substancji aktywnych poprzez zbadanie zastosowania ich w konkretnych produktach farmaceutycznych, także biorąc pod uwagę dynamikę zastosowania tych leków, biorąc pod uwagę też pewnego rodzaju unikatowość, czyli to, w jaki sposób rynek będzie się rozwijał oraz na jakie substancje czynne będzie zapotrzebowanie na przestrzeni następnych lat. Mając te dane, będziemy zestawiać je z obrazkiem z dnia dzisiejszego: jakie substancje czynne dziś produkujemy w Polsce mające zastosowanie do tych najbardziej kluczowych leków, jakie są importowane i dzięki temu nasza wiedza na ten temat będzie znacznie bardziej pełna - mówiła.

Produkcja leków to branża strategiczna. "Poducenci drżą ze strachu, co się dalej"

Katarzyna Dubno, dyrektor ds. relacji zewnętrznych i ekonomiki zdrowia Adamed Pharma SA zwróciła uwagę na zjawisko perfect storm.

- To są wszystkie czynniki, które złożyły się w jednym momencie i które powodują, że jesteśmy na krawędzi kryzysu gospodarczego - to też w tej chwili jest odmieniane przez wszystkie przypadki nie tylko w Polsce, ale też w Europie.

- Polska gospodarka stoi sektorem prywatnym: tysiące firm prywatnych walczą każdego dnia o przetrwanie, o zatrudnienie, o inwestycje, o rozwój. To, czy gospodarka będzie się rozwijać, czy te firmy będą inwestować, zależy od tego, czy mają poczucie stabilności, zaufania, pewności i współpracy z agendami rządowymi. Niestety w tej chwili to zaufanie maleje - nie tylko do rządu, ale w ogóle do całej sytuacji, która się dzieje - podkreśliła.

Zaznaczyła też, że branża farmaceutyczna "nie na wszystkich poziomach i nie we wszystkich gremiach jest uznawana za strategiczną". Przypomniała, że Komisja Europejska już w lipcu 2020 roku uznała tę branżę za strategiczną, także pod kątem dostępności prądu, gazu, kwestii łańcuchów dostaw.

- Firmy w Polsce, zakłady farmaceutyczne - one są na liście infrastruktury strategicznej, ale to jest infrastruktura, czyli to są mury, to są maszyny, natomiast proces produkcji leków nie jest uznany jako proces strategiczny - co oznacza, że fabryka jest objęta tą listą, ale już, czy tam będzie dostarczany prąd, czy będzie dostarczony gaz, czy pracownicy zostaną zmobilizowani, czy nie, to nie jest tym objęte i za każdym razem, kiedy słyszymy o takich zagrożeniach, myślę, że wszyscy producenci drżą ze strachu, co się dalej wydarzy - zauważyła.

Fot. PTWP
Fot. PTWP

Farmacja strategiczna tylko deklaratywnie

Aneta Grzegorzewska, dyrektor ds. korporacyjnych i relacji zewnętrznych Gedeon Richter Polska Sp. z o.o. stwierdziła natomiast, że "strategiczna branża farmaceutyczna jest tylko deklaratywna". - Ona się deklaratywnie pojawia w każdym kryzysie - mówiła, przytaczając pandemię COVID-19.

- Rok temu rozmawialiśmy o tym, żeby przygotować się na wojnę, a nie zbierać zapasy dopiero na wojnie. Teraz jest rzeczywiście wojna, jeszcze rok temu nie spodziewaliśmy się takiego scenariusza wydarzeń, a ciągle zbieramy się do potwierdzenia, że ta branża jest rzeczywiście ważna - zauważyła.

- Konstytucyjnie zapisaliśmy, że opieka zdrowotna jest szalenie istotna dla każdego Polaka. Gdzieś się mijamy trochę z misją tej branży pomiędzy biznesem - dodała.

- Musimy też oczywiście te kwestie połączyć, czyli misyjność tej branży, a jednocześnie biznes, w którym przyszło nam pracować. Deklaratywnie jesteśmy strategiczni, natomiast w dokumentacji i w sposobie prowadzenia polityki w naszym kraju na pewno nie - przyznała.

- Jak my sobie dzisiaj radzimy z tymi wyzwaniami, które makroekonomicznie nas dotykają? Tak jak każda branża: zobaczymy, jak jesteśmy przygotowani na to wyzwanie dopiero za kilka miesięcy. Inflacja dotyka branży farmaceutycznej jak każdej innej - stwierdziła dyrektor.

Jesteśmy na początku farmaceutycznego wyścigu narodów

Grzegorz Rychwalski, wiceprezes zarządu Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego odniósł się do informacji przytoczonej przez dyrektor Trykę, że 33 podmioty w Polsce produkują substancję czynną. - To jest prawda, ale druga prawda jest taka, że tylko jeden producent jest dużą skalą na Polskę, a z perspektywy świata, którym się tak naprawdę mierzy substancje czynne, to jest 'średnio mniejszy' i też trzeba zwrócić uwagę, gdzie my jesteśmy na tej liście wyścigu farmaceutycznego narodów - zaznaczył, przypominając, że związek przygotował raport "Wyścig farmaceutyczny narodów" pokazujący, gdzie jest Polska i jakie ma szanse.

- Jakie mamy szanse? Ogromne - ponieważ to wynika z tego, gdzie jesteśmy. Jesteśmy na początku tego startu: mamy bardzo cenną grafikę Polskiego Instytutu Ekonomicznego i my jesteśmy na takim szarym końcu produkcji perspektywy światowej - dodał.

- Panie ministrze, pani dyrektor, to w waszych rękach jest, żebyśmy tam nie byli - zwrócił się do wiceministra Miłkowskiego i dyrektor Tryki.

Fot. PTWP
Fot. PTWP

Europa wśród rynków światowych. Kiedy będzie konkurencyjna?

Michał Byliniak, dyrektor generalny Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA odniósł się do powstałeo dwa lata temu dokumentu "Strategia farmaceutyczna dla Europy".

- W tej chwili prace będące pochodną powstania tego dokumentu są prowadzone. Musimy wyjść nawet na perspektywę wyższą niż perspektywa Europejska, dlatego, że mówimy o konkurencyjności rynku europejskiego versus rynku Stanów Zjednoczonych, Azji czy też całego świata tak naprawdę i dyskutowania o tym, kiedy i na jakich warunkach Europa będzie konkurencyjna. Rozmawiamy między innymi o lekach stosowanych w chorobach rzadkich, lekach sierocych, o lekach stosowanych we wskazaniach pediatrycznych, szukając drogi do tego, aby udało się doprowadzić do sytuacji, w której pacjenci w takich krajach jak Polska będą mogli być leczeni na takim samym poziomie, na którym są leczeni pacjenci w krajach najbogatszych, w których systemy finansowania ochrony zdrowia są bogate i które stawiamy jako wzór.

- Te prace są w tej chwili prowadzone, wydaje się, że przyszły rok będzie tym momentem, kiedy się wydarzy bardzo dużo, będziemy zmierzać ku temu, aby to konkretyzować. Wszystko jest przed nami, na pewno ten cel nadrzędny, którym jest zapewnienie dostępności do najnowszych terapii polskim pacjentom między innymi, jest tym celem, który jest postawiony - zaznaczył.

- Środki, jakie będą zastosowane, żeby to osiągnąć, jeszcze są przed nami, to wszystko jest w bardzo wczesnej fazie dyskusji i może się okazać, że ta dyskusja będzie trwała dosyć długo, ponieważ takie regulacje i taki przegląd, który jest w tej chwili zaproponowany, tak naprawdę jeszcze nie miał miejsca - przyznał.

Apteka miejscem pierwszego kontaktu z pacjentem

Michał Morek, kierownik Działu Opieki Farmaceutycznej sieci aptek Dr. Max dostrzega "olbrzymie zmiany", jakie zaszły na rynku aptecznym.

- Oczywiście widzimy też te aspekty, że niektórych molekuł brakuje, aczkolwiek z poziomu apteki naszym głównym zadaniem jest szczegółowy monitoring, dostarczanie tych leków, po które zgłaszają się nasi pacjenci i staranie się dostarczyć wszystkie niezbędne leki - zaznaczył.

- Od dwóch lat mamy do czynienia z digitalizacją w aptekach i począwszy od wprowadzenia e-recept, e-skierowań i wprowadzenia ustawy o zawodzie farmaceuty przez te ostatnie 2 lata mocno rozwinęła się opieka farmaceutyczna, a także wszystkie usługi, które mogą być proponowane dla pacjentów. Wcześniej apteka była postrzegana jako miejsce, gdzie jest wydawany lek, po który przychodzi pacjent - teraz z perspektywy tych dwóch lat możemy śmiało powiedzieć, że apteka jest też miejscem, gdzie pacjent może przyjść po konkretne usługi, które wpłyną na zwiększenie profilaktyki dla tych pacjentów, jak szczepienia, które zostały wprowadzone półora roku temu.

- Rozmawialiśmy już dużo wcześniej przed pandemią, że farmaceuci są przygotowani merytorycznie do świadczenia tej usłui, ale to pandemia spowodowała, że to zostało przyspieszone i wprowadzone w aptekach i teraz z perspektywy roku już nie mamy do czynienia z pierwszymi szczepieniami, tylko kontaktujemy się z pacjentami, którzy już któryś raz wracają do apteki i oprócz zaopatrywania się w leki wiedzą, że mogą porozmawiać z farmaceutą, spotkać się z nim, umówić na szczepienie - już nie pierwszą, drugą, tylko trzecią, czwartą dawką i wychodzą do apteki bezpośrednio, żeby skorzystać z tej możliwości.

- To jest zmiana, która stawia apteki jako placówki dedykowane do pierwszego kontaktu z pacjentem. W przyszłości, jeżeli zadbamy o rozwój tych usług i wdrożenie kolejnych usług, mogą znacząco wpływać na odciążenie systemu ochrony zdrowia, a także stanowczo poprawić profilaktykę wśród pacjentów, choćby zwiększając wyszczepialność, ponieważ do apteki mają dużo łatwiejszy dostęp i mogą to zrobić dużo bardziej skróconą drogą niż 2, 3 lata temu - przyznał.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum