AI w telemedycynie - tak oszczędza się czas

Autor: PW • Źródło: Rynek Zdrowia09 czerwca 2021 06:00

O obecnych i przyszłych możliwościach zastosowania sztucznej inteligencji w medycynie rozmawiamy z Piotrem Piaseckim, Dyrektorem Sprzedaży Healthcare w Comarch Healthcare.

AI w telemedycynie - tak oszczędza się czas
  • Dostęp pacjentów do AI będzie rósł poprzez różnego rodzaju aplikacje konsumenckie na smartfony. To wyzwanie dla lekarzy, którzy dotąd przyzwyczajeni do hierarchicznego środowiska będą się stykać i już się stykają z wyedukowanym pacjentem
  • COVID-19 przyczynił się do rozwoju telemedycyny, bo uświadomił płatnikowi, że są inne sposoby świadczenia usług lekarskich. Te rozwiązania z nami zostaną
  • W monitorowaniu stanu zdrowia pacjenta samoobsługa jest trendem, który będzie wyznaczał przyszłe zastosowania AI w telemedycynie, stąd w COMARCH Healthcare dużą wagę przywiązujemy do prostoty i komfortu użycia samoobsługowych urządzeń sensorycznych
  • Główną potrzebą generującą zastosowania AI w ochronie zdrowia jest zwiększający się popyt na usługi lekarskie (co aktualnie wynika także z wejścia w okres po epidemii COVID-19) konfrontowany z brakami kadrowymi

Rynek Zdrowia: - Sztuczna inteligencja (AI) stosowana w ochronie zdrowia nie przestaje zaskakiwać. Uczy się tak dobrze, że analizując dane medyczne potrafi już stawiać diagnozy nie odbiegające od ustaleń lekarskich i robi to szybciej. Czy AI może w przyszłości zastąpić lekarza?

Piotr Piasecki: - Sztuczna inteligencja raczej nie zastąpi lekarza. Oczywiście pytanie o jakim horyzoncie czasowym mówimy. Kiedyś AI nie wygrywała w szachy z arcymistrzem a teraz to robi. Bądźmy jednak realistami, bo ludzkie zdrowie, to zbyt poważna sprawa, by powierzać je wyłącznie ocenie AI. Lekarz specjalista i jego doświadczenie są tu niezastąpione, ale już pomoc w stawianiu diagnozy - dlaczego nie? Już w tej chwili są dostępne algorytmy diagnostyczne oparte na kwestionariuszach pozwalających na prawdopodobne zdefiniowanie choroby, która musi być potwierdzona przez odpowiedniego specjalistę.

Dostęp samych pacjentów do AI będzie rósł poprzez różnego rodzaju aplikacje konsumenckie na smartfony. To wyzwanie dla lekarzy, którzy dotąd przyzwyczajeni do hierarchicznego środowiska będą się stykać i już się stykają z wyedukowanym pacjentem. Nowe, multidyscyplinarne środowisko specjalistów już się pojawia w leczeniu - szczególnie na Zachodzie.

Z punktu widzenia kadr, niezależnie od kraju, dużym wyzwaniem staje się podstawowa edukacja w zakresie obsługi programów komputerowych. W większości przypadków personel nie jest zaznajomiony z funkcjonowaniem nowoczesnych aplikacji. Np. pielęgniarka środowiskowa, która za pomocą sensorów będzie wczytywać dane pacjenta do systemu powinna mieć odpowiednią wiedzę, żeby dobrze wykonać pomiary, tak aby lekarz w dowolnym dla siebie momencie mógł spojrzeć w komputer.

To duże wyzwanie pokazujące jak znaczącą rolę w jednostkach medycznych będą mieli trenerzy nowych technologii. Stoi ono także przed zarządzającymi placówkami, aby odpowiednio ustawić do tego celu wewnętrzne systemy motywacyjne, bo obsługującymi systemy są osoby na wszystkich stanowiskach - od recepcji, po lekarza.

- Epidemia COVID-19 pokazała, jak istotnym wsparciem dla lekarzy i pacjentów może być telemedycyna. Jak przewidują eksperci wiele rozwiązań z tego zakresu pozostanie z nami, bo ułatwiają życie i pacjentom, i lekarzom. Czy w rozwiązaniach dotyczących monitoringu, diagnostyki i leczenia na odległość - przy implementacji algorytmów uczących się do analizy danych - też można wykorzystać AI?

- COVID-19 pokazał, że telekonferencje już się u nas zadomowiły i nie są techniczną barierą nie do przejścia. Zdalne wideorozmowy są bardzo częste, szczególnie w sytuacjach, gdy lekarz lub fizjoterapeuta musi widzieć pacjenta. Te rozwiązania z nami zostaną i będą powszechnie akceptowane. W tym sensie COVID-19 przyczynił się do rozwoju telemedycyny, bo uświadomił płatnikowi, że są inne sposoby świadczenia usług lekarskich. To za pieniędzmi płyną rozwiązania.

W rozwiązaniach dotyczących monitoringu, diagnostyki i leczenia na odległość przy zastosowaniu AI już teraz łatwo sobie wyobrazić np. takie, w którym AI będzie się uczyć danego pacjenta i wyłapywać nieregularności - czy to w jego zachowaniu, czy też w biciu serca, poziomie glikemii.

W zakresie takich technik wyzwaniem pozostaje dostęp do internetu szerokopasmowego, czyli de facto jakość usługi. Paradoksalnie im bardziej odległy od aglomeracji, tym ten internet jest lepszy, bo był budowany później, czyli w oparciu o nowsze technologie LTE lub światłowód. To stawia wyzwania przed urządzeniami, które powinny pracować w szerokim spektrum technologii od 2G do 5G. W ostatecznym rozrachunku jakość monitoringu zależy od jakości sieci w danej lokalizacji i nie zastąpi jakościowo obserwacji pacjenta, którą mamy na oddziale szpitalnym.

Mówiąc obrazowo, wszyscy wiemy, że jakość naszego internetu podczas oglądania Netflixa zależy od tego ilu sąsiadów korzysta z tego samego pasma. To są ograniczenia techniczne, których warto być świadomym. Z tego typu wyzwaniami zmagają się wszystkie kraje, nie tylko Polska. Warto zauważyć, że kraje które zaczęły rewolucje technologiczną później, czyli budowały sieci w drugiej lub trzeciej fali technologicznej, mają przewagę zarówno w prędkości internetu, jak i jego niezawodności.

- Jakie zatem dzisiaj są realne możliwości zastosowania rozwiązań AI np. na poziomie gabinetu lekarskiego, szpitala, ratownictwa medycznego?

- To m.in. gama rozwiązań Cardio produkowanych wraz z sensorami przez Comarch Healthcare. W modelu biznesowym B2B wspomagają pracę techników i specjalistów kardiologów poprzez skrócenie czasu analizy elektrokardiogramów oraz podpowiadanie elementów badania, na których trzeba się skoncentrować. I to zarówno w 24-godzinnym badaniu Comarch CardioNow lub 30-dniowym badaniu Comarch CardioVest.

Są to urządzenia sensoryczne, które można samodzielnie lub z niewielką pomocą założyć na siebie i rozpocząć badanie. To właśnie samoobsługa jest trendem, który będzie wyznaczał przyszłe zastosowania, stąd dużą wagę przywiązujemy do prostoty i komfortu użycia urządzeń. Nie jest to proste, bo do pogodzenia mamy wymagania dotyczące wiarygodności pomiaru i gotowość pacjenta do noszenia takiego urządzenia.

W COMARCH mamy specjalny zespół roboczy składający się z lekarzy naszego Centrum Medycznego iMed oraz informatyków i inżynierów, którzy pracują nad zamianą medycyny w „czary” telemedycyny i telemetrii. Głównym kierunkiem oprócz łatwości użytkowania na co dzień takiego sensora jest zmniejszenie liczby skomplikowanych elementów i uproszczenie obsługi. Prostota użycia będzie decydowała o tym czy dany sensor będzie chętnie wybierany przez pacjentów.

- Co miałby zyskać podmiot medyczny stosujący rozwiązania AI w telemedycynie? Co zyska pacjent?

Głównym benefitem jest oszczędność czasu pracy lekarzy, którzy są najcenniejszym i deficytowym zasobem w ochronie zdrowia. Poza tym szybsza diagnostyka z mniejszą ilością błędów. To wszystko składa się na policzalne oszczędności czasu pracy dochodzące do 30%. Poza tym pacjent zyskuje pewność, że wykonane badanie ma wyższą jakość.

Jako przykład można przyjąć badanie wykonane przez naukowców z uniwersytetu w Nottingham, w którym algorytm określał ryzyko zawału serca lub udaru mózgu w ciągu kolejnych 10 lat. Badanie było wykonane na 300 tysiącach pacjentów. Okazało się, że AI o 7,6% częściej niż lekarz trafniej określała ryzyko, miała 1,6% mniej fałszywych wskazań. Dla porównania - podobne wyniki pokazuje karta ryzyka POL-SCORE, wskazująca na 10-letnie ryzyko incydentu sercowo-naczyniowego zakończonego zgonem.

- Które z rozwiązań AI stosowanych w telemedycynie wydają się szczególnie rozwojowe?

- Bardzo dynamicznie rozwijają się badania obrazowe. Dzięki wielkiej ilości zgromadzonych zbiorów sztuczna inteligencja potrafi porównać dane z tych badań i jest w stanie wykazać dużą przewagę nad ludzkim okiem. Tu decydującym elementem jest ilość zbiorów do porównania dostępna dla AI. Już w czasie testów w 2018 (Pekin) AI wykazywała się o 20% lepszą rozpoznawalnością chorób neurologicznych niż ta oparta o diagnozy lekarzy.

- Rozwiązania AI dopiero wchodzą do telemedycyny. Z pewnością dyrekcje placówek medycznych, jak i lekarze będą rozważać czy warto inwestować w rozwiązania AI. Odpowiedzią na jakie potrzeby byłoby zatem szersze zastosowanie AI w telemedycynie?

- Podobnie jak w normalnym biznesie, w którym mamy do czynienia z usmartowieniem tradycyjnych domowych sprzętów jak lodówka czy telewizor, tak samo możemy dodać inteligencji większości narzędzi, którymi posługuje się lekarz.

Główną potrzebą generującą zastosowania AI w ochronie zdrowia jest zwiększający się popyt na usługi lekarskie (co aktualnie wynika także z wejścia w okres po epidemii COVID-19) konfrontowany z brakiem odpowiednio wyedukowanej kadry. Do tego dochodzi kwestia efektywności pracy lekarza - wszelkie jego podróże do pacjentów podlegają kryterium efektywności. Stąd wniosek, że nie każda wizyta musi być dokonana osobiście, może być wykonana zdalnie i to przy pomocy urządzeń sensorycznych.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum