Aplikacja z procedurami pomaga pielęgniarce uniknąć błędu. "Rutyna czasem zwiększa ryzyko"

Autor: Wojciech Kuta • Źródło: Rynek Zdrowia03 maja 2022 17:00

Pielęgniarki, między innymi w Estonii, korzystają z mobilnej instrukcji, obejmującej setki procedur i czynności. Taka e-platforma wspiera personel medyczny w przestrzeganiu standardów postępowania z pacjentem. Wystarczy smartfon lub tablet i słuchawka.

Aplikacja z procedurami pomaga pielęgniarce uniknąć błędu. "Rutyna czasem zwiększa ryzyko"
Pielęgniarki m.in. w Estonii korzystają z mobilnej instrukcji postępowania z pacjentami. Fot. AdobeStock
  • Andres Mellik z estońskiej firmy technologicznej Cognuse podkreśla, że pielęgniarki i pielęgniarze nie tylko stanowią większość personelu medycznego, ale są też na pierwszej linii opieki nad pacjentem
  • - Dlatego wymagają wsparcia, także cyfrowego, między innymi ograniczającego ryzyko popełnienia błędu. Temu służy specjalna aplikacja z opisami procedur - zaznacza ekspert
  • Dodaje, że przy standardowych, często powtarzanych czynnościach mamy nierzadko do czynienia z nadmierną pewnością. - Taka rutyna może prowadzić do wzrostu ryzyka odejścia od protokołów postępowania z pacjentem - wyjaśnia

"Pielęgniarki korzystają z cyfrowego wsparcia chętniej niż lekarze"

Stosowanie mobilnych platform e-learningowych przez personel szpitala sprzyja przestrzeganiu wytycznych i procedur zarówno przez pielęgniarki, jak i lekarzy. Mówi nam o tym Andres Mellik, założyciel i CEO firmy Cognuse z Estonii, zajmującej się cyfrowym wspieraniem kadr medycznych w codziennej pracy z pacjentami.

Część swoich rozwiązań estońska spółka kieruje przede wszystkim do pielęgniarek. - Skupiamy się w tak znacznym stopniu na pielęgniarkach i pielęgniarzach ponieważ ta grupa zawodowa stanowi większość personelu medycznego i zwykle jest na pierwszej linii opieki nad pacjentem. Naprawdę potrzebują wsparcia, także cyfrowego - zaznacza Mellik.

- Oczywiście lekarzom także poświęcamy sporo uwagi. Jednak platforma, którą stworzyliśmy, to m.in. słuchawka. która przekazuje instrukcję z „podpowiedziami”, jak należy postępować w przypadku danej procedury, a takiego systemu wielu lekarzy nie akceptuje, gdyż być może narusza to sferę ich ego. Takie podejście obserwujemy w Estonii, ale być może w Polsce jest inaczej - zastanawia się ekspert.

Przypomina, że w jednym z największych estońskich szpitali zdarzył się kiedyś śmiertelny przypadek, związany z błędem popełnionym podczas transfuzji krwi. Okazało się, że personel nie działał wówczas zgodnie z protokołem postępowania, co w konsekwencji doprowadziło do zgonu pacjenta.

Andres Mellik, założyciel i CEO firmy Cognuse Fot. PTWP
Andres Mellik, założyciel i CEO firmy Cognuse Fot. PTWP

Aplikacja obejmująca setki procedur 

- Z drugiej strony przy wielu bardziej standardowych, często powtarzanych czynnościach oraz procedurach mamy nierzadko do czynienia z nadmierną pewnością, rutyną postępowania. To może prowadzić - i czasami niestety tak się dzieje - do wzrostu ryzyka popełnienia błędu - mówi Andres Mellik.

 - Z kolei przy bardzo rzadko realizowanych procedurach może okazać się, że pielęgniarka uczyła się jej 10 lat temu, dawno jej nie wykonywała i nagle musi ją przeprowadzić. Pamiętajmy, że na te wszystkie uwarunkowania nakłada się dodatkowe zmęczenie personelu, a także deficyt kadr pielęgniarskich - wylicza szef Cognuse.

Dlatego właśnie estońska spółka stworzyła mobilną aplikację z instrukcjami obejmującymi setki procedur, z których pielęgniarka może korzystać chociażby używając smartfona.

Wypalenie zawodowe i stres mogą prowadzić do tragicznych konsekwencji

- Ponadto mierzymy poziom stresu i wypalenia wśród pielęgniarek. Proponujemy jednocześnie wspomniane rozwiązania wspierające. I nie chodzi tylko o to, by medycy nie popełniali błędów, ale żeby nie odchodzili od standardów leczenia. Pamiętajmy bowiem, że kilka czy kilkadziesiąt nawarstwiających się, nawet drobnych odchyleń od określonych procedur może zakończyć się poważnym błędem błędem medycznym i tragicznymi konsekwencjami - tłumaczy ekspert.

Jak wyjaśnia, jego firma tworzy także zespoły opiekujące się pacjentami, złożone z członków ich rodzin, które ściśle współpracują z pielęgniarkami i lekarzami. Przyznaje, że nie jest to łatwe zadanie „na poziomie kulturowym”, związanym z przyzwyczajeniami kadry medycznej w szpitalach. 

- Ta trudność w dopuszczaniu do opieki rodzin osób hospitalizowanych, jest szczególnie widoczna na oddziałach intensywnej terapii. Staramy się jednak zmieniać podejście personelu do tej kwestii - stwierdza Andres Mellik.

- Z kolei już w otoczeniu domowym pacjenta, po jego wypisie ze szpitala, wspomniane zespoły rodzinne postępują według wytycznych oraz instrukcji przygotowanych przez personel placówki jeszcze podczas pobytu pacjenta w szpitalu - mówi ekspert.

Rozwiązania cyfrowe wspierają personel placówki w przestrzeganiu procedur 

- Tak więc generalnie skupiamy się między innymi na tworzeniu rozwiązań pomagających personelowi medycznemu w realizowaniu procedur, zgodnych z zaleceniami i wytycznymi. Dzięki takiemu wsparciu medycy otrzymują informacje, czy postępują zgodnie z przyjętymi protokołami - tłumaczy ekspert.

- W ten sposób zwiększamy bezpieczeństwo pacjentów. Doświadczenie wskazuje, że placówki ochrony zdrowia najwięcej pieniędzy tracą wskutek odstępstw od przyjętych standardów leczenia, a przecież te środki finansowe można i należałoby przeznaczyć przede wszystkim na opiekę medyczną - podkreśla.

Wskazuje, że samo zwiększanie liczby pielęgniarek i lekarzy w systemie nie wystarczy. - Personelu będzie zawsze za mało, dlatego wdrażanie oraz stosowanie narzędzi cyfrowych wspierających pracowników medycznych jest dziś koniecznością - zaznacza Andres Mellik.

Wszystkie wypowiedzi pochodzą z sesji „Nowe technologie w sektorze medycznym ” w ramach XIV Europejskiego Kongresu Gospodarczego (Katowice, 25-27 kwietnia 2022 r.).

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum