Szpitale są bardziej zaawansowane we wdrażaniu e-dokumentacji niż przychodnie

Autor: Daniel Kuropaś/Rynek Zdrowia • • 19 marca 2019 18:50

- Dane mówiące o tym, że 50 proc. placówek jest gotowych do wdrożenia elektronicznej dokumentacji medycznej są już nieaktualne. Te wyniki są na dzisiaj lepsze, choć sytuacja wygląda inaczej w przypadku szpitali, a inaczej w przypadku POZ i przychodni specjalistycznych - mówi Krzysztof Groyecki, wiceprezes zarządu Asseco Poland SA.

 Szpitale są bardziej zaawansowane we wdrażaniu e-dokumentacji niż przychodnie
Krzysztof Groyecki, wiceprezes zarządu Asseco Poland SA; FOT. PTWP

- Sytuacja poprawiła się w momencie, gdy nastąpiło ograniczenie obowiązkowej listy elektronicznych dokumentów do trzech (wypis ze szpitala i odmowa przyjęcia do szpitala; karta informacyjna z rozpoznaniem choroby; informacja dla lekarza kierującego.)

- To jest organizacyjnie dużo prostsze, a co najważniejsze, już jakiś czas temu CSIOZ wystandaryzował te dokumenty, opublikował ich specyfikacje i to spowodowało, że zarówno dostawcy, jak i świadczeniodawcy mieli trochę czasu, żeby się do tego przygotować - stwierdził Krzysztof Groyecki na IV Kongresie Wyzwań Zdrowotnych podczas sesji „Elektroniczna dokumentacja medyczna”.

Jego zdaniem w zakresie tych trzech dokumentów większych problemów nie widać, choć świadczeniodawcy muszą się do wejścia w system elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM) przygotować w trzech aspektach: technicznym, organizacyjnym i operacyjnym.

W przypadku szpitali, według prezesa Groyeckiego, sytuacja jest dosyć dobra: - Myślę, że 100 proc. szpitali w Polsce dysponuje jakimś systemem informatycznym, czyli pewną infrastrukturą. Te trzy dokumenty nie powodowały więc konieczności olbrzymich inwestycji - zwrócił uwagę.

Zaznacza, że nieco gorzej wygląda gotowość organizacyjna: - Duże szpitale dysponowały zwykle zespołami ds. dokumentacji medycznej, nawet jeszcze nie elektronicznej. Reagowały więc na pojawianie się opisów i standardów , a także dopasowywały swoje dokumenty, które były różnie prowadzone w różnych regionach.

- W związku z tym sam proces dopasowywania wewnętrznej medycznej dokumentacji do standardów wymagał pewnej pracy organizacyjnej. Większe jednostki, które było stać na powołanie takich zespołów, zrobiły to w odpowiednim czasie - powiedział Krzysztof Groyecki.

A co z gotowością operacyjną, czyli poziomem odpowiedzialnym za wdrożenie e-dokumentacji? - Tutaj napotykamy bardzo duże przeszkody, bo już włączamy do tego procesu wszystkich lekarzy czy asystentów medycznych. To musi trwać i trwa. W związku z tym nie wszędzie mamy równy poziom wdrożenia - ocenił wiceprezes Asseco Poland SA.

- W placówkach POZ sytuacja rzeczywiście jest zupełnie inna niż w szpitalach, ponieważ przede wszystkim poziom informatyzacji jest dużo niższy. Ale nie w sensie negatywnym, tylko niższe jest tam nasycenie sprzętem i nowoczesną aparaturą - dodał ekspert.

Zdaniem Krzysztofa Groyeckiego wdrażanie EDM będzie tam napotykało trochę większe przeszkody techniczne. - Ustawodawca i różne dyrektywy europejskie nakładają na osoby, które przetwarzają dane, określone obowiązki. One muszą zapewnić ich bezpieczeństwo, integralność i poufność. Nie można więc tego zrobić nie dysponując odpowiednim sprzętem i oprogramowaniem. To wszystko kosztuje - zwrócił uwagę.

- Na razie została wdrożona niewielka część elektronicznej dokumentacji, ale ten proces się rozpoczął, jest nieodwracalny i idziemy w dobrym kierunku - podsumował Krzysztof Groyecki.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum