Eksperci: telemedycyna niezbędna dla rozwoju opieki medycznej

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 11 maja 2011 09:14

Telemedycyna nie jest już jedynie technologiczną ciekawostką. W niedalekiej przyszłości bez niej nie będzie możliwy rozwój opieki medycznej - podkreślają specjaliści.

Eksperci: telemedycyna niezbędna dla rozwoju opieki medycznej

Marek Balicki, członek komisji sejmowej komisji zdrowia, podkreślił podczas debaty "Telemedycyna - nowa jakość systemu opieki zdrowotnej", że bez telemedycyny służba zdrowia nie będzie w stanie sprostać nowym wyzwaniom. A są to lawinowo rosnące koszty, coraz bardziej odczuwany brak personelu medycznego oraz narastające zapotrzebowanie na usługi medyczne z powodu gwałtownego starzenia się społeczeństwa.

Jako przykład poseł Balicki podał kłopoty z odczytem badań radiologicznych jakie w Warszawie zdarzają się podczas weekendów, gdy brakuje lekarzy radiologów. Jego zdaniem, gdyby w stolicy działała teleradiologia, nie byłoby sytuacji, że chory musi czekać na diagnozę aż w danym szpitalu po weekendzie będzie dostępny odpowiedni specjalista.

Leszek Sikorski, dyr. Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia, przyznaje, że wśród chorych, jak i lekarzy nie ma jeszcze pełnego zaufania do usług telemedycznych. Brakuje odpowiednich regulacji prawnych. Nie ma też przekonania, że dzięki niej będzie można zmniejszyć koszty opieki medycznej. Poza tym pacjentom trzeba zagwarantować ochronę ich danych.

Agnieszka Pioruńska z Alcatel-Lucent Polska, przekonywała, że pierwsze zastosowania telemedycyny w różnych krajach już przekonują, że jest ona opłacalna i potrzebna. Z obliczeń wynika, że 1 proc. najbardziej przewlekle chorych generuje 35 proc. kosztów opieki medycznej, a 20 proc. pacjentów pochłania 80 proc. wydatków. Zastosowanie telemedycyny choćby u części z tych chorych może dać ogromne oszczędności.

Jak przykład Pioruńska podała system TeleHealth Manager wykorzystywany m.in. w Kanadzie, Australii i Nowej Zelandii. Pozwala on na odległość monitorować i kontrolować przebieg choroby u osób cierpiących na cukrzycę czy niewydolność serca. Pacjent kontaktuje się z lekarzem lub pielęgniarką. Przesyła dane o wynikach swych badań, np. pomiaru poziomu glukozy lub cholesterolu we krwi.

Dotychczasowe próby wykazały, że ten system o 25 proc. zmniejsza koszty opieki medycznej. W przypadku osób monitorowanych z powodu przewlekłej niewydolności serca można je obniżyć nawet o 32 proc. Poza tym o 30 proc. można zredukować liczbę hospitalizacji chorych i o 34 proc. zmniejszyć potrzebę wysyłania do nich pogotowania ratunkowego.

- Monitoring diabetyków pozwala lepiej zarządzać ich chorobą, ale też samym chorym daje większa satysfakcję - powiedziała Pioruńska. Dodała, że czują się oni bezpieczniej, mają bowiem świadomość, że w każdej chwili mogą liczyć na pomoc i konsultację. Są też bardziej zdyscyplinowani i aktywni w kontrolowaniu swej choroby. I bardziej zmotywowani do zmiany stylu życia.

Telemedycyna stopniowo rozwijana jest w Polsce. Korzysta z niej co trzeci ośrodek zdrowia na terenie kraju (12,4 tys.). Ale najczęściej ogranicza się to jedynie do wpisywania w sieci tzw. zdarzeń medycznych.

Przykładem nowoczesnej telemedycyny jest Ogólnopolska Sieć Telerehabilitacji Słuchowej, wykorzystywana od 2009 r. w Instytucie Fizjologii Patologii Słuchu w Kajetanach pod Warszawą. Obejmuje ona 20 ośrodków, do których zgłaszają się chorzy wymagający dalszego prowadzenia, np. po wszczepieniu implanty ślimakowego.

- Nasi pacjenci nie muszą ciągle przyjeżdżać na odpowiednie zajęcia do naszego ośrodka ani na konsultację, co jest wygodne zarówno dla nich, jak i dla nas, bo możemy leczyć większa grupę chorych - przyznaje prof. Henryk Skarżyński, szef Instytutu.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum