Diagnostyka personalizowana. Oto praktyczne korzyści z zastosowania takich rozwiązań

Autor: PW • Źródło: Rynek Zdrowia17 marca 2022 06:11

Istnieje wiele innowacyjnych rozwiązań w zakresie medycyny precyzyjnej, wspomagających lekarzy w diagnostyce obrazowej i leczeniu. O diagnostyce personalizowanej, jej znaczeniu dla innowacyjnego leczenia i wyzwaniach, jakie niesie cyfryzacja ochrony zdrowia, rozmawiamy z Grażyną Rubiś-Liolios, dyrektor generalną na Polskę i Kraje Bałtyckie w GE Healthcare.

Diagnostyka personalizowana. Oto praktyczne korzyści z zastosowania takich rozwiązań
Diagnostyka personalizowana m.in. wpływa na uzyskiwanie wiarygodnych wyników i poprawiaja komfort pacjenta. Na zdj. ekosystem AIR. Fot. archiwum
  • Rozwiązania pozwalające na personalizację procedur medycznych są stosowane nie tylko w urządzeniach diagnostycznych, ale i w systemach klinicznych
  • Przykładem rozwiązań diagnostyki personalizowanej są aparaty mammografii cyfrowej wykorzystujące innowacyjną, choć prostą we wdrożeniu technikę self compression
  • Rozwiązania z użyciem sztucznej inteligencji (AI) wspierają diagnostykę, wpływając na uzyskiwanie wiarygodnych wyników, poprawiają komfort pacjenta, ale i przyspieszają ocenę stanu zdrowia
  • Istnieją systemy kliniczne gromadzące informacje z wielu urządzeń. Zapisy są dostępne dla lekarza, który może je ponownie oglądać, porównywać, nie musi analogowo analizować oddzielnie wyników kolejnych badań, oszczędzając czas
  • Tworzenie systemowych rozwiązań, bazujących na jednej platformie, jest wyzwaniem dla następnego kroku w cyfryzacji medycyny. Takie rozwiązania już pojawiły się w szpitalach

 

O diagnostyce personalizowanej, jej znaczeniu dla innowacyjnego leczenia i wyzwaniach, jakie niesie cyfryzacja ochrony zdrowia rozmawiamy z Grażyną Rubiś-Liolios, dyrektor generalną na Polskę i Kraje Bałtyckie w GE Healthcare

Rynek Zdrowia: - Pani dyrektor, jaką wartość wnoszą dla pacjenta nowe, personalizowane technologie diagnostyczne?

Grażyna Rubiś-Liolios: - Medycyna personalizowana zakłada, że pacjenci chorujący na tę samą chorobę różnią się od siebie. Dzięki temu możemy dobierać odpowiednią terapię, która będzie skuteczna dla danego pacjenta.

Diagnostyka i terapia to nierozerwalny element medycyny personalizowanej. Ta pierwsza pozwala na ustalenie różnic i predyspozycji między pacjentami. Celem tak prowadzonej diagnostyki jest dotarcie do informacji umożliwiających konkretne, szybsze oceny stanu zdrowia pacjenta, a zatem i skrócenie drogi między kwalifikacją a terapią.

Rozwiązania pozwalające na personalizację procedur medycznych są stosowane nie tylko w urządzeniach diagnostycznych, ale i w systemach klinicznych – np. aparatach do znieczulenia ogólnego i monitorach pacjenta. Dzięki algorytmom „zaszytym” w tych urządzeniach możliwe jest badanie głębokości znieczulenia, a co za tym idzie prowadzenie adekwatnej anestezji (AoA), w tym poprzez regulowanie przepływu gazów medycznych, jak i podawanie leków w sposób optymalny.

 

Pacjent jest wówczas znieczulany ilością środka analgetycznego odpowiednią do jego predyspozycji warunkowanych genetycznie. W literaturze opisywane są przypadki, gdy pacjent był świadomy podczas zabiegu, gdyż głębokość znieczulenia okazała się niedostateczna. AoA z jednej strony pozwala na bezpieczeństwo anestezji – bez trudnych doświadczeń pacjenta związanych z bólem czy świadomością. Z drugiej strony – jest to też rozwiązanie wspierające szpital, ograniczające zużycie środków analgetycznych, które są kosztochłonnym elementem procedury znieczulenia.

Natomiast przykładem rozwiązań gwarantujących prowadzenie diagnostyki personalizowanej są nasze aparaty mammografii cyfrowej wykorzystujące innowacyjną, choć prostą we wdrożeniu technikę zwaną self compression. U źródeł zastosowania tej techniki leży wiedza o tym, że istotnym elementem zapewniającym dobrą jakość obrazowania podczas badania mammograficznego jest odpowiedni ucisk piersi. Normalnie tę kompresję wykonuje technik radiologiczny. To trudny dla kobiet element, wprowadzający duże poczucie dyskomfortu, powodujący nawet ograniczenie zgłaszalności na badania profilaktyczne.

W przypadku rozwiązania self compression, kobieta za pomocą pilota sama reguluje nacisk na pierś. Badania udowadniają, że po wyjaśnieniu znaczenia kompresji dla jakości badania, kobiety decydują się poddać pierś nawet większemu uciskowi niż ten, na który pozwoliłyby technikowi. Regulują bowiem kompresję same, w odpowiednim dla siebie tempie. To unikatowe rozwiązanie jest zatem bardzo dobrze przyjmowane przez pacjentki.

Grażyna Rubiś-Liolios, dyrektor generalna na Polskę i Kraje Bałtyckie w GE Healthcare.jpg
Grażyna Rubiś-Liolios, dyrektor generalna na Polskę i Kraje Bałtyckie w GE Healthcare.jpg

- Jakie można wskazać kolejne przykłady innowacyjnych rozwiązań w zakresie medycyny precyzyjnej wspomagające specjalistów w diagnostyce i leczeniu? Szczególnie te z zastosowaniem sztucznej inteligencji.

- Rozwiązania z użyciem sztucznej inteligencji (AI) wspierają diagnostykę, wpływając na uzyskiwanie wiarygodnych wyników, poprawiają komfort pacjenta, ale i przyspieszają ocenę stanu zdrowia, umożliwiając jak najszybsze ewentualne rozpoczęcie leczenia.

 

W urządzeniach GE Healthcare wykorzystywanych jest wiele algorytmów AI pozwalających na stosowanie innowacyjnych, personalizowanych technologii. Jedną z nich, wprowadzoną w 2020 roku w aparatach rezonansu magnetycznego (MR), jest ekosystem AIR, poprawiający jakość obrazowania i komfort pacjenta.

Elementem systemu są cewki, które nazywamy cewkami kocykowymi. A to dlatego, że cewka stosowana w tym rozwiązaniu jest lekka, otulająca pacjenta jak koc, miękka i elastyczna, co jest istotne dla komfortu pacjenta, gdyż badania MR trwają nawet kilkadziesiąt minut. W cewce zastosowano wiele innowacyjnych rozwiązań umożliwiających bardziej precyzyjne i szybsze uzyskiwanie danych oraz idealne dopasowanie do badanej anatomii.

W tym ekosystemie zawarte jest narzędzie oparte o sztuczną inteligencję oraz deep learning, służące rekonstrukcji surowych danych – algorytm AIR Recon DL. W wyniku jego działania uzyskujemy bardziej wyraźne obrazy, skracając jednocześnie czas badania nawet o połowę.

 

Zyskuje tutaj zarówno pacjent, jak i jednostka posiadająca rezonans wyposażony w takie rozwiązanie, gdyż umożliwia ono przeprowadzenie większej liczby badań w tym samym czasie operacyjnym.

Cennym, opartym na sztucznej inteligencji rozwiązaniem, jest też np. aplikacja Critical Care Suite wprowadzona przez GE Healthcare w mobilnych aparatach RTG w celu przyspieszenia diagnozowania chorych z podejrzeniem COVID-19.

Tu algorytm AI potrafi wskazać zmiany na obrazach klatki piersiowej, które mogą sugerować wirusowe zapalenie płuc. Oczywiście nie rozpoznaje on COVID-19, natomiast jest to istotny element wspierający diagnozę, co ma znaczenie przy dużej liczbie wykonywanych badań. Pozwala na nadawanie priorytetu niepokojącym przypadkom, a zatem i szybsze podjęcie decyzji przez lekarza co do dalszego postępowania.


- W jaki jeszcze sposób innowacyjne rozwiązania w diagnostyce obrazowej mogą usprawnić postępowanie z pacjentem w sytuacji pogłębiającego się długu zdrowotnego?

- Dług zdrowotny spowodowany epidemią COVID-19 oznacza, że jeszcze wzrosła liczba pacjentów wymagających przeprowadzenia diagnostyki. Kluczowym elementem dla uporania się z długiem zdrowotnym jest skrócenie jej czasu, szczególnie w dwóch bardzo istotnych ze względu na epidemiologię schorzeń grupach pacjentów: onkologicznych i kardiologicznych.

Część tych pacjentów nie zgłaszała się ani na badania profilaktyczne, ani pogłębione, obawiając się zakażenia. Nadchodzi zatem fala pacjentów niezdiagnozowanych. Dlatego, ważne jest przyspieszenie badań prowadzących do diagnozy, co przełoży się na większą skuteczność terapii. Właśnie sztuczna inteligencja, rozwiązania cyfrowe mogą pomóc w skróceniu tego czasu.

W GE Healthcare staramy się stale pracować nad ich rozwojem, by dzięki innowacyjnym technologiom, ale i odpowiedniej organizacji procedur móc przyspieszyć diagnozowanie. Jako przykład warto tutaj wskazać One Stop Clinics (Kliniki Jednego Dnia), czyli specjalnie przygotowane placówki medyczne, służące pacjentkom z podejrzeniem raka piersi.

Obiekty te są wyposażane w pełne spektrum urządzeń, tj. ultrasonografy, mammografy wraz z zaawansowanymi aplikacjami, które pozwalają postawić diagnozę w jeden dzień, włączając tu nawet wykonanie biopsji cienkoigłowej, w niektórych przypadkach niezbędnej.

 

W takich klinikach wykorzystywane są właśnie innowacyjne technologicznie aparaty medyczne GE Healthcare, a nasze dane pokazują, że około 75 proc. pacjentek opuszcza klinikę z konkretną diagnozą i wskazaniem co do dalszego postępowania jeszcze wieczorem tego samego dnia, w którym zgłosiły się na pierwsze badanie. Pozostałe 25 proc. pacjentek wymaga badań pogłębionych przy zastosowaniu biopsji gruboigłowej czy badania rezonansem magnetycznym, czego ze względów technologicznych nie da się wykonać w ciągu jednego dnia.

Wiemy, że wdrożenie takiej sekwencji badań i zintensyfikowanej opieki nad pacjentami w przypadku raka piersi jest efektywniejsze pod względem diagnozy i skuteczności leczenia.

W praktyce klinicznej są znane przypadki, gdy kobiety z wykrytym guzkiem w piersi nie zgłaszają się na dalszą terapię ze względu na lęk i brak poczucia zaopiekowania czy nieznajomość kolejnych kroków w ścieżce diagnostycznej. Jeśli zatem możemy w tym samym dniu postawić diagnozę i zdecydować o dalszym postępowaniu z pacjentką, to takie rozwiązanie będzie redukowało niepokój psychiczny związany z oczekiwaniem na wynik i tym, co wydarzy się dalej oraz docelowo poprawiało wyleczalność raka piersi. A to w przypadku długu zdrowotnego jest niezwykle ważne.

 

- Nowoczesna diagnostyka oparta jest na cyfryzacji. Jakie wyzwania, ale i nowe możliwości daje posiadanie danych gromadzonych w urządzeniach?

- Wyzwaniem jest zapewnienie wymaganego dostępu do tych danych dla personelu medycznego, ich analiza, ale przy jednoczesnym bezpieczeństwie gromadzenia i udostępniania. Zatem muszą to być systemy zweryfikowane i o odpowiednim poziomie zabezpieczeń.

Systemy gromadzą dane medyczne pochodzące z różnych miejsc, dotyczące rozmaitych aspektów klinicznej działalności szpitala. W portfolio GE Healthcare mamy np. systemy ukierunkowane na gromadzenie danych z bloku operacyjnego, z oddziału intensywnej terapii, czy system służący archiwizacji m.in. zapisów EKG zwany MUSE. Systemy te automatycznie pobierają informacje z urządzeń medycznych i przetwarzają je, tworząc elektroniczny rekord pacjenta.

Są też systemy kliniczne gromadzące informacje z wielu urządzeń, np. opracowany dla kardiologii Centricity Cardio Workflow. Gromadzi on, przetwarza i analizuje dane z pełnej diagnostyki kardiologicznej pacjenta – m.in. EKG, badanie USG czy badanie angiograficzne. Zaletą jego zastosowania jest ulokowanie w jednym miejscu historii choroby pacjenta wraz ze zarchiwizowanymi zapisami badań. Te zapisy są dostępne dla lekarza, który może je ponownie oglądać, porównywać, a zatem nie musi analogowo analizować oddzielnie wyników kolejnych badań. Tym samym, zwiększa się ilość czasu, jaką może bezpośrednio poświęcić pacjentowi, w tym na przeprowadzenie dokładnego wywiadu czy wytłumaczenie złożonych kwestii.

Warto dodać, że rozwiązanie to pozwala oszczędzać czas już na etapie gromadzenia danych, gdy pielęgniarka w celu zapisania ich w historii choroby dokonuje tego przez naciśnięcie odpowiedniej ikony w komputerze. Nie musi zatem dokonywać zapisów w karcie papierowej jak to niegdyś bywało, a także wprowadzać informacji ręcznie do systemu.

 

W przypadku systemów informatycznych w szpitalu – ich części klinicznej – mówimy więc o narzędziach, które oprócz zapewnienia bezpieczeństwa danych pozwalają na przyspieszenie diagnozy, poprawę komfortu pacjenta, skrócenie czasu od diagnozy do terapii i odciążenie lekarza od czynności biurokratycznych.

Dla procesowego zarządzania szpitalem potrzebne są też konkretne dane dotyczące finansów, ekonomii, kadr czy zasobów.


- Jak się wydaje, dotąd gromadzenie i wspólne analizowanie danych zarówno klinicznych, jak i zarządczych jest nadal problemem...

- Teraz te czynności wykonuje kilka systemów. Właściwym podejściem jest więc dążenie do tego, by zastąpił je jeden, który obejmie archiwizacją i analizą wspomniane aspekty w całości i pozwoli z nich wyciągać dokładniejsze wnioski. Wymaga to od placówki sporych nakładów finansowych, przystosowania infrastrukturalnego i zapewnienia personelowi edukacji w tym obszarze, by możliwe było efektywne wykorzystanie takiego systemu. Jest to zatem wysiłek organizacyjny i wiąże się on z pewnymi wyzwaniami.

Jako GE Healthcare bardzo mocno wspieramy, także narzędziowo, rozwiązanie, jakim jest Command Center i wierzymy w jego potencjał. Jest ono w stanie w czasie rzeczywistym dostarczać danych istotnych dla zarządzania pracą nawet sieci szpitali. Sprawdziło się ono m.in. w kilkunastu połączonych szpitalach w USA, w Oregonie, w czasie największego nasilenia epidemii COVID-19. Dzięki dużym „silnikom” informatycznym i zastosowaniu sztucznej inteligencji pozwalało zarządzać dostępnością personelu medycznego, jak i kolejkowaniem procedur czy dostępnością łóżek, przyspieszając obsługę pacjentów, ale i wskazując tych najbardziej zagrożonych.

Co bardzo istotne, Command Center służy zarządzaniu procesowemu jednostką ochrony zdrowia, łącząc w sobie zarządzanie administracyjne, ale też analizę danych z systemów klinicznych.

Rozwiązania tego typu pozwalają zatem na analizę w czasie rzeczywistym informacji dotyczących różnych aspektów pracy szpitala, a w efekcie podejmowanie decyzji i wyciąganie wniosków w oparciu o konkretnie opracowane dane.

Dzięki wspomnianemu systemowi możliwe jest współdzielenie danych z elektronicznego rekordu pacjenta pomiędzy jednostkami medycznymi. Jeżeli pacjent po wykonaniu serii badań w jednej placówce jest przekazywany do kolejnej, istotne jest by i tam możliwe było pobranie wyników badania, historii choroby pacjenta. Tą drogą unikamy dublowania badań i nie generujemy dodatkowych kosztów, a także ograniczamy biurokrację.

Zarządzanie oparte o Command Center znalazło także zastosowanie w koordynowaniu zasobami farmaceutycznymi w aptece szpitalnej, poprzez wymianę danych pomiędzy systemami gromadzącymi dane kliniczne i operacyjne. System kliniczny analizując dane z oddziału np. intensywnej terapii zasugeruje, jakie leczenie zastosować, będzie nadzorował okres, w jakim dany lek powinien być podawany. Z drugiej strony – system operacyjny w aptece, opierając się na danych dotyczących asortymentu, dawek wydawanych leków, pozwoli na ekonomiczną ocenę pracy apteki.

Właśnie tworzenie takich systemowych rozwiązań, bazujących na jednej platformie, jest wyzwaniem dla następnego kroku w cyfryzacji medycyny. Potrzebne jest bowiem połączenie ze sobą danych, w taki sposób, by efekcie pozwalały na ekonomiczną ocenę i usprawnienie procesów zarządzania wraz z wykorzystaniem danych klinicznych. To z kolei zapewni optymalizację kosztów przy jednoczesnym zagwarantowaniu odpowiedniego, jakościowego standardu diagnostyki i bezpieczeństwa leczenia pacjenta.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum