Telemedycyna skraca kolejki

Autor: RZ • • 06 lipca 2014 21:44

O możliwościach i korzyściach wynikających ze stosowania narzędzi telemedycznych w kardiologii - także w kontekście rozwiązań proponowanych przez Ministerstwo Zdrowia w tzw. pakiecie antykolejkowym - rozmawiamy z Tomaszem Zielińskim, dyrektorem ds. sprzedaży w Pro-PLUS Sp. z o.o.

RZ: - Z bardzo dobrymi wynikami leczenia zawałów serca, osiąganymi w Polsce m.in. dzięki rozwiniętej sieci ośrodków kardiologii interwencyjnej, kontrastują kolejki do poradni kardiologicznych.

Tomaszem Zieliński: - To prawda. Dzisiaj duża część pacjentów kardiologicznych pojawia się w poradniach tylko po to, aby wziąć kolejną receptę lub wykonać EKG i dowiedzieć się, że wszystko jest w porządku... Nadużywanie wizyt u specjalistów tworzy kolejki, tymczasem leczenie powinno odbywać się przede wszystkim u lekarza pierwszego kontaktu wyposażonego w odpowiednie urządzenia telemedyczne. W polskiej ochronie zdrowia wciąż brakuje odpowiednich rozwiązań (funkcjonujących już na Zachodzie), które umożliwią kierowanie do lekarza specjalisty pacjentów potrzebujący leczenia/interwencji.

- Czy rozwiązania telemedyczne mogą zmienić ten stan rzeczy?
- Oczywiście, że tak. Głównym zadaniem telemedycyny jest szybka i skuteczna diagnoza pacjentów. Zebranie niezbędnych badań powinno być prowadzone przez lekarza POZ. Leczony pacjent powinien pojawiać się u specjalisty tylko wtedy, gdy jego stan zdrowia się pogarsza. Jeżeli zaś proces leczenia przebiega prawidłowo dostaje informację o kontynuacji leczenia od lekarza POZ. Aby dokonała się ta zmiana należałoby upowszechnić telemedyczny system zdalnej opieki medycznej. Wówczas pacjent nie będzie musiał kilkakrotnie zapisywać się do lekarza i blokować miejsca naprawdę potrzebującym, co w efekcie końcowym powodowałoby skrócenie kolejek.

- Jakie konkretnie rozwiązania Pan proponuje?
- Pro-PLUS od ponad 20 lat oferuje kompleksowe rozwiązania w tym zakresie. Nasz system telemedyczny składa się z urządzeń telemedycznych do diagnostyki chorób serca, platformy telemedycznej oraz usługi szybkiego opisu badania EKG. Ważną rolę w tym procesie odgrywa mobilne urządzenie medyczne typu Event-Holter, które przesyła badania na platformę telemedyczną, gdzie od razu jest dostępne dla kardiologa.

Jest to rozwiązanie dla pacjentów, u których tradycyjne badanie holterowskie niczego nie wykryło. Event-Holter umożliwia diagnozowanie pacjenta przez 7, 14 a nawet 30 dni. Pacjent przez cały czas nosi małe, mobilne urządzenie (odpina je tylko w trakcie kąpieli), które nie utrudnia mu wykonywania codziennych obowiązków. Jest ono wyposażone w kartę SIM, dzięki czemu wyniki badania EKG są automatycznie wysyłane na platformę (podobnie jak telefony komórkowe wysyłają SMS-y). Dzięki temu badania natychmiast są dostępne dla lekarza na platformie telemedycznej.

Lekarz, mając bieżący dostęp do badań, za pośrednictwem platformy może poinformować pacjenta, że nic złego się nie dzieje. To zmniejszyłoby kolejki. Lub przeciwnie, informuje monitorowanego pacjenta, że powinien zgłosić się na wizytę.

- Jakie praktyczne korzyści wynikają ze stosowania takiego urządzenia?
- Lekarze mający dostęp do platformy telemedycznej na bieżąco są w stanie diagnozować m.in. występujące rzadko arytmie, kołatanie serca, zaburzenia przewodnictwa, w tym - co bardzo istotne - zmiany w pracy serca nieodczuwalne dla chorej osoby (tzw. zmiany nieme) oraz zaburzenia rytmu czy przewodnictwa w godzinach nocnych; pamiętajmy, że pacjent ma ze sobą urządzenie cały czas.

Możliwe jest też wykrywanie nieprawidłowości w funkcjonowaniu stymulatorów lub innych urządzeń elektrycznych wspomagających pracę serca, a także tzw. nieme niedokrwienie mięśnia sercowego. Istotną korzyścią jest również możliwość oceny skutków leczenia farmakologicznego. Pacjent w takim wypadku robi badanie przed oraz określony czas po wzięciu leku. Lekarz od razu widzi jak lek działa na organizm pacjenta, czy wchodzi w interakcje z innymi lekami. Na podstawie wyników może na bieżąco zmienić dawkę, a nawet rodzaj leku.

Inną korzyścią jest zastosowanie w urządzeniu 5-minutowego buforu wstecznego zapisu EKG. Dzięki temu specjalista może szybko i łatwo określić np. jaki jest charakter omdleń czy stanów przedomdleniowych u monitorowanych pacjentów. Obsługa takiego urządzenia jest banalnie prosta.

Wystarczy, by pacjent po wyjściu z omdlenia wcisnął jedyny guzik jaki jest w aparacie. W ten sposób manualnie uruchamia urządzenie, które wysyła na platformie zapis zdarzenia sprzed 5 minut poprzedzających omdlenie. Idąc na wizytę do kardiologa, pacjent ma już odpowiednie badanie lub badania, co znacznie ułatwia trafne rozpoznanie, a następnie podjęcie właściwego procesu leczenia.  

- Jedną z ważniejszych zalet telemonitoringu urządzeń wszczepialnych jest właśnie możliwość odróżnienia nieistotnych zmian od tych wymagających bezpośredniej interwencji lekarza.

- Oczywiście tak. Wiele ośrodków badawczych potwierdziło już że telemonitoring jest równie bezpieczny, jak kontrola za pomocą programatora. Pozwala na stały monitoring chorych wymagających częstszej obserwacji z powodu występowania arytmii oraz wyczerpywania się baterii. Można też ograniczyć ilość wizyt pacjentów, którzy są w dobrym stanie klinicznym.

- Czy zawsze musi to być kardiolog? W tzw. pakiecie antykolejkowym resort zdrowia wskazuje na bardzo ważną rolę lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, szczególnie na etapie diagnozowania schorzeń, a następnie - po leczeniu specjalistycznym - kontynuowania terapii.
- Właśnie o to chodzi. Na poziomie lekarza POZ, kiedy wyposażymy go w nowoczesne urządzenia telemedyczne razem z platformą możemy usprawnić system. Wtedy szybko i trafnie będzie można postawić diagnozę na podstawie zgromadzonych badań. Nasz system telemedyczny umożliwia też szybką konsultację lekarza POZ z lekarzem specjalistą - kardiologiem, który mając dostęp do pełnej dokumentacji pacjenta, proponuje dalsze leczenie. Jeżeli proces leczenia jest prawidłowy to lekarz POZ wystawia kolejne recepty.

Tylko wtedy, kiedy jest to naprawdę konieczne, na podstawie konsultacji, powinien kierować chorego do specjalisty. Takie wsparcie dla lekarzy pierwszego kontaktu ułatwiłoby im pracę, skróciło kolejki, a także obniżyło koszty.

- Okazuje się, że system TeleHealth Manager stosowany m.in. w Kanadzie i Australii, pozwalający na odległość monitorować przebieg choroby u osób m.in. z niewydolnością serca, o ponad 30% redukuje koszty opieki medycznej. Czy mamy polskie wyliczenia dotyczące oszczędności wynikających ze stosowania narzędzi telemedycznych?
- Wykonywano takie analizy m.in. w Instytucie Kardiologii w Warszawie. Obejmowały rehabilitację kardiologiczną prowadzoną z zastosowaniem urządzeń Event-Holter nie w szpitalu, ale właśnie w warunkach domowych. Oczywiście pacjenci byli najpierw odpowiednio kwalifikowani oraz uczestniczyli w szkoleniach dotyczących korzystania z telerehabilitacji. Okazało się, że z jednej strony taki model pozwala na bardzo poważną redukcję kosztów, a z drugiej pacjenci nauczyli się odpowiednich nawyków i zachowań zdrowotnych w warunkach domowych.

Nasze doświadczenia obejmują współpracę przy wdrażaniu projektów telemedycznych z wieloma ośrodkami medycznymi w Polsce, w tym m.in. z warszawskim Instytutem Kardiologii oraz na świecie. Naszą wiedzę wykorzystujemy do tworzenia urządzeń i rozwiązań pomagających w szybkim i skutecznym diagnozowaniu oraz wspieraniu procesu leczenia pacjentów.

Z urządzeń holterowskich Pro-PLUS skorzystało już ponad 350 tysięcy pacjentów. Opisana wcześniej diagnostyka 14-dniowa z zastosowaniem naszych rozwiązań wykazuje nawet 80% skuteczność wykrywania schorzeń.

- Czy do szerokiego stosowania takich rozwiązań trzeba jeszcze przekonywać lekarzy?
- Na podstawie naszych doświadczeń mogę stwierdzić, że podejście lekarzy do telemedycyny dynamicznie się zmienia. Ci, którzy na bieżąco śledzą to, co dzieje się w światowej medycynie, są otwarci na nowe rozwiązania, pragną lepiej poznać nasze urządzenia i w konsekwencji bardzo często z nich korzystają.

Oczywiście nie można diagnozować i leczyć pacjenta, gdy w ogóle go nie widzimy. Stąd istotna jest właściwa kwalifikacja chorych, którzy mogą być monitorowani telemedycznie w odpowiedniej fazie leczenia. O niebagatelnych zaletach rozwiązań telemedycznych na razie zdecydowanie trudniej jest przekonać decydentów i płatnika. Usługi telemedyczne wciąż nie są w Polsce traktowane jako świadczenia zdrowotne i pozostają nierefundowane.

- Telemedycyna może też odgrywać ważną rolę w profilaktyce oraz prewencji kardiologicznej.
- To bardzo istotny aspekt. Telemedycyna może i powinna służyć do monitorowania stanu zdrowia osób z grup wysokiego ryzyka, aby skutecznie zapobiegać incydentom oraz chorobom sercowo-naczyniowym. Kardiolodzy dokładnie takie grupy ryzyka potrafią określić. Mówimy więc o zastosowaniu rozwiązań telemedycznych w prewencji pierwotnej. Zapobieganie jest zawsze tańsze niż leczenie.

Kardiologów nie trzeba już do tego przekonywać, o czym świadczy m.in. opracowanie przez zespół ekspertów Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego „Optymalnego Modelu Kompleksowej Rehabilitacji i Wtórnej Prewencji”. W dokumencie tym czytamy m.in., iż w ostatnich latach coraz większą̨ uwagę̨ zwraca się̨ na możliwości, jakie stwarza telemedycyna. Znajduje to odbicie w programach rehabilitacji hybrydowej, składającej się z dwóch etapów: Pierwszy etap odbywa się w warunkach stacjonarnych lub w oddziale dziennym, natomiast etap drugi ma formę telerehabilitacji, w czasie której pacjent pozostaje w miejscu zamieszkania.

Dzięki temu pacjent będący w domu, w dużym psychicznym komforcie wyrabia sobie nowe nawyki aktywności ruchowej, które istotnie przedłużą mu życie.

***

Akademia Telemedycyny jest autorskim projektem edukacyjnym, którego celem jest podniesienie poziomu rzetelnej wiedzy o najnowszych rozwiązaniach telemedycznych oraz o możliwościach ich zastosowania w polskim systemie ochrony zdrowia.

W kolejnych artykułach zostaną szczegółowo przedstawione różne aspekty rozwiązań telemedycznych, takie jak na przykład: aspekty zdrowotne, finansowe, wizerunkowe; telediagnostyka, telerehabilitacja, zastosowanie telemedycyny w praktyce lekarzy rodzinnych, medycynie sportowej czy w medycynie pracy.

Partnerem projektu Akademia Telemedycyny jest Pro-Plus.

Masz pytania? Napisz do nas: akademiatelemedycyny@ptwp.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum