Coraz dłuższa kolejka chętnych do poprawiania projektu ustawy refundacyjnej

Autor: LJ, WOK/Rynek Zdrowia • • 18 października 2010 06:02

Po przyjęciu 14 października przez rząd ustawy refundacyjnej, ruszyła lawina uwag, opinii oraz stanowisk dotyczących planowanych regulacji. Emocje i skrajne oceny są zrozumiałe - chodzi o duże pieniądze.

Coraz dłuższa kolejka chętnych do poprawiania projektu ustawy refundacyjnej

Według analityków, w 2010 r. wartość aptecznego rynku leków refundowanych sięgnie w Polsce 12,3 mld zł (w tym udział finansowania przez NFZ - 8,5 mld zł)*.

W dniu przyjęcia projektu Ustawy o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych, czyli tzw. ustawy refundacyjnej Minister zdrowia Ewa Kopacz powiedziała m.in., że celem tej regulacji jest ograniczenie dopłat pacjentów do leków.

Tak ma być
Przypomnijmy, że projekt przewiduje m.in., że stałą cenę leku refundowanego Ministerstwo Zdrowia będzie negocjowało z producentem. Od jej wartości będzie ustalana urzędowa marża – w wysokości 5 proc. Ustawa wprowadza nowe rozwiązania dotyczące limitów i poziomów odpłatności za leki. Zmieniono sposób wyznaczania limitu podstawy – z leku najtańszego objętego refundacją, na oparty o udział grupy leków na rynku. Udział ten musi wynosić minimum 15%.

Listy refundacyjne będą ukazywać się częściej niż obecnie – co najmniej cztery razy do roku. Proces ich tworzenia ma usprawnić odejście od ustalania wykazów w formie rozporządzenia ministra zdrowia na rzecz obwieszczeń.

Projekt zakłada prowadzenie negocjacji cenowych z producentami leków refundowanych oraz stworzenie specjalnego funduszu przeznaczonego na badania efektywności leków. Pieniądze będą pochodzić od firm farmaceutycznych, płacących podatek w wysokości 3% od przychodów osiąganych ze sprzedaży leków refundowanych.

Eksperci, środowiska prawnicze i biznesowe, organizacje branżowe, przedstawiciele firm doradczych oraz różnych instytucji – jeszcze przed przyjęciem przez rząd projektu ustawy refundacyjnej – wyrażały swoje nadzieje i obawy związane z tym dokumentem. Poniżej fragmenty kilku opinii opublikowanych w najnowszym raporcie miesięcznika Rynek Zdrowia, a zebranych jeszcze we wrześniu.

Popyt generuje recepta
– Ustawa refundacyjna słusznie likwiduje patologie na rynku leków, np. niejawne rabaty i tzw. „leki za grosz”, co będzie sprzyjać otwartej i uczciwej konkurencji cenowej – powiedział nam Wojciech Kuźmierkiewicz, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego.

– Zasadniczym błędem ustawy jest brak regulacji popytu na leki. Popyt generuje recepta wystawiana przez lekarza w postaci zaleceń terapeutycznych (tzw. receptariusz) i mechanizmów jego kontroli – przypominał Wojciech Kuźmierkiewicz, dodając: – Odpowiedzialność za przekroczenie 17% budżetu NFZ w wydatkach na leki ponosić mają ich wytwórcy leków. Projekt ustawy nakłada na nich quasi podatek, polegający na zwrocie części przychodów w przypadku przekroczenie tej wysokości budżetu.

Zdaniem prezesa Kuźmierkiewicza, krzywdzące dla krajowego przemysłu są korzystniejsze warunki ustalania cen, produkowanych przez zagraniczne koncerny, leków, którym wygasły patenty: – Cena leku generycznego musi być 25% niższa od oryginalnego, a cena każdego następnego leku obejmowanego refundacją nie może być wyższa od urzędowej ceny zbytu odpowiednika wyznaczającego podstawę limitu finansowania.

Jerzy Toczyski, prezes Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych Infarma zauważa: – Nowa ustawa znacząco poprawia przejrzystość i przewidywalność procesów decyzyjnych przy określaniu zasad finansowania leków i w tym zakresie jest spójna z prawem unijnym.

To jest przełom
– Jednak wiele zawartych w ustawie propozycji, może wywołać efekty odmienne od oczekiwanych. Szczególnie kontrowersyjna jest propozycja eliminacji rabatów, poprzez usztywnienie marż i cen, co w opinii niezależnych firm monitorujących rynek leków może skutkować wzrostem poziomu współpłacenia pacjentów – mówił Jerzy Toczyski w wywiadzie dla Rynku Zdrowia.

– Zgadzam się natomiast, że zużycie leków należy racjonalizować, np. poprzez poprawę kontroli ordynacji lekarskiej. Aby powstrzymać pacjenta przed marnotrawieniem leków, trzeba przede wszystkim monitorować, czy każda wypisana recepta ma swoje uzasadnienie kliniczne, a nie pozbawiać pacjenta możliwości kupienia leku po niższej cenie – dodał prezes Infarmy.

Zdaniem Krzysztofa Łandy, prezesa HTA Audit i byłego szefa departamentu gospodarki lekami NFZ, projekt ustawy refundacyjnej jest przełomem: – Jedną z najlepszych propozycji tego projektu jest wprowadzenie mechanizmów inżynierii cenowej – porozumień podziału ryzyka oraz wpisanie kryteriów refundacyjnych i cenowych, czyli implementacja dyrektywy transparentności – podkreśla Krzysztof Łanda.

– Dobrym krokiem jest powołanie Komisji Ekonomicznej, której zadania są podobne do Agencji Cen w Australii. Komisja będzie negocjowała ceny i czuwała, by w Polsce ceny leków innowacyjnych, które same dla siebie wyznaczają limit, nie pozostały zbyt wysokie w porównaniu do cen w innych krajach – zaznacza prezes HTA Audit.

I dodaje: – Wreszcie uwzględniony został interes narodowy, czyli powiązanie aktywności biznesowej i naukowo-badawczej producentów leków w Polsce przy ustalaniu ceny i refundacji.

Lege Pharmaciae: brakuje analiz
Krytycy projektu, dość zgodnie wymieniając jego mocne strony (m.in. wspomniane wprowadzenie dyrektywy przejrzystości oraz kryteriów refundacyjnych), jednocześnie nie szczędzą mu zarzutów.

– Ustawa nie jest tworzona zgodne z regułami dobrej legislacji – uważa Katarzyna Sabiłło, prezes Fundacji Lege Pharmaciae. – Nie było m.in. dyskusji społecznej o założeniach ustawy. Nasze uwagi przekazaliśmy już Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i Rządowemu Centrum Legislacji.

Według Fundacji, prace nad projektu nie przebiegały zgodnie z obowiązującymi przepisami i wytycznymi: „Cele (ustawy – red.) nie były przedmiotem konsultacji społecznych, które, zgodnie z kryteriami przygotowywania oceny skutków regulacji (OSR), służyłyby ich weryfikacji. Nie przeprowadzone zostały (...) badania jakościowe i ilościowe w tym zakresie” – czytamy w uwagach Fundacji. Podkreśla się w nich, „brak jakichkolwiek analiz” umożliwiających ocenę realnych skutków m.in. wprowadzenia stałych cen i marż.

BCC: rynek zdominują duże sieci hurtowe
Opinię w sprawie projektu opublikował Business Centre Club. Czytamy w niej m.in., że „sztywna marża dla hurtowni (5 proc.) doprowadzi do pogorszenia się sytuacji finansowej wielu  aptek. (...) W konsekwencji indywidualne hurtownie farmaceutyczne, będące poza sieciami nie utrzymają się na rynku. Sytuacja taka ograniczy radykalnie ten poziom obrotu produktami leczniczymi i doprowadzi do jego zdominowania przez duże hurtownie sieciowe.”

W opinii BCC, „narzucając wszystkim aptekom jednolite ceny, przy okazji projektodawca chce ograniczyć i tak już wątłą konkurencję na rynku farmaceutycznym i pozbawić je możliwości konkurencji w granicach dopuszczonych dziś przez polskie prawo. A pacjenci pożegnają się z promocjami i zniżkami”.

PwC: będzie turystyka kontraktowa?
Analizę proponowanych zmian przeprowadziła też firma doradcza PwC. „Niezależnie od pozytywnych aspektów nowej ustawy”, eksperci PwC wskazują również „obszary mogące budzić poważne obawy: w rezultacie eliminacji rynkowej konkurencji cenowej odpłatność pacjenta co do zasady może wzrosnąć. Hurtownicy będą zmuszeni do daleko idących oszczędności, np. poprzez zmniejszenie częstotliwości dostaw leków do aptek” – czytamy w analizie.

PwC zwraca uwagę, że zakup leku refundowanego będzie możliwy wyłącznie w aptece posiadającej kontrakt z NFZ, a pacjent zmuszony będzie tym samym do poszukiwania apteki z ważnym kontraktem.

„Krótki okres przewidziany na zawarcie tych kontraktów może doprowadzić do pozostawienia (w okresie początkowym) znacznej liczby aptek bez kontraktu z NFZ, wskutek czego tzw. turystyka cenowa (krytykowana przez autorów projektu) może zostać zastąpiona turystyką kontraktową – pacjent będzie poszukiwał apteki mającej kontrakt i posiadającej lek” – ostrzegają eksperci PwC.

* Prognoza Ogólnopolskiego Systemu Ochrony Zdrowia (OSOZ) firmy Kamsoft.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum