Informatyczna mapa szpitali: zanikają różnice między regionami

Autor: WOK/Rynek Zdrowia • • 15 czerwca 2015 06:14

W ilu polskich lecznicach nie wdrożono jeszcze szpitalnych systemów informacyjnych (HIS - Hospital Information System)? Czy występuje zróżnicowanie regionalne pod tym względem? Na te pytania nie ma prostych, jednoznacznych odpowiedzi, a opinie ekspertów w kwestii zaawansowania informatyzacji w szpitalach są podzielone.

Informatyczna mapa szpitali: zanikają różnice między regionami
FOT. Archiwum

Stworzenie precyzyjnej "HIS-owej" mapy kraju wydaje się zadaniem bardzo trudnym, a być może - na razie - wręcz niewykonalnym. Nasi rozmówcy wskazują jednak na szereg prawidłowości, m.in. na konieczność integracji i pełnego wykorzystania już funkcjonujących systemów.

- Podstawowe elementy systemów HIS są dzisiaj obecne w większości polskich szpitali. Są to zazwyczaj moduły odpowiedzialne za podstawowe informacje z zakresu ruchu chorych oraz rozliczenia z Narodowym Funduszem Zdrowia - stwierdza Marek Dynowski, prezes spółki Medinet, Grupa Simple SA.

W połowie czy na początku drogi?
- Jeśli jednak mówimy o zintegrowanych systemach obejmujących szeroki zakres funkcjonalny, skala informatyzacji w naszej ocenie to nie więcej niż 50% jednostek, które posiadają wdrożony system HIS, bądź są w trakcie procesu zakupowego lub na etapie wdrażania. W kontekście regionalnym nie można w tym przypadku mówić o większym zróżnicowaniu - uważa prezes Dynowski.

Jego zdaniem wymogi stawiane przez centralne projekty, w tym P1 ("Elektroniczna Platforma Gromadzenia, Analizy i Udostępniania Zasobów Cyfrowych o Zdarzeniach Medycznych") spowodują, że w najbliższym czasie w wielu szpitalach konieczne będzie zintensyfikowanie działań, aby został wdrożony zintegrowany system HIS, zapewniający obieg informacji między wszystkimi jednostkami organizacyjnymi.

Z kolei w opinii Michała Zorzyckiego, dyrektora wydziału systemów ochrony zdrowia w Kamsoft S.A., cyfryzacja polskich szpitali znajduje się w początkowej fazie i jeszcze zbyt rzadko możemy mówić o kompleksowym procesie informatyzacji.

- Co prawda są placówki, w których funkcjonuje kompleksowy system informatyczny, ale są w zdecydowanej mniejszości. Wiele szpitali rozpoczęło w ostatnich miesiącach proces informatyzacji, duża grupa korzysta ze szczątkowych rozwiązań. Mówiąc o stopniu informatyzacji należy jeszcze dodać, że same placówki różnie interpretują swój poziom zaawansowania w tej materii - zwraca uwagę Michał Zorzycki.

Według raportu NIK
Natomiast Mariusz Kleszczewski, prezes zarządu Gabos Software Sp. z o.o. przywołuje opublikowany w 2013 roku raport Najwyższej Izby Kontroli na temat stanu informatyzacji szpitali Polsce.

- Raport ten wskazywał, że w 2013 roku 57,5% szpitali nie posiadało oprogramowania wspierającego proces ordynacji leków, 40,0% nie dysponowało programem do obsługi laboratorium, 32,3% nie korzystało z oprogramowania do tworzenia dokumentacji medycznej, 30,9% świadczeniodawców nie dysponowało zintegrowanym systemem informatycznym, a 20,2% - oprogramowaniem do obsługi ruchu chorych - wylicza Mariusz Kleszczewski.

- Jednak żadne statystyki nie oddają tego, jak wygląda rzeczywistość: jest bowiem różnica między samym faktem posiadania systemu a pełnym wykorzystaniem jego możliwości - zaznacza.

- Wiele placówek wciąż ma problem z pozyskaniem środków na informatyzację. Dodatkowo, w przypadku szpitali publicznych i zakupów dofinansowanych z funduszy Unii Europejskiej, proces inwestycyjny wiąże się z całą procedurą przetargową, co znacznie wydłuża czas zakupu i implementacji rozwiązań - przypomina prezes Kleszczewski.

Środki unijne wyrównują
- Wszystkie polskie szpitale muszą mieć bazowe programy do rozliczania się z NFZ. Niemniej zapewniają one tylko komunikację pomiędzy placówką medyczną a płatnikiem, a dane do nich można wprowadzać ręcznie - zaznacza Jan Butkiewicz, zastępca dyrektora pionu ds. sprzedaży, pion opieki Zdrowotnej, Asseco Poland.

Podkreśla natomiast, że szpitale dążą do tego, żeby mieć system zintegrowany, czyli taki, w którym wszystkie operacje i świadczenia medyczne z danego ośrodka były ewidencjonowane i automatycznie przekazywane do systemu rozliczeniowego.

- Wydaje się, że szpitali które mają tylko podstawowy system rozliczeniowy jest w całym kraju około 30-40. Będą one jednak znikać z mapy Polski, bo wymogi elektronicznej dokumentacji medycznej spowodują, że każdy szpital będzie musiał mieć system informatyczny z prawdziwego zdarzenia - dodaje Jan Butkiewicz.

- Z naszych doświadczeń wynika, że obecnie różnice regionalne w informatyzacji szpitali są zacierane, bo informatyzacja prowadzona jest m.in. w ramach programów unijnych - wskazuje.

Oprogramowywania klasy HIS: nie ma jednej definicji
- Stworzenie swoistej "HIS-owej mapy Polski" jest ciekawym pomysłem. Może ktoś pokusi się o jego realizację i dokona inwentaryzacji działających w szpitalach i innych placówkach medycznych systemów informatycznych? - zastanawia się Rafał Dunal, prezes zarządu SI Alma Sp. z o.o.

Dodaje, że na razie takiego kompletnego spisu z natury chyba nikt nie dokonał, nie ma też jednej definicji zakresu oprogramowywania klasy HIS, co powoduje, że jeszcze trudniej odpowiedzieć precyzyjnie na pytania: w ilu polskich szpitalach nie wdrożono jeszcze takich systemów oraz czy występuje zróżnicowanie regionalne pod tym względem?

- Znamienne, że placówki deklarujące, że są w pełni zinformatyzowane równocześnie ciągle inwestują w rozbudowę posiadanych systemów. Przeważająca część z nich posiada wdrożony HIS, w którym gromadzą praktycznie wszystkie dane medyczne, jednak dokumentację lecznice prowadzą często w formie papierowej, chociaż w dużej części generowanej z systemu - zwraca uwagę Rafał Dunal.

- Według moich szacunków na polskim rynku jest przynajmniej 40% szpitali bez wdrożonego HIS - dodaje.

Cały artykuł, więcej opinii i materiałów o informatyzacji polskiej ochrony zdrowia - w specjalnym raporcie w czerwcowym wydaniu miesięcznika Rynek Zdrowia (nr 6/2015).

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum