AOTM negatywnie o chemioterapii niestandardowej, czyli jest problem...

Autor: Luiza Jakubiak/Rynek Zdrowia • • 22 stycznia 2010 06:40

Dyrektor oddziału wojewódzkiego NFZ nadal może wydać zgodę na chemioterapię niestandardową, nawet jeśli dana terapia otrzymała negatywną rekomendację Agencji Oceny Technologii Medycznych - upewnił się portal rynekzdrowia.pl w Ministerstwie Zdrowia.

Artur Fałek, dyrektor departamentu polityki lekowej i farmacji Ministerstwa Zdrowia

 Jednak, jak podkreśla dyrektor departamentu polityki lekowej i farmacji MZ, Artur Fałek, zgody te mogą być wydawane tylko w wyjątkowych sytuacjach.

Generalnie od 1 stycznia br. obowiązuje zasada, że chemioterapia niestandardowa, negatywnie oceniona przez AOTM, możliwa jest w ramach kontynuacji terapii. Dyrektor Fałek przyznaje, że w przypadku zgód na chemioterapię niestandardową, negatywnie ocenioną przez AOTM, resort ma problem i zastanawia się nad jego rozwiązaniem.

– Obecnie zgody dyrektorów oddziałów Funduszu są wydawane zgodnie z warunkami rekomendacji – powiedział portalowi rynekzdrowia.pl Artur Fałek.

To by oznaczało, że dyrektor oddziału NFZ musi brać pod uwagę warunki wskazane w rekomendacji. Jednak zdaniem dyrektora Fałka, nie jest napisane wprost, że przy negatywnej rekomendacji dyrektor OW NFZ nie może wydać takiej zgody: nie uległa zmianie zasada, że  ma on prawo do uwzględnienia okoliczności i podjęcia indywidualnej decyzji.

Ministerstwo Zdrowia nie ukrywa: lepiej, aby były to naprawdę wyjątkowe sytuacje. Tym bardziej, że obszar chemioterapii niestandardowej ma się kurczyć. Chodzi o to, by nie finansować drogich, nieskutecznych terapii.

Wiceminister zdrowia Marek Twardowski opisał na razie teoretyczną sytuację, kiedy leki negatywnie ocenione przez Agencję, będą „dyskredytowane“, a ich stosowanie i finansowanie „może zostać zaprzestane, jako nieefektywne“.

– Takiej decyzji jeszcze nie ma – stwierdził, dodając jednak, że chemioterapia niestandardowa nie daje wyleczenia żadnego pacjenta.

– Te leki, często bardzo drogie (300-600 tys. zł rocznie na pacjenta) poprawiają jego przeżycie zaledwie o 3-3,6 miesiąca. Do tego są obarczone licznymi działaniami niepożądanymi – mówił Marek Twardowski.

Wytrych w systemie
Chemioterapia niestandardowa została wprowadzona jako rozwiązanie pomocnicze i na krótko, ale że prowizorki są zwykle najtrwalsze, stało się inaczej.

– Gdzieś zagubił się cel, jaki przyświecał tym terapiom – zwraca uwagę Artur Fałek i dodaje, że każda z nich zostanie oceniona przez AOTM i można się spodziewać szybkich rozstrzygnięć w tym zakresie.

– Wkrótce będą decyzje, co włączyć do finansowania gwarantowanego, a jaka terapia – z powodu nieefektywności – tych gwarancji nie otrzyma. W przypadku pozytywnej rekomendacji leki trafią do programów terapeutycznych w terapiach onkologicznych lub do katalogu substancji czynnych – wyjaśnia Artur Fałek.

– Czekamy na zlecenia ministra zdrowia do wykonania oceny 10-15 topowych leków z chemioterapii niestandardowej – potwierdza Wojciech Matusewicz, prezes AOTM.

I kolejne wyjątki
Już wcześniej resort zdrowia zapowiadał, że finansowanie terapii w ramach procedur niestandardowych zostanie na razie zachowane, ale będzie ograniczane. Obecnie dotyczy ono przede wszystkim dwóch kategorii, czyli możliwości stosowania leku poza wskazaniami rejestracyjnymi i nowych terapii wchodzących na rynek, jeszcze nie ocenionych przez AOTM i nie wymienionych z nazwy jako świadczenia objęte koszykiem świadczeń gwarantowanych. W tym przypadku zgoda na chemioterapię niestandardową jest wydawana przez dyrektora OW NFZ, do momentu uzyskania rekomendacji prezesa AOTM.

Jednak Wojciech Matusewicz przypomina, że nawet przy migracji terapii z obszaru niestandardowego do programów zdrowotnych, nie uwolnimy się od tego problemu, ponieważ cały czas będą się pojawiały nowe technologie.

Podobnie uważa Krzysztof Łanda, prezes HTA i były  dyrektor departamentu gospodarki lekami NFZ.

– Część terapii z powodu zastosowania poza wskazaniami (soft label use i off label use), może nie być nigdy udostępniona w ramach programu terapeutycznego lub w ramach innych części szeroko rozumianego koszyka świadczeń gwarantowanych – podkreśla Krzysztof Łanda.

Prezes przypomina projekt systemu skoordynowanej oceny wniosków na terapię niestandardową (SOWa), który zakładał osiągnięcie równego i kontrolowanego dostępu pacjentów do terapii niestandardowych dzięki przyjęciu reguły precedensu.

Jeżeli jedna osoba z danym wskazaniem otrzymałaby w Polsce zgodę na leczenie, pozostali pacjenci z takim samym wskazaniem również otrzymaliby to leczenie. Taki system obowiązuje w Austrii: pacjent na decyzję w sprawie terapii niestandardowej czeka kilka minut.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum