Nowoczesna komunikacja w szpitalu

Autor: Artykuł promocyjny dostarczony przez firmę Orange • • 23 września 2013 11:51

Wdrożenie zintegrowanego systemu komunikacyjnego może poprawić funkcjonowanie szpitala i przynieść wymierne oszczędności. Na rynku są już dostępne wyspecjalizowane rozwiązania, które nie wymagają dużych inwestycji.

Nowoczesna komunikacja w szpitalu
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Lekarze i pielęgniarki z telefonami komórkowymi, przyciski włączające sygnalizację świetlną (albo dźwiękową) przy łóżkach pacjentów, tu i ówdzie jakiś telefon stacjonarny. Taką mieszaninę rozwiązań telekomunikacyjnych z różnych epok spotkamy w większości polskich szpitali. Ma ona jedną, najważniejszą zaletę - jest i nie wymaga dodatkowych inwestycji. Niestety, są też wady.

Gdyby praca była za darmo...

Co dzieje się gdy pacjent wciśnie przycisk obok swojego łóżka? Nad drzwiami do sali zapali się sygnalizator, ewentualnie odezwie się sygnał dźwiękowy. Pielęgniarka musi podejść, by sprawdzić, jaka była przyczyna wezwania. O ile oczywiście nie przeoczy sygnału (bo znajduje się poza zasięgiem sygnalizacji). Niezależnie od tego, czy osobista wizyta jest konieczna, czy też nie, za każdym razem trzeba przeznaczyć kilka minut na dojście. To strata, którą trudno obliczyć, ale której nie można pomijać chcąc racjonalnie zarządzać czasem pracowników.

Inna sytuacja. Dyżurny SOR otrzymuje informację o przybyciu nowego pacjenta. Musi wezwać odpowiedni personel. Dzwoni do pierwszego z lekarzy. Ten jednak jest akurat w części budynku, w której grube mury utrudniają działanie telefonów komórkowych - dyżurny „rozmawia” z pocztą głosową. Następnie dzwoni do kolejnego. Ten z kolei ma inne, pilne zajęcie i nie może przyjąć wezwania. W trakcie rozmowy z trzecim z lekarzy do dyżurnego próbuje dodzwonić się pierwszy, który właśnie dostał SMS z powiadomieniem o nieodebranym połączeniu. Czas traci nie tylko dyżurny, ale i lekarz.

Gdyby zsumować te straty w skali całego szpitala i przeliczyć według stawek godzinowych personelu, mogłoby się okazać, że tradycyjne, „beznakładowe” systemy komunikacji wcale nie są takie tanie, na jakie wyglądają.

Komunikacja zaprojektowana dla szpitali

A można inaczej. Na rynku są już zintegrowane systemy komunikacyjne dedykowane dla branży medycznej. Jednym z nich jest rozwiązanie, które proponuje swoim Klientom Orange Polska.

Prosty system, który uzupełnia tradycyjny guzik przy łóżku oraz lampkę nad drzwiami o telefon przyjmujący powiadomienia u pielęgniarki i intercom przy łóżku pacjenta daje poczucie bezpieczeństwa pacjentowi, zaś pielęgniarka,zanim podejdzie do chorego, dowiaduje się przez telefon, czego pacjent oczekuje i nie traci czasu .

Jeśli pielęgniarka nie może akurat podejść, a wezwanie jest pilne, przekazuje je do swojej koleżanki. Nie ma pośpiechu? Pacjent natychmiast dostanie informację o tym, kiedy może spodziewać się pomocy. Jeśli z jakichś powodów wzywana pielęgniarka nie odbierze, zgłoszenie zostanie automatycznie przekazane dalej. Aż dotrze do osoby, która będzie mogła porozmawiać z pacjentem.

System ten ułatwia również pracę dyspozytora SOR. Zamiast dzwonić do lekarzy by sprawdzić ich dostępność, może po prostu nacisnąć jeden przycisk. Komputer zajmie się resztą - będzie przekazywał zlecenie do kolejnych medyków. Każdy z nich musi podjąć decyzję: przyjmuje lub odrzuca wezwanie. Wezwanie odrzucone natychmiast trafia do następnego pracownika.

Jeden z elementów systemu to darmowe połączenia pomiędzy członkami personelu. Lekarze i pielęgniarki mogą nosić przy sobie bezprzewodowe telefony DECT, które dzięki zainstalowanym na terenie obiektu nadajnikom mają zasięg w każdym punkcie budynku.

Nie trzeba inwestować milionów

Ile to kosztuje? Wszystko zależy od konkretnego wdrożenia; wielkości placówki i skali zastosowanych rozwiązań. Nie ma jednak konieczności instalowania całego systemu od razu. Dyrektor szpitala może zdecydować się na wdrożenie poszczególnych elementów (np. tylko urządzeń przywoławczych przy łóżkach pacjentów) i to wyłącznie na wybranym oddziale. A jeśli się sprawdzi - stopniowo wprowadzić kolejne części i poszerzać zasięg działania.

System przywoławczy Orange współpracuje z dotychczasową siecią informatyczną, co ogranicza potrzebę kładzenia nowego okablowania. Nie jest konieczne zatrudnianie dodatkowego personelu. Siecią komunikacyjną mogą zarządzać zdalnie inżynierowie Orange Polska. Wreszcie, istnieje możliwość wydzierżawienia urządzeń, dzięki czemu budżet inwestycyjny placówki pozostaje nienaruszony.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum