Dlaczego bezpłatny lek kosztuje? Ministerstwo (prosto) tłumaczy seniorom

Autor: Luiza Jakubiak/Rynek Zdrowia • • 08 lutego 2014 08:15

Ministerstwo Zdrowia zorganizowało 5 lutego spotkanie ze słuchaczami Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Dla osób, które zostawiają w aptekach niemałe pieniądze, temat był ważny: jak zaoszczędzić na lekach i dlaczego drogie w ogólnym mniemaniu leki wcale nie są drogie oraz dlaczego lek bezpłatny kosztuje. Dla wyjaśnienia zjawiska użyto m.in. krów: białej w czarne kropki, białej w fioletowe kropki i czarnej krowy w kropki bordo. Słuchacze wydawali się być ze spotkania zadowoleni.

Kto by nie był? Na tę debatę, ze względu na wagę tematu resort zdrowia wystawił urzędników najwyższego szczebla.

W roli głównej wystąpił minister zdrowia, Bartosz Arłukowicz. Ponieważ było o lekach, był też wiceminister, Igor Radziewicz-Winnicki, człowiek, który "zajmuje się strategią postępowania z lekami". Wystąpili też dwaj panowie, "którzy odpowiadają za politykę lekową całego kraju": Grzegorz Cessak, prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych oraz Artur Fałek, dyrektor departamentu polityki lekowej i farmacji Ministerstwa Zdrowia. Dyrektor miał silne wsparcie dwóch pań z departamentu: swojej zastępczyni, Małgorzaty Szelachowskiej i pracującej od niedawna w departamencie, Katarzyny Klimkowskiej. Obie są farmaceutkami z wykształcenia.

- Często słyszy się, że leki drożeją, że pacjenci bardzo dużo płacą za leki. W części przypadków jest to prawda. Pytanie czy zawsze musi tak być? Mamy dane, które mówią, że leki w Polsce są tańsze niż w Europie, zaś pacjenci w ciągu ostatnich lat do leków dopłacają coraz mniej - otworzył spotkanie minister Arłukowicz.

Według resoru, średni koszt dopłaty pacjenta do leku refundowanego nie przekracza 10 złotych.

- Skoro mamy najniższe ceny leków w Europie, to dlaczego płacicie tak wysokie ceny za leki? - pytał seniorów szef resortu zdrowia. Sam udzielił od razu odpowiedzi: - Czasem jest tak dlatego, że przepisywane są drogie leki, które mają swoje dużo tańsze odpowiedniki. Dlatego pierwsze spotkanie z tej serii to próba pokazania mechanizmu, w jaki sposób kupić taniej leki, tak samo skuteczne.

Krowa krowie równa
Trzeba przyznać, że urzędnicy mówili do seniorów zrozumiałym językiem, wykazując się przy tym ogromną kreatywnością. Z pewnością nie jest łatwo zobrazować taniość leków i uzmysłowić ideę różnicy cen produktów generycznych i oryginalnych, zawierających te same substancje. Dla wyjaśnienia zjawiska użyto krów.

Wygląda to tak: mamy trzy krowy - białą w czarne kropki, białą w fioletowe kropki i czarną krowę w kropki bordo. Co z tego wynika? Ano to, że mimo różnych barw, wszystkie trzy krowy dają to samo mleko. Identycznie ma się sprawa z prądem - mamy prąd zmienny w zakresie 220-240 V. O ile obudowy gniazdek mogą być różne, o tyle zawsze jest w nich ten sam prąd. - Proszę nie wierzyć sąsiadowi, że ma lepszy prąd - przekonywał Grzegorz Cessak.

A co, jeśli mleko będzie zepsute i zatrujemy się nim albo elektrownia zwiększy moc i spali nam się podłączone do prądu żelazko? Mówimy wtedy, że mleko lub prąd dały działania niepożądane. Każde z nich może powodować te działania, ale nie u każdego wystąpią.

Stopniując wykładaną przystępnie wiedzę dyrektor Fałek dodał, że jednak mleko poszczególnych krów różni się bardziej niż leki pomiędzy sobą. - W każdym z leków jest zawsze ta sama substancja czynna, która będzie tak samo działać. Zaś mleko to mieszanina różnych substancji: białek, tłuszczów itd. Jedna krowa mogła paść się na alpejskich łąkach (wiadomo - ekologiczna), inna mogła stać przy drodze, a ta czarna - pewnie jadła żubrówkę.

Strategie przetrwania
Urzędnicy resortu wskazali też na pewne strategie, które mogą ustrzec seniora przed katastrofą finansową w aptece. W przypadku starszych osób powinna nastąpić ocena ich możliwości finansowych.

- Lekarz musi zapytać o stosowane leki, ale powinien również przeprowadzić wywiad społeczno-ekonomiczny - zapytać o wykonywany zawód, miejsce zamieszkania, warunki mieszkaniowe - zauważył nie bez racji dyrektor Fałek. - Te pytania nie służą zaspokojeniu ciekawości lekarza. One mogą mieć wpływ na powstanie i przebieg chorób. Ponadto sytuacja ekonomiczna może się wiązać z brakiem możliwości zakupienia leków, a tym samym z niedostosowaniem się do zaleceń lekarskich.

Jesteśmy 6. rynkiem w Europie pod względem konsumpcji leków. - Polacy "zjadają" dużo leków. Rocznie wykupują 1 mld opakowań. Do tego dokupują suplementy diety, które zawierają głównie witaminy i inne substancje służące zbilansowaniu codziennej diety dostarczanej z posiłkiem. Suplementów nie należy stosować jako stałego sposobu na uzupełnienie diety. Przede wszystkim trzeba pamiętać - one nie leczą - uczulał seniorów dr Fałek, nawiązując pewnie do sytuacji opisywanych w mediach, gdy emeryt nie wykupuje przepisanych leków z uwagi na wysoką cenę, ale daje się namówić w aptece na zakup suplementów.

Dlaczego lek bezpłatny kosztuje pacjenta 20 zł
Urzędnicy przekonywali, że ambicją ministra jest to, by pacjenci dopłacali do leków w Polsce jak najmniej. - Minister chce ponosić koszty leków w jak największym stopniu. Niestety na wszystko go nie stać. Staramy się działać jak gospodyni domowa, która ogląda każdą złotówkę i stara się ją wydać racjonalnie, by przyniosła jak najwięcej pożytku w domowym budżecie - mówił do seniorów Artur Fałek podkreślając, że oni też mogą w świadomy sposób wybierać tańsze leki, a dzięki temu oszczędzać.

- Od dwóch lat w Polsce można leczyć się tanio i skutecznie - wtórował minister Radziewicz-Winnicki.

Jak zatem wytłumaczyć, że nawet za lek możliwy do bezpłatnego otrzymania trzeba jednak czasem zapłacić? - Dlatego, że całkowicie bezpłatne leki mają droższą konkurencję. Te odpowiedniki zawierają tę samą substancję, mają te same właściwości, ale najczęściej z woli producenta kosztują drożej - mówił szef departamentu polityki lekowej i farmacji. Przechodząc od teorii do praktyki dyrektor Fałek zaprezentował "przykłady ekonomicznego podejścia do leku" - kalkulatory pokazujące wybrane grupy leków zawierające tę samą substancję czynną i różnice cen między najtańszym produktem i najdroższym.

Dla informacji czytelników, obecnie wygląda to tak: w grupie leków bezpłatnych znajduje się 358 leków (według kodów EAN), a wśród nich 138 realnie bezpłatnych. W grupie 1631 leków ryczałtowych, tylko 508 kosztuje pacjenta 3,20; z 30 proc. odpłatnością na 1329 produktów w limicie jest 377 leków, zaś z 50 proc. odpłatnością - 152 w limicie na 487 leków.

Tani nie może być dobry
Seniorzy byli zadowoleni ze spotkania, ale nie bezkrytyczni. Przez salę przechodził pomruk powątpiewania, gdy urzędnicy mówili o nadużywaniu leków przez Polaków ("to stereotyp" - można było usłyszeć), o tanich lekach (emeryci przyznali, że wydają na leki 2-3 tys. zł rocznie) czy o możiwości zaoszczędzenia na lekach.

Rosła presja na możliwość zadawania pytań. Zaczęło się.

Emeryt, który dostał się do mikrofonu jako pierwszy, ruszył do boju. Mowa była o braku geriatrów, niemożliwości wykupienia recepty (bo np. lekarz nie napisał, jak używać lek psychotropowy, a na kolejną wizytę trzeba czekać dwa miesiące), dlaczego do tej pory nie ma kas fiskalnych w gabinetach lekarskich, jaki jest sposób na skorumpowanych lekarzy.

- Zażywam lek na raka prostaty. Lekarz zawsze przepisuje mi ten najdroższy, podczas gdy w jednej grupie są cztery leki. Ja to rozumiem, każdy chce żyć - skomentował starszy pan.

W postawie emerytów widać było duży dystans i przekonanie, że raczej nic się nie zmieni dla nich na lepsze. Może oczekują zmian, ale nie wierzą, że one nastąpią. Komentując propozycję, by lekarz przeprowadzał wywiad i pytał o zasobność portfela pacjenta, słuchacz senior powiedział: - Mili panowie, my naprawdę wiemy, co lekarz powinien. Tylko lekarz mówi, że ma dla mnie 15 minut. On nie ma dla mnie czasu. Trzeba mu wybaczyć. Taki jest system, takie jest życie.

Na koniec było wspólne zdjęcie, z nowym logo resortu w tle. Ale zanim seniorzy poszli na pamiątkowe foto, spytaliśmy najbliżej siedzących, co sądzą o spotkaniu. - Znajomej córka, która jest lekarzem mówiła, że lepiej nie stosować tych zamienników. Bo jak mogą być tak samo dobre, skoro są tańsze - padła odpowiedź.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum