HCC Online: sztuczna inteligencja coraz śmielej wkracza do medycyny

Autor: JJ/Rynek Zdrowia • • 01 lipca 2020 12:00

Jak podkreślali eksperci w czasie wtorkowej (30 czerwca) debaty ''Sztuczna inteligencja w medycynie'' w ramach V Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Health Challenges Congress - HCC Online), trudno jest dzisiaj mówić o ''sztucznej inteligencji'' w pełnym tego słowa znaczeniu.

HCC Online: sztuczna inteligencja coraz śmielej wkracza do medycyny
Jak wskazał Marek Witulski, szef działów Diagnostic Imaging i Advanced Therapy w Siemens Healthcare jest wiele barier, które towarzyszą rozwojowi sztucznej inteligencji w medycynie. Fot. PTWP

Obecnie w medycynie wykorzystywane są liczne algorytmy, których zadaniem jest wspieranie lekarzy, ale przyszłość bez wątpienia należy do samouczącej się sztucznej inteligencji.

Jak mówił prof. Piotr Sankowski z Instytutu Informatyki na Uniwersytecie Warszawskim, członek Rady Centrum Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, choć dzisiaj tworzymy sztuczną inteligencję, budujemy sieci neuronowe to jednak często nie rozumiemy, jak naprawdę działa sztuczna inteligencja.

- To pokazuje jak wielki ogrom pracy jest przed badaczami i naukowcami w tym zakresie - podkreślał specjalista.

Firma Philips już dzisiaj wykorzystuje wiele algorytmów i sztuczną inteligencję w realizacji swoich projektów. Jak przekonywał w trakcie dyskusji Marcin Bruszewski, dyrektor generalny Philips Health Tech na Polskę i Kraje Bałtyckie, jako pacjent wolałby trafić do lekarza z dużym doświadczeniem, który ma oparcie w narzędziach wykorzystujących sztuczną inteligencję. 

- Takie zestawienie daje największą pewność podejmowania trafnych decyzji i zaordynowania najskuteczniejszej terapii - podkreślał.

- Ideałem byłaby sytuacja, kiedy doświadczony lekarz ma czas dla pacjenta, może długo analizować każdy przypadek. Niestety świat nie jest idealny. Brakuje lekarzy i personelu pielęgniarskiego. W sukurs przychodzi nam technologia - uczące się maszyny, algorytmy, statystyka - generalnie predykcja realizacji działań w oparciu o sztuczną inteligencję - mówił dyrektor Philips Healt Tech.

Przywołując dane z badania z 2019 roku w Polsce, dyrektor Bruszewski podkreślał, że 70 proc. lekarzy wypowiedziało się, że komfortowo czułoby się, gdyby mogło użyć sztucznej inteligencji do monitorowania pacjentów. Jednak tylko 14 proc. chciałoby wykorzystać takie narzędzie w diagnostyce.

- Epidemia SARS-CoV-2 pokazała, jak nasz świat może szybko się zmieniać. Coś czego nie dało się zrobić w środę - w czwartek było już legalne. Sądzę, że dynamika rozwoju AI po czasie pandemii pokaże nam jak świat może przyspieszyć. My jako Philips, też przechodzimy transformację. Zwracamy szczególną uwagę na skrining pacjenta - także w domu, po pobycie w szpitalu - oraz trafną diagnostykę - podkreślał dyrektor Philips Healt Tech.

Jak mówił Marek Witulski, dyrektor działów Diagnostic Imaging i Advanced Therapy w Siemens Healthcare jest wiele barier, które towarzyszą rozwojowi sztucznej inteligencji w medycynie. Można je podzielić na dwie grupy - pierwsza przy tworzeniu oprogramowania, tworzeniu algorytmów AI i baz danych, na których mogłyby być wypracowane oraz legislacja produktu.

- Aktualne regulacje nie pozwalają nam na wprowadzenie do użytku samouczących się narzędzi. Musimy nauczyć czegoś aplikację, a następnie zamrozić jej stan wiedzy. Dopiero wówczas może zostać dopuszczona do używania na rynku medycznym - podkreślał dyrektor Siemens Healthcare.

Wskazał, że największe bariery stanowią te psychologiczne. Kiedy nie rozumiemy decyzji, trudno nam się z nią zgodzić.

- Dzisiaj sztuczną inteligencję możemy podzielić na tę, która wspomaga lekarza i automatyzuje pewne operacje. To jest bardzo dobrze akceptowane. Dzisiaj sprzęt medyczny zawiera już wiele algorytmów, które opierają się o sztuczną inteligencję. Natomiast ta część, która ma nam zalecić decyzje terapeutyczne już z szeroką akceptacją się nie spotyka - mówił dyrektor Witulski.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum