Nowe narzędzie na horyzoncie. Co nam da Internetowe Konto Pacjenta?

Autor: Daniel Kuropaś, RZ/Rynek Zdrowia • • 19 marca 2018 20:45

Skierowałem ustawę o Internetowym Koncie Pacjenta (IKP) do konsultacji międzyresortowych. To bezpłatna aplikacja, dzięki której pacjent otrzyma dostęp m.in. do informacji o wystawionych receptach i udzielonych świadczeniach - poinformował w poniedziałek (19 marca) wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński.

Co nam da Internetowe Konto Pacjenta? Fot. PTWP

Pacjent będzie miał dostęp do wszystkich informacji, które go dotyczą i które są już zinformatyzowane. - Będziemy to budowali przyrostowo, czyli w miarę pojawiania się kolejnych funkcji, kolejnych usług będziemy je stopniowo udostępniali pacjentom - wyjaśniał wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński na konferencji w Ministerstwie Zdrowia w Warszawie, dotyczącej m.in. e-recept i projektu ustawy o Internetowym Koncie Pacjenta.

Szeroki dostęp do informacji
- Zaczynamy od elektronicznych recept, później będą historie świadczeń sfinansowanych ze środków publicznych, a następnie kolejne usługi z platformy P1 - dodał.

W jednym miejscu będzie można łatwo i szybko znaleźć informację o dokumentacji medycznej. Docelowo system obejmie wszystkich świadczeniodawców i świadczeniobiorców. IKP będzie np. połączone ze Zintegrowanym Informatorem Pacjenta (ZIP) oferowanym przez NFZ.

- To właśnie aplikacja, która pokazuje informacje o wszystkich świadczeniach sfinansowanych ze środków publicznych. Ma już ponad 1,5 mln użytkowników. Nie chcemy, żeby ten dorobek miał się zmarnować, więc techniczne rozwiązania pójdą w tę stronę, że wszyscy użytkownicy tych systemów będą mogli korzystać z tych funkcjonalności wzajemnie - wyjaśniał Janusz Cieszyński.

1,5 mln użytkowników ZIP będzie więc miało dostęp do IKP. Będzie możliwe bezproblemowe przechodzenie między tymi dwoma systemami.

- Oczywiście będzie też udostępnione logowanie przez profil zaufany, czyli taką podstawową metodę uwierzytelniania dla obywateli w relacjach z administracją publiczną - tłumaczył wiceminister.

Ostatecznie pacjenci otrzymają narzędzie umożliwiające m.in. dostęp do informacji o: receptach, skierowaniach, zleceniach na wyroby medyczne, udzielonych świadczeniach, dokonanych wyborach lekarza, pielęgniarki i położnej POZ oraz listach pacjentów oczekujących na świadczenie.

Rejestry i  koszty
- IKP przyniesie też korzyści dla systemu w zakresie funkcji kontrolnych. Dzięki informacjom z ZIP NFZ udało się w ostatnich latach odzyskać pokaźne kwoty, wypłacone za świadczenia, które nie zostały nigdy zrealizowane - przypomina wiceminister Janusz Cieszyński.

Oprócz tego w ustawie o IKP zawarte zostaną minimalne wymagania  techniczne dla usługodawców i podmiotów prowadzących rejestry medyczne. Jak zaznaczył wiceminister, to niezwykle istotna kwestia w kontekście stricte medycznym, bo rejestry medyczne stanowią jeden z fundamentów opieki koordynowanej.

- Chcemy uregulować również możliwość załączania do dokumentacji medycznej - np. do wypisu ze szpitala - informacji o tym, ile kosztowały świadczenia zrealizowane ze środków publicznych. Chodzi o to, żeby budować świadomość wśród Polaków, jak wyceniane są świadczenia, które zostały zrealizowane na ich rzecz - tłumaczył przedstawiciel resortu.

Jego zdaniem taka transparentność, przejrzystość jest potrzebna też, aby Polacy wiedzieli, że te pieniądze są wydawane racjonalnie.

Za pośrednictwem IKP pacjent będzie mógł złożyć też oświadczenia, w tym m.in. upoważnić inne osoby do dostępu do jego danych medycznych i uzyskania informacji o jego stanie zdrowia czy wyrazić zgodę na świadczenie zdrowotne.

Ostatnim rozwiązaniem uwzględnionym w projekcie jest umożliwienie pielęgniarkom i położnym wystawiania recepty nie tylko po osobistym badaniu, lecz także za pośrednictwem systemów telemedycznych. Do tej pory nie maja takiej możliwości.

- Zwrócono nam uwagę, że mamy do czynienia z pewną asymetrią uprawnień, a nam niezwykle zależy na tym, żeby budować i podnosić prestiż zawodu pielęgniarki - powiedział Janusz Cieszyński.

Przetestujemy e-recepty na wypadek awarii
Od połowy lutego trwa pilotaż e-recepty w Siedlcach i Skierniewicach. Jesteśmy już na zaawansowanym etapie podpisywania umów z aptekami i placówkami medycznymi - poinformował wiceminister zdrowia.

Janusz Cieszyński podał, że aktualnie podpisane są porozumienia z prawie wszystkimi aptekami z Siedlec (34 na 35),  a co więcej 5 dodatkowych aptek z powiatu siedleckiego tak bardzo było tym zainteresowanych, że zdecydowało się dołączyć.

W Skierniewicach do tej pory przystąpiło do pilotażu 8 z 23 aptek. Z kolejnymi 6 aptekami, które wyraziły chęć przystąpienia do pilotażu, będą podpisywane umowy w najbliższych dniach. Z pozostałymi aptekami wkrótce będą toczone rozmowy.

MZ zakłada, że pierwsza grupa 200 pacjentów, dla której będą wystawiane e-recepty zostanie włączona do pilotażu na początku maja.

- Do końca tego roku zgodnie z ustawą o systemie informacji w ochronie zdrowia musimy wprowadzić możliwość realizowania recept elektronicznych w każdej aptece w Polsce - przypominał Janusz Cieszyński.

Natomiast od 1 stycznia 2020 r. elektroniczne recepty mają być już wystawiane w każdym gabinecie medycznym. Wtedy też zostanie udostępnione Internetowe Konto Pacjenta.

Czy system będzie stabilny?  - Recept w Polsce wystawia się około 250 mln rocznie, to po prostu musi działać. Będziemy mieli cały zestaw procedur na wypadek braku prądu, zasilania, braku dostępu do internetu i wszystkich takich losowych wypadków - podkreśla wiceminister.

- W ramach pilotażu przećwiczymy te scenariusze na wypadek awarii w trakcie testowego dnia, kiedy system się "zepsuje" - tłumaczył Janusz Cieszyński.

Skrócenie kolejek?
A co w praktyce da e-recepta przeciętnemu Kowalskiemu? Jak opisuje wiceminister, są badania z krajów gdzie przekrój społeczeństwa jest podobny do tego, który mamy dzisiaj w Polsce. Wynika z nich, że po wprowadzeniu e-recept lekarze stwierdzili, że oszczędzają średnio około pół godziny dziennie. Można w tym czasie przyjąć dodatkowych pacjentów, co niewątpliwie przyczyni się do skrócenia kolejek.

- Nigdy nie będzie też sytuacji, gdy lekarz zapomni się podpisać na dokumencie albo nie będziemy mieli jakiejś pieczątki. W przypadku elektronicznej wersji takiego dokumentu bez wszystkich niezbędnych informacji nie zostanie on po prostu zaakceptowany przez system - opisuje wiceminister.

Według Janusza Cieszyńskiego e-recepta to też podstawa do tego, aby np. skrócić czas niezbędny do wystawienia recepty podczas wizyty lekarskiej. Jest to szczególnie istotne podczas tzw. wizyty powtórzeniowej, czyli gdy pacjent pojawia się po kolejną dawkę leku w przypadku leczenia choroby przewlekłej.

- Nawet 30 proc. wszystkich wizyt to wizyty wyłącznie po receptę. Chcemy przyspieszyć ten proces, a tam gdzie będzie to możliwe i bezpieczne dla pacjenta przenieść go do warstwy wirtualnej, w oparciu o świadczenie telemedyczne. Nie będzie więc konieczne wybieranie się do przychodni - wyjaśniał.

Projekt został przekazany w piątek (16 marca) do Prezydenta RP. - Warto podkreślić, że w dwóch izbach parlamentu zaledwie dwie osoby były przeciwne projektowi w tym kształcie. Bardzo dobrze, że są takie tematy, w których jest takie pełne porozumienie. Wydaje się, że wszyscy są za tym, aby informatyzacja systemu ochrony zdrowia postępowała jak najszybciej - podsumował wiceminister.

E-recepta, IKP i co dalej?
Przypomnijmy, że wdrażanie e-recepty i Internetowego Konta Pacjenta, to działania mające przyspieszyć informatyzację polskiej ochrony zdrowia.

Wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński pytany podczas III Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (HCC - Health Challenges Congress, Katowice 8-10 marca 2018 r.) o plan wdrażania całego systemu e-zdrowia zaznaczył, że "nie ma w tej kwestii niespodzianek", gdyż cały harmonogram wprowadzania e-recepty oraz innych elementów e-zdrowia "jest już w Dzienniku Ustaw".

- Tworzymy rozwiązania przede wszystkim mające służyć pacjentom, ale także lekarzom i farmaceutom. Ważnym etapem informatyzacji są e-zwolnienia. Wprawdzie resort zdrowia nie jest gospodarzem tego zadania (odpowiada za nie Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz ZUS), jednak sercem jesteśmy w to w pełni zaangażowani - podkreślał.

Przypomniał, że jeszcze w tym roku MZ chce wprowadzać elektroniczne zlecenia na wyroby medyczne. Liderem tego zadania jest NFZ. - Planujemy podobną formułę jak w przypadku e-recept - rozpoczynamy od pilotażu, aby następnie wdrażać to rozwiązanie we wszystkim podmiotach - tłumaczył wiceminister Cieszyński.

Dodał, że kolejnym etapem będzie elektroniczne e-skierowanie, a później elektroniczna dokumentacja medyczna, co pozwoli "dopiąć" całość projektu P1. Wiceminister zdrowia przypomniał, że rocznie wystawianych jest w Polsce ok. 250 milionów recept, ponad 20 mln zwolnień i 2,5 miliona zleceń. Wskazał, że dzięki ich cyfryzacji niebawem resort zdrowia, a także inne instytucje będą dysponować bardzo dużym zasobem danych.

- To z kolei pomoże nam optymalizować kolejne procesy w ramach tworzenia całego systemu e-zdrowia - podkreślił Janusz Cieszyński.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum