Czy dostępne w Polsce leki na cukrzycę są zanieczyszczone NDMA? MZ chce, by GIF zlecił badania

Autor: MSX/Rynek Zdrowia • • 20 stycznia 2020 11:59

W grudniu ub.r. Ministerstwo Zdrowia wystąpiło do Głównego Inspektora Farmaceutycznego o zbadanie dostępnych na naszym rynku leków na cukrzycę pod kątem zanieczyszczenia nitrozoaminami. Jak podaje w poniedziałek (20 stycznia) Dziennik Gazeta Prawna, GIF badań nie zlecił - czeka na wyniki analiz zleconych przez Europejską Agencję Leków (EMA).

Resortowi zdrowia zależy na badaniach specyfików z naszego rynku Fot. Archiwum

W odpowiedzi na pytanie DGP GIF wskazuje, że "produkty lecznicze kierowane do badania przez Główny Inspektorat Farmaceutyczny badane są na zgodność z wymaganiami Specyfikacji Jakościowej. Obecność nitrozoamin nie była dotychczas określona w tych wymaganiach, w związku z czym nie były zlecane badania poziomu nitrozoamin w produktach leczniczych". Dodaje, że przeprowadzenie badań poszczególnych preparatów Europejska Agencja Leków zleciła ich producentom.

Resortowi zdrowia zależy jednak na badaniach specyfików z naszego rynku, aby można było upublicznić wyniki w sprawie czystości leków, z jakich korzystają polscy pacjenci.

Sprawa dotycząca zanieczyszczenia popularnych leków na cukrzycę silnie toksyczną substancją N-nitrozodimetyloaminą (NDMA) stała się głośna, gdy EMA poinformowała o wykryciu w laboratoriach poza Polską potencjalnych zanieczyszczeń w substancji czynnej, metforminie, stosowanej w leczeniu cukrzycy.

4 grudnia minister zdrowia Łukasz Szumowski uspakajał chorych twierdząc, że na ten moment nie ma danych, które uzasadniałyby wycofanie leków. Zapewniał też, że jeśli tylko resort zdrowia otrzyma informację, że normy są przekroczone na tyle, że stwarzają zagrożenie dla zdrowia, lek zostanie usunięty z rynku. Przekonywał, że pacjenci nie powinni rezygnować z terapii, ponieważ leki dają istotne korzyści zdrowotne, a zaprzestanie ich przyjmowania może grozić poważniejszymi konsekwencjami niż kontynuowanie leczenia.

Jak podaje DGP, w minionym tygodniu doszło do spotkania przedstawicieli resortu zdrowia i GIF. Resort był zaskoczony brakiem reakcji inspektora i ponownie domagał się, by w trybie pilnym zlecić analizy. Powinien je wykonać Narodowy Instytut Leków, w tym celu potrzebuje jednak zlecenia, które może przyjść jedynie od GIF.

Zanieczyszczenia, o których mowa, stwierdzono niezależnie od siebie w dwóch miejscach: w Azji oraz w Niemczech. Dotyczy to substancji produkowanych w chińskich fabrykach, które zaopatrują w leki niemal całą Europę. Jak wskazuje "DGP", niepożądaną substancją jest N-nitrozodimetyloamina (NDMA), toksyczny związek chemiczny, który jest bardzo niebezpieczny dla wątroby. Ma też działanie rakotwórcze. NDMA jest wstrzykiwane szczurom, by przyspieszyć u nich postęp choroby nowotworowej.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum