Eksperci: w przyszłości nadal będzie nas leczył dr Kowalski, ale dr Google również

Autor: JJ/Rynek Zdrowia • • 14 marca 2018 12:38

Dr Google stał się ogromnym przełomem dla pacjentów. Wyszukiwarka dokonała zmiany siły relacji lekarz - pacjent. Była to prawdziwa rewolucja, ale z drugiej strony przyniosła ona też wiele zjawisk niekorzystnych - zauważają eksperci pytani czy leczy nas dzisiaj przysłowiowy dr Kowalski, czy może już dr Google.

Dr Piotr Buszman, wicedyrektor ds. badań przedklinicznych w American Heart of Poland: - Nie możemy się bać dr Google, skoro pacjenci wykorzystują wiedzę dostępną w internecie.

- Nie uciekniemy od nowoczesnych narzędzi w medycynie. Nie możemy się bać dr Google, skoro pacjenci wykorzystują wiedzę dostępną w internecie i będą to robić w coraz szerszym zakresie. Oczywiście potrzebne są narzędzia wskazujące na to jaka wiedza jest warta uwagi, a która nie  - uważa dr Piotr Buszman, wicedyrektor ds. badań przedklinicznych, kierownik pracowni doświadczalnej Centrum Badawczo-Rozwojowego American Heart of Poland.

Przypomina, że w coraz bardziej starzejącym się społeczeństwie, kiedy spotykamy się z coraz większą ilością chorób i coraz większą populacją, a liczba lekarzy wyraźnie nie wzrośnie, będziemy musieli się zmierzyć z różnymi ograniczeniami systemowymi.

- Dzięki nowoczesnym technologiom zyskamy możliwość zapewniania opieki tam gdzie jej nie będzie lub dostęp do niej okaże się utrudniony - podkreślał dr Buszman.

Podczas III Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (HCC - Health Challenges Congress, Katowice, 8-10 marca 2018 r.) eksperci starali się odpowiedzieć na pytanie: Dr Google, dr Watson czy dr Kowalski - kto nas będzie leczył w przyszłości? Tak zadane pytanie, było tytułem jednej z kongresowych sesji.

Jak przekonywała Ewa Borek, prezes Fundacji My Pacjenci, dr Google stał się ogromnym przełomem dla pacjentów. - Wyszukiwarka dokonała zmiany siły relacji lekarz - pacjent. Lekarz przestał być jedynym dysponentem wiedzy medycznej. Pacjenci, w stu procentach w oparciu o wiedzę z internetu budują swoje kompetencje zdrowotne, a dr Google jest jest swego rodzaju narzędziem e-learningowym - uważa prezes Borek.

Jak przyznała, dr Google, choć otworzył przed pacjentem zasoby wiedzy medycznej, do tej pory dostępnej wyłącznie lekarzom i była to prawdziwa rewolucja, to z drugiej strony przyniosło to też wiele zjawisk niekorzystnych. Wynikało to z tego, że pacjenci nie byli w stanie odróżnić wiedzy wartościowej od tej pozbawionej wiedzy.

- Na szczęście i pacjenci, i lekarze zaczęli sobie z tym radzić - mówi Ewa Borek. - Tu paradoksalnie sprzymierzeńcem okazał się także globalny, internetowy gracz - Facebook. Umożliwił on pacjentom tworzenie nieformalnych grup, zainteresowanych obszarem wiedzy związanej z ich problemem zdrowotnych. Pacjenci sami zaczęli dochodzić do tego, które obszary wiedzy są właściwe – przekonywała prezes Borek.

Zgadzała się z nią  jej Jolanta Czernicka- Siwecka, prezes zarządu, Fundacja Iskierka, podkreślając znaczenie Facebooka.

- W skali roku pada 1000 - 1200 rozpoznań choroby nowotworowej u dzieci. Na Facebooku mamy zarejestrowanych ponad tysiąc rodziców. I wiedza tam przekazywana jest naprawdę rzetelna i dogłębna. Wszystkie nowości są na bieżąco analizowane, łącznie z wiedzą z medycyny niekonwencjonalnej. To wszystko jest weryfikowane, publikowane są wyniki badań -  mówiła prezes Czernicka- Siwecka

Jak przekonywał dr Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, jak w przypadku każdego narzędzia, wszystko zależy od jego umiejętnego wykorzystania dr Google. Może pomóc, ale i może zaszkodzić.

- Chciałbym zwrócić uwagę, że nasilające się ruchy antyszczepionkowe, skorzystały właśnie z takiego narzędzia jakim jest dr Goole i internet - zauważył.

Dodał: - Nie byłoby tylu przypadków śmierci z powodu niezaszczepienia w Niemczech, Włoszech czy Grecji gdyby nie pseudowiedza, która rozpanoszyła się w internecie. Jako lekarze musimy bardzo często walczyć z tą złą wiedzą z internetu, ale przyznać muszę, że rzeczywiście dzisiaj mamy do czynienia z zupełnie innymi pacjentami niż kilka lat temu. Dzisiaj pacjent przychodzi do lekarza często przygotowany a w związku z tym i lekarz musi być do rozmowy z pacjentem przygotowany bardziej niż kiedyś - mówił prezes Hamankiewicz.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum