Rejestry nowotworowe na jednej platformie cyfrowej. "e-KRN to harmonijnie współpracujący organizm"

Autor: Iwona Bączek • Źródło: Rynek Zdrowia29 listopada 2022 13:06

Rejestry nowotworowe funkcjonujące na jednej platformie e-KRN będą współdzieliły zarówno zasoby, czyli formularze, słowniki, reguły, walidacje, reguły biznesowe, jak i dane. Będzie to jeden harmonijnie współpracujący organizm - mówi dr Urszula Wojciechowska, kierownik projektu e-KRN+.

Rejestry nowotworowe na jednej platformie cyfrowej. "e-KRN to harmonijnie współpracujący organizm"
Projekt e-KRN+ był sfinansowany z Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa Fot. AdobeStock
  • Rejestry nowotworowe funkcjonujące na jednej platformie e-KRN będą współdzieliły zarówno zasoby, czyli formularze, słowniki, reguły, walidacje, reguły biznesowe, jak i dane. Będzie to jeden harmonijnie współpracujący organizm - mówi dr Urszula Wojciechowska
  • Projekt e-KRN+ był sfinansowany z Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa. Jego koszt to 16,8 mln zł. Jego liderem jest Narodowy Instytut Onkologii - Państwowy Instytut Badawczy (NIO-PIB) w Warszawie, a partnerem - Narodowy Instytut Hematologii i Transfuzjologii - wyjaśnia
  • Na tej platformie mogą powstawać nowe rejestry, które muszą dostosować strukturę do tego, co zostało już wytworzone - zaznacza
  • Ważnym udogodnieniem w naszym systemie jest umożliwienie importu danych bezpośrednio z systemów szpitalnych. Tworząc wiele rejestrów i zasilając je w tradycyjny sposób narazilibyśmy lekarzy na wypełnianie coraz większej liczby formularzy - wskazuje
  • "Mózgiem” systemu są rejestratorzy. To oni monitorują jakość danych i bez nich system nie mógłby funkcjonować. Wykwalifikowani rejestratorzy przejmują rolę lekarzy - dodaje

- Projekt e-KRN+ był sfinansowany z Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa. jego koszt to 16,8 mln zł. Jego liderem jest Narodowy Instytut Onkologii - Państwowy Instytut Badawczy (NIO-PIB) w Warszawie, a partnerem - Narodowy Instytut Hematologii i Transfuzjologii - mówiła we wtorek dr Urszula Wojciechowska z NIO-PIB, kierownik projektu e-KRN+ podczas konferencji prasowej prezentującej e-KRN, czyli wiele rejestrów nowotworowych na jednej platformie cyfrowej.

Zintegrowana Platforma Rejestrów Onkologicznych

- Pierwszym zakresem zbudowanym w ramach programu jest Zintegrowana Platforma Rejestrów Onkologicznych. Odchodzimy od idei, że każdy rejestr, który powstaje, musi sam zadbać o swoje środowisko techniczne, utrzymać je i pozyskać źródła danych. Budujemy miejsce uniwersalne, na które zmigrowany został Krajowy Rejestr Nowotworów (KRN), który obecnie ma już 70 lat. Powstał również nowy rejestr narządowy, zbudowany przy pomocy specjalnego narzędzia wytworzonego w projekcie, tj. generatora rejestrów - wyjaśniała ekspertka.

- Rejestry funkcjonujące na tej platformie będą współdzieliły zarówno zasoby, czyli formularze, słowniki, reguły, walidacje, reguły biznesowe, jak i dane. Będzie to jeden harmonijnie współpracujący organizm - dodała.

Jak wskazywała dr Wojciechowska, na tej platformie mogą oczywiście powstawać nowe rejestry, które muszą dostosować strukturę do tego, co zostało już wytworzone. Będzie do tego używany generator rejestrów. Wspólna będzie natomiast hurtowania danych, czyli podstawa wszystkich analiz naukowych i rutynowych raportów.

Zaznaczyła, że oprócz danych dobrze znanych lekarzom, do rejestru będzie wprowadzony pewien zakres informacji dotyczących metod leczenia oraz zastosowanych leków. Aby ułatwić wprowadzanie, w systemie powstały reguły, które pozwalają automatycznie wypełnić powiązane ze sobą dane.

Import danych bezpośrednio z systemów szpitalnych

- Kolejnym udogodnieniem w naszym systemie jest umożliwienie importu danych bezpośrednio z systemów szpitalnych. Tworząc wiele rejestrów i zasilając je w tradycyjny sposób narazilibyśmy lekarzy na wypełnianie coraz większej liczby formularzy - po jednym do każdego rejestru. Dlatego wprowadziliśmy możliwość zintegrowania systemu szpitalnego z bazą systemu e-KRN z pominięciem udziału lekarzy. Oznacza to, że lekarze pracujący w tych ośrodkach nie muszą wypełniać formularzy - podkreślała dr Wojciechowska.

Przypomniała, że bazy szpitalne to przede wszystkim systemy, w których istnieją dane opisowe, np. wyniki badań histopatologicznych, czy innych badań diagnostycznych. Aby wyciągnąć z nich ten zakres danych, który jest podstawą karty zgłoszenia nowotworu złośliwego, wprowadzony został w systemie moduł wykorzystujący modele sztucznej inteligencji.

Doprecyzowała, że filtruje on dane z notatek i wstępnie wypełnia kartę zgłoszenia, która jest przekazywana do rejestratora. Rejestrator akceptuje kartę bez uwag, a następnie wprowadza konieczne zmiany, wynikające z bardziej szczegółowego przeglądu notatki. Następnie zapisuje kartę zgłoszenia, a system wie, które dane przekazać do którego rejestru.

- W użyciu pozostanie również tradycyjna metoda, tj. wprowadzanie danych przez lekarzy poprzez przeznaczone do tego aplikacje. Nowością w tej metodzie jest jednak wypełnienie jednego zgłoszenia do wszystkich rejestrów. Lekarz nie musi wiedzieć, ile rejestrów działa na naszej platformie - wystarczy, że wpisze kod choroby, a system otworzy mu właściwy formularz. Po wypełnieniu formularz przekazywany jest do rejestratora KRN, który go akceptuje, koryguje i wysyła zgłoszenie do bazy - mówiła dr Wojciechowska.

"Mózgiem systemu są rejestratorzy"

- Nasz system działa z uwzględnieniem wszystkich europejskich wytycznych dotyczących rejestrów onkologicznych. Jego „mózgiem” są rejestratorzy. To oni monitorują jakość danych i bez nich system nie mógłby funkcjonować. Wykwalifikowani rejestratorzy przejmują rolę lekarzy - dodała ekspertka.

Jak mówiła, w nowym systemie powstało o wiele więcej funkcjonalności niż było w stosowanym dotychczas. Mają one służyć minimalizacji błędów oraz ułatwieniu wprowadzania poprzez odejście od wprowadzania manualnego każdej danej. Zawartość pól ma być uzupełniana półautomatycznie. W systemie działa wiele słowników podpiętych pod poszczególne pola formularzy. Jest także wiele reguł wiążących pola - wprowadzanie pewnej liczby pól powoduje kaskadowe wypełnienie pól poniżej. Np. wprowadzenie numeru PESEL skutkuje wypełnieniem płci i daty urodzenia. Najważniejsze są jednak zakresy dotyczące informacji medycznych.

- Nasz system nie działa w oderwaniu od świata zewnętrznego - jest przygotowany na komunikowanie się z bazami prowadzonymi przez inne instytucje państwowe, m.in. z PESEL-em, czy GUS-em. Ważnym elementem jest przygotowanie się do tego, by móc w przyszłości korzystać z elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM) - wskazywał dr Wojciechowska.

- System zawiera duży zakres danych wrażliwych, toteż zadbaliśmy o wysoki poziom jego bezpieczeństwa. Spełnia on wszystkie wymagania stawiane przez ustawodawstwo krajowe. NIO-PIB wytworzył specjalną politykę bezpieczeństwa dotyczącą e-KRN. Każdy użytkownik jest dobrze zidentyfikowany. Wiele czynności podlega zapisywaniu w logach, dlatego zawsze wiadomo kto i kiedy przeglądał dane wrażliwe konkretnego pacjenta. Mamy również system zabezpieczenia na poziomie sprzętowym i systemowym. Kody systemu zostały też poddane profesjonalnemu audytowi pod kątem możliwości wykrycia prób złamania zabezpieczeń - podkreśliła.
System posiada portal WEB, który zastąpi ten aktualnie działający.




Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum