Nadchodzi rewolucja informatyczna w ochronie zdrowia, już widać jej zwiastuny

Autor: Anna Kaczmarek/Rynek Zdrowia • • 28 maja 2009 06:50

Jesienią w Wielkopolsce ma ruszyć program pilotażowy wprowadzający e-receptę. W najbliższym czasie firma, która wygrała przetarg na opracowanie koncepcji pilotażu dotyczącego e-recepty ma przedstawić założenia programu. To, być może, początek wielkiej rewolucji informatycznej w ochronie zdrowia.

Nadchodzi rewolucja informatyczna w ochronie zdrowia, już widać jej zwiastuny
Niemcy e-karty lekarskie, e-recepty już mają. My mamy je mieć. Miejmy nadzieję, że tym razem wszystkie terminy zostaną dotrzymane...

Może o całej sprawie nie warto byłoby pisać, gdyby nie to, że obietnice o e-recepcie, e-rejestrze usług medycznych itp. politycy powtarzają co roku. Od ubiegłego wieku! Na razie nie wiadomo czy pilotaż obejmie wszystkie ZOZ-y i apteki w Wielkopolsce.

– Praca nad koncepcją pilotażu jest na etapie końcowym. Firma nanosi uwagi zgłoszone przez nas. Dopiero jak otrzymamy dokumentację będzie wiadomo jak dużego obszaru potrzebuje firma do przeprowadzenia pilotażu – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Grzegorz Furgał z Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia.

Jeszcze tylko latek sześć
Ten pilotaż to początek procesu informatyzacji ochrony zdrowia. Jego założenia zawarte są w projekcie ustawy, który przeszedł już konsultacje społeczne. Do 2015 roku  polska ochrona zdrowia ma już posługiwać się zaawansowanymi technologiami informatycznymi. E-recepta, e-skierowanie czy zdrowotna karta chipowa mają być powszechne.

Co prawda nie znamy jeszcze szczegółów rozwiązań, bo jak mówi nam Grzegorz Furgał, te będą dopiero kiedy ustawa zostanie uchwalona i wydane do niej rozporządzenia, ale wiadomo, że nowoczesne rozwiązania mają poprawić funkcjonowanie sytemu ochrony zdrowia i pozwolić na duże oszczędności. Na pierwszy ogień idą recepty, które na początku mają funkcjonować równolegle również w wersji papierowej.

– Spodziewamy się, że po pewnym czasie w sposób naturalny e-recepta wyeliminuje tą papierową, choć wiadomo, że część osób zostanie przez jakiś czas przy tradycyjnych. Jest wiele zalet e-recepty. Dziś np. lekarz nie wie czy pacjent wykupił wszystkie leki i czy zastosował się do terapii, a tak będzie mógł to sprawdzić. System automatycznie sprawdzi też czy np. przypisane leki nie wchodzą ze sobą w interakcje, wyeliminuje błędy spowodowane nieczytelnością recept czy choćby umożliwi oszczędności dla medyków, którzy nie będą musieli kupować już papierowych bloczków – tłumaczy Grzegorz Furgał.

Obietnice skryte tajemnicą
Zdaniem Mariusza Łuciuka, informatyka, właściciela firmy informatycznej Solid Comp, na temat rewolucji informatycznej w ochronie zdrowia wciąż niewiele wiadomo, a firmy z branży informatycznej są mocno zainteresowane tematem.

– Placówki ochrony zdrowia będą musiały zakupić sprzęt komputerowy, oprogramowanie i czytniki kart oraz przeszkolić personel. E-recepta być może spowoduje oszczędności, ale trzeba pamiętać, że na początku, szczególnie starsi lekarze, będą tracili wiele czasu na jej wypisanie. Dodatkowo starsi pacjenci po wprowadzeniu części, czy całości systemu będą mieli duże trudności, żeby się w nim odnaleźć, bo jak np. starsza osoba nie posługująca się internetem ma skorzystać z elektronicznych zapisów do lekarza – przewiduje Mariusz Łuciuk.

Karty dla wszystkich
W ramach informatyzacji ma zostać wprowadzona również karta chipowa dla pacjentów, dzięki której będzie można uzyskać dostęp m.in. do historii choroby, informacji o przypisanych lekach, uczuleniach czy grupie krwi . Ze względu na bezpieczeństwo nie będzie to nośnik danych a jedynie klucz będący dostępem do nich. Również z tych powodów dostęp do danych ma być kilkustopniowy.

– Pierwszy stopień dostępu obywałby się bez autoryzacji pacjenta; do danych wykorzystywanych np. przez ratowników medycznych. Chodzi, między innymi, o informację o grupie krwi, czy uczuleniach pacjenta. Dostęp do większej ilości danych musiałby być już autoryzowany przez pacjenta – tłumaczy Grzegorz Furgał.

Być może nie będzie to oddzielna karta, a system zostanie zintegrowany z systemem  elektronicznego dokumentu tożsamości, nad którym pracuje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Jednak, by karty mogły być obsługiwane, placówki będą musiały mieć do nich czytniki. Kto za nie zapłaci? Być może zostanie to sfinansowane ze środków unijnych...

Software i hardware, czyli koszty
Co do oprogramowania, które będzie potrzebne by pracować w nowoczesnym systemie, to kod źródłowy doń musi być ogólnodostępny. Oznacza, że odpowiednio dostosowaną wersję będzie można kupić w firmie informatycznej. Natomiast szkolenia pracowników placówek będą finansowane ze środków UE.

Pesymista powie: niestety patrząc choćby na stopień komputeryzacji wielu przychodni można mieć obawy... Czy znajdą się pieniądze na kupno odpowiedniego sprzętu komputerowego? Niestety, nie da się „wypisać” e-recepty, jeśli lekarz w swym gabinecie nie będzie miał peceta. Optymista rzeknie: nie demonizujmy, w wielu placówkach już są komputery, potrzebne chociażby do rozliczeń z NFZ... OK. Czas pokaże, kto ma rację. Wiadomo, że wszyscy zyskają. Nie tylko pacjenci i placówki systemu. Także...

Zarobią firmy handlujące elektroniką. Jednak nie będzie to raczej rewolucyjny wzrost popytu.

– Program będzie wdrażany przez kilka lat, więc wzrost popytu na sprzęt będzie raczej mało zauważalny, ponieważ zakupy placówek rozłożą się w czasie – uważa Mariusz Łuciuk.

Dokumentacja w zero-jedynkowa
Jak podawaliśmy już wcześniej, projekt ustawy o informatyzacji zakłada, że na system informacji elektronicznej w służbie zdrowia mają się składać: System Informacji Medycznej (SIM), dziedzinowe systemy teleinformatyczne oraz rejestry medyczne.

Zgodnie z projektem, dokumentacja medyczna będzie prowadzona w formie elektronicznej, utworzony zostanie moduł danych medycznych. Pacjenci zyskają możliwość umawiania się na wizyty w poradniach on-line i monitorowania statusu na liście osób oczekujących w kolejce do lekarza lub na badanie. Poradnie będą drogą elektroniczną przypominać o terminie wizyty.

SIM będzie obsługiwany przez platformę on-line, dzięki której zostaną udostępnione usługi i zasoby cyfrowych rejestrów medycznych. Będzie on systemem teleinformatycznym umożliwiającym: komunikowanie się z rejestrami medycznymi w celu dwukierunkowego pozyskiwania danych zawartych w obu systemach, dokonywanie aktualizacji danych w rejestrach medycznych, integrację rejestrów medycznych i rejestrów publicznych, udostępnianie usługodawcom danych.

SIM będzie także obsługiwany przez Elektroniczną Platformę Gromadzenia, Analizy i Udostępnienia Zasobów Cyfrowych o Zdarzeniach Medycznych, która umożliwi: dostęp pacjentów do informacji o zrealizowanych i planowanych świadczeniach zdrowotnych oraz raportów z udostępnienia danych ich dotyczących. Pozwoli także na przekazywanie przez świadczeniodawców informacji o zrealizowanych i planowanych świadczeniach, a także na wymianę danych zawartych w elektronicznej dokumentacji medycznej.

Świadczeniodawcy będą także mogli wymieniać dokumenty elektroniczne dotyczące stanu zdrowia pacjenta w celu prowadzenia diagnostyki, ciągłości leczenia oraz zaopatrzenia w produkty lecznicze i wyroby medyczne. A wszystko to za miliard złotych Jednak większość środków ma być pozyskanych z funduszy unijnych...

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum