Apteki nie poradzą sobie ze sprzedażą leków podmiotom leczniczym? "Demonizowanie sytuacji"

Autor: LJ • Źródło: SPOIWO, Rynek Zdrowia07 kwietnia 2022 12:30

Apteki nie są gotowe pod względem organizacyjnym i kadrowym do obsługi dużych zamówień na leki od podmiotów leczniczych - ocenia Związek Pracodawców Opieki Integrowanej Opartej na Wartości SPOIWO. Marek Tomków: to demonizowanie sytuacji.

Apteki nie poradzą sobie ze sprzedażą leków podmiotom leczniczym? "Demonizowanie sytuacji"
Apteki na co dzień zaopatrują np. domy pomocy społecznej. Fot. ShutterStock
  • SPOIWO: propozycja resortu zdrowia znacznie ogranicza leki, które podmioty lecznicze mogą kupować w hurtowniach farmaceutycznych
  • To bardzo utrudni bieżące prowadzenie działalności leczniczej, przyczyni się do zaburzeń w ciągłości działania - ocenia Związek
  • Alarmuje też, że apteki nie są gotowe pod względem organizacyjnym i kadrowym do obsługi takich zamówień
  • Marek Tomków: demonizowanie sytuacji, w której apteka miałaby takie leki przygotować czy dostarczyć, jest zupełnie niepotrzebne

Podmiot leczniczy kupi w hurtowni ograniczony asortyment leków

Związek Pracodawców Opieki Integrowanej Opartej na Wartości przygotował stanowisko do projektu Rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie podmiotów uprawnionych  do zakupu produktów leczniczych w hurtowniach farmaceutycznych.

W ocenie Związku, projekt znacznie ogranicza produkty lecznicze, które podmioty lecznicze mogą kupować w hurtowniach farmaceutycznych.

Zgodnie z projektowanymi przepisami, podmioty lecznicze, które nie posiadają apteki lub działu farmacji mogą wyłącznie kupować produkty, które są określone w przepisach wydanych na podstawie art. 68 ust. 7 ustawy oraz produkty immunologiczne wykorzystywane do przeprowadzania szczepień, o których mowa w art. 19 ustawy z dnia 5 grudnia  2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.

Produkty dostarczane doraźnie oraz ratujące życie

Chodzi więc o wykaz produktów leczniczych, które mogą być doraźnie dostarczane w związku z udzielanym świadczeniem zdrowotnym, oraz wykazu produktów leczniczych wchodzących w skład zestawów przeciwwstrząsowych, ratujących życie.

W ocenie Związku, analizując potrzeby, które mają podmioty lecznicze, po wprowadzeniu tych przepisów, kilkadziesiąt tysięcy pozycji asortymentu produktów leczniczych nie będzie mogło być kupowane w hurtowniach farmaceutycznych.

"Będzie to bardzo istotne utrudnienie w bieżącym prowadzeniu działalności leczniczej, przyczyniające się do zaburzeń w ciągłości działania. Produkty te będą musiały być kupowane w aptekach, natomiast apteki nie są uprawnione do dostarczania/przewożenia leków. Transport będzie musiał być zapewniony po stronie podmiotu medycznego. Wiąże się to z dostosowaniem samochodów do przewozu leków w tzw. zimnym łańcuchu dostaw oraz zatrudnieniem osób, które będą za to odpowiedzialne" - czytamy w stanowisku.

Placówki nie skorzystają z ofert specjalnych

Jak zauważają autorzy opinii, "jedno zamówienie podmiotu leczniczego może składać się nawet z ok 200 różnych produktów".

"Apteki nie są na to gotowe pod względem organizacyjnym i kadrowym" - oceniają.

Ich zdaniem, wprowadzenie tych przepisów spowoduje, że farmaceuci stracą mnóstwo czasu na realizację takiego zamówienia, co w istotny sposób również wprowadzi perturbacje w funkcjonowaniu apteki. Należy również podkreślić, że będzie potrzebna dodatkowa powierzchnia na zamówienia wielkogabarytowe.

Podmioty lecznicze zamawiają również w hurtowniach farmaceutycznych produkty od producentów dedykowanych do placówek medycznych, są to tzw. oferty specjalne, mające na celu poprawę dostępności leków dla podmiotów - w przypadku realizacji przez apteki nie będzie możliwości
skorzystania z tych ofert, co może wpłynąć negatywnie zarówno na dostępność produktów dla podmiotu, jak i na zwiększone koszty po ich stronie.

Co z dostępnością leków dla poradni ambulatoryjnych opieki specjalistycznej?

Istnieją również na rynku podmioty wielozakładowe, czyli pod jednym podmiotem jest kilka/kilkadziesiąt placówek w różnych miastach, ale nie wszystkie zakłady posiadają aptekę szpitalną lub dział farmacji, a w myśl tego rozporządzenia tylko te będą uprawnione, zatem ich zakłady będą musiały zaopatrywać się w aptece lub przez dział farmacji w innym mieście.

Kolejnym istotnym ograniczeniem - w ocenie autorów stanowiska - jest dostępność do leków dla poradni AOS, które są niezbędne do ich prawidłowego funkcjonowania. Wśród leków, których poradnie AOS nie będą mogły kupić bezpośrednio w hurtowni są m.in. produkty z kategorii ośrodkowego układu nerwowego, układu sercowo-naczyniowego, leki przeciwpadaczkowe, przeciwbólowe, dotyczące układu krwionośnego, a nawet tak podstawowe jak leki stosowane przy chorobach układu oddechowego.

Ograniczona będzie również możliwość zakupu środków kontrastowych przez Pracownie Diagnostyki Obrazowej bezpośrednio w hurtowni, wpłynie to także znacząco na zwiększenie kosztów po stronie tych placówek.

Całość stanowiska w załączniku na końcu tekstu.

Demonizowanie sytuacji jest zupełnie nie potrzebne

Spytaliśmy farmaceutów, jak odbierają troskę o apteki, które mogłyby sobie nie poradzić z obsługą takich zamówień.

- To stanowisko jest dość niespójne. Przede wszystkim trzeba pamiętać o tym, że żaden gabinet lekarski nie potrzebuje dziesiątek tysięcy leków, o których wspomniano w stanowisku. Z takiej liczby leków nie korzysta nawet wysoko zaawansowana apteka - komentuje Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.

- Jeżeli jest to grupa kilku leków, a tak najczęściej to wygląda, w przypadku nawet specjalistycznych gabinetów, to nie ma najmniejszego problemu, żeby takie leki zakupić w aptece - dodaje.

Jego zdaniem demonizowanie sytuacji, gdy apteka miałaby takie leki przygotować czy dostarczyć, jest zupełnie niepotrzebne, ponieważ apteki na co dzień zaopatrują np. domy pomocy społecznej, mające nawet kilkuset pacjentów i robią to w bardzo sprawny sposób.

- Wreszcie, jeżeli faktycznie mamy do czynienia z podmiotem leczniczym, który używa setek leków czy w innych ogromnych ilościach, to może jest to właśnie moment, w którym powinien się tym zająć farmaceuta w tym podmiocie. Czyli warto pomyśleć o stworzeniu działu farmacji szpitalnej lub apteki. Jest to wtedy absolutnie uzasadnione - mówi wiceszef NRA.

Trudno sobie bowiem wyobrazić mały szpital, w którym obrót lekiem nie jest w żaden sposób nadzorowany przez fachowców.

- W tym przypadku decyzja ministerstwa zdrowia jest absolutnie racjonalna. Tradycyjne już straszenie pacjentów brakiem dostępu do leków nie stanowi uzasadnienia do tego, żeby od tych zmian odstępować - ocenia.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum