Antybiotykooporność zabija miliony ludzi. Eksperci nalegają na powrót programu ochrony antybiotyków

Autor: Iwona Bączek • Źródło: Rynek Zdrowia22 listopada 2022 18:25

Powinniśmy przywrócić Narodowy Program Ochrony Antybiotyków, bo bez niego "straciliśmy wzrok" i w kwestii antybiotykooporności poruszamy się po omacku - mówi prof. Agnieszka Mastalerz-Migas.

Antybiotykooporność zabija miliony ludzi. Eksperci nalegają na powrót programu ochrony antybiotyków
Problem antybiotykooporności zaczął wymykać się spod kontroli - mówią eksperci Fot. AdobeStock
  • Problem antybiotykooporności zaczął wymykać się spod kontroli nie tylko ze względu na brak nowych antybiotyków, ale też nieracjonalne stosowanie tych leków - mówili eksperci podczas konferencji z okazji Światowego Tygodnia Wiedzy o Antybiotykach
  • Do 2021 r. w Polsce realizowany był Narodowy Program Ochrony Antybiotyków, a od tego czasu wybrane zagadnienia, które obejmował, przeszły do Narodowego Programu Zdrowia na lata 2021-25 - wskazywał Dariusz Poznański
  • Przy tworzeniu nowej edycji NPZ doszliśmy do wniosku, że należy odejść od podejścia sektorowego, tj. zaangażowania wyłącznie Ministerstwa Zdrowia, ponieważ potrzebne jest włączenie w ten obszar także innych resortów - wyjaśnił
  • Być może warto wrócić jednak do Narodowego Programu Ochrony Antybiotyków, bo dla wielu krytycznych obszarów w zdrowiu publicznym konieczne są długoterminowe strategie - zaznaczyła dr Małgorzata Gałązka-Sobotka
  • Bez tego programu "straciliśmy wzrok" i poruszamy się po omacku - oceniła prof. Agnieszka Mastalerz-Migas

Antybiotykooporność zabija miliony ludzi na świecie

- Dane opublikowane w tegorocznym numerze prestiżowego czasopisma medycznego Lancet podają , że w 2019 r. zmarło na świecie 4,95 milionów pacjentów z powodu zakażeń wywołanych przez bakterie oporne na antybiotyki, z tego 1,27 miliona przez bakterie oporne na wszystkie dostępne antybiotyki - mówiła prof. Waleria Hryniewicz z Zakładu Epidemiologii i Mikrobiologii Klinicznej Narodowego Instytutu Leków na konferencji prasowej poświęconej antybiotykooporności.

Jak wskazywali uczestnicy spotkania, problem oporności zaczął wymykać się spod kontroli nie tylko ze względu na brak nowych antybiotyków. Nieracjonalne stosowanie leków, m.in. ich niepotrzebne przepisywanie w schorzeniach nieuwarunkowanych patogenem bakteryjnym bądź niewłaściwe ich użycie, przyspiesza powstawanie oporności, co w efekcie sprawia, że szybko stają się one nieskuteczne.

Aż 48 proc. pacjentów uważa, że terapie antybiotykowe są skuteczne w leczeniu infekcji wirusowych. Ponad połowa przypisywanych w Polsce antybiotyków nie ma uzasadnienia, a najczęstsze przyczyny stosowania zbędnej farmakoterapii to:

  • kaszel (90 proc.),
  • przeziębienie (75 proc.),
  • ból gardła (60 proc.)
  • oraz zapalenie zatok (60 proc.).

Narodowy Program Ochrony Antybiotyków wygasł. Co dalej?

Dariusz Poznański, dyrektor Departamentu Zdrowia Publicznego w Ministerstwie Zdrowia podkreślał, że problem antybiotykooporności został dostrzeżony przez Ministerstwo Zdrowia wiele lat temu. Przypomniał, że do 2021 r. realizowany był Narodowy Program Ochrony Antybiotyków, a od tego czasu wybrane zagadnienia, które obejmował, przeszły do Narodowego Programu Zdrowia na lata 2021-25.

- Przy tworzeniu nowej edycji NPZ doszliśmy do wniosku, że należy odejść od podejścia sektorowego, tj. zaangażowania wyłącznie Ministerstwa Zdrowia, ponieważ potrzebne jest włączenie w ten obszar także innych resortów: rolnictwa i rozwoju wsi, klimatu i środowiska, czy edukacji i nauki. Chodzi m.in. o działania związane z chowem zwierząt, czy stymulowanie innowacyjności w zakresie nowych leków - wyjaśniał dyrektor Poznański.

Zaznaczył, że w nowej edycji Narodowego Programu Zdrowia zadania te wskazane są dla innych resortów. Z kolei przez Ministerstwo Zdrowia są realizowane działania za pośrednictwem Narodowego Instytutu Leków, czy Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny, polegające na monitorowaniu zjawiska lekooporności drobnoustrojów, nadzorowaniu stosowania antybiotyków i działaniach edukacyjnych dla profesjonalistów medycznych.

"Do Ministerstwa Zdrowia docierają propozycje działań systemowych"

- W marcu br. została również podjęta uchwała Rady ds. Zdrowia Publicznego, która podkreśla konieczność intensyfikacji działań w kwestii antybiotykooporności po stronie Ministerstwa Zdrowia i współpracujących instytucji. Do MZ docierają też propozycje działań systemowych i wszystkie one są analizowane. Jeśli chodzi o zakres lecznictwa szpitalnego, w resorcie pracuje zespół ekspertów pod egidą Głównego Inspektoratu Sanitarnego, który przygląda się zakażeniom szpitalnym, w tym drobnoustrojami lekoopornymi - mówił Dariusz Poznański.

- Wiele działań jest w toku, ale wszyscy rozumiemy, że antybiotykooporność jest potężnym wyzwaniem dla zdrowia publicznego, z którym nie jest łatwo się zmierzyć. Niczego nie załatwimy samymi tylko działaniami legislacyjnymi. Bez zmiany podejścia i budowania edukacji wśród pacjentów, a także bez ścisłej współpracy z towarzystwami naukowymi i profesjonalistami medycznymi, zdziałamy niewiele - ocenił dyrektor Departamentu Zdrowia Publicznego MZ.

"Potrzebujemy długoterminowej strategii"

Dr n. ekon. Małgorzata Gałązka-Sobotka, dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego, organizatora konferencji, wskazywała, że prowadzone są rozmowy z Ministerstwem Zdrowia, Centrum e-Zdrowia i NFZ, aby dane dotyczące antybiotyków spływały do placówek medycznych.

- Dałoby to obraz skali przepisywania tych leków przez zespół danej placówki, na tle innych lecznic. Taka informacja może skłaniać do myślenia, np. do rewidowania kompetencji zespołu i prowadzenia szkoleń - wyjaśniała.

- Być może warto również wrócić jednak do Narodowego Programu Ochrony Antybiotyków, który wygasł w 2020 r. Wydaje się, że dla wielu krytycznych obszarów w zdrowiu publicznym konieczne są długoterminowe strategie, w ramach których łatwiej o zagospodarowanie najważniejszych tematów - podkreślała.

"Musimy edukować lekarzy, decydentów i społeczeństwo"

Prof. Waleria Hryniewicz zwracała uwagę, że niezbędna jest edukacja profesjonalistów medycznych, ponieważ drobnoustroje zmieniają się "wręcz nieprawdopodobnie".

- To, o czym przyszli lekarze uczą się na studiach, ma się nijak do tego, co ma miejsce kilka lat później. Potrzebna jest zatem regularna weryfikacja wiedzy - przechodzenie kursów i egzaminów - zauważyła ekspertka.

- Trzeba też podkreślić, że nie mamy lekarzy mikrobiologów - brakuje chętnych do tej specjalności. Są lata, gdy nie ma ani jednej osoby w skali całego kraju. To nasz kolejny problem, bo brak tej kadry nie wróży dobrze w walce z antybiotykoopornością. Koniecznie należy również szkolić farmaceutów klinicznych, którzy powinni monitorować zasadność stosowania antybiotyków. W USA jeden taki profesjonalista przypada na 15. pacjentów - mówiła prof. Hryniewicz.

Dodała, że koniecznością jest również kontrola szerzenia się zakażeń, bez której nie osiągniemy sukcesu. Edukacja w tym zakresie musi rozpoczynać się już na etapie przedszkola.

- Należy również podnosić poziom wiedzy decydentów, bo muszą oni uznać, że antybiotykooporność jest dramatycznie poważnym problemem - będziemy ginąć nie tylko z powodu zmian klimatycznych, ale także z braku możliwości leczenia zakażeń. Do walki z antybiotykoopornością zostało już wprawdzie  włączonych kilka resortów, poza resortem zdrowia, ale to wciąż za mało. Na przykład mamy już w więzieniach szczepy bakterii oporne na wszystkie antybiotyki, a to oznacza, że do tego przedsięwzięcia należy również zaangażować również Ministerstwo Sprawiedliwości - proponowała.

Bez programu ochrony antybiotyków "straciliśmy wzrok"

Prof. Agnieszka Mastalerz-Migas, konsultant krajowa w dziedzinie medycyny rodzinnej, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej również opowiedziała się za przywróceniem Narodowego Programu Ochrony Antybiotyków.

- Bez niego „straciliśmy wzrok” i poruszamy się po omacku - oceniła.

- Zdecydowanie należy ponadto ograniczyć możliwość wypisywania recept na antybiotyki w ramach teleporad. Jeśli tego nie zrobimy, problem będzie narastał - przekonywała.




 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum