TRANSMISJA SESJI

Sesja inauguracyjna: System ochrony zdrowia w Polsce – czy zdał najtrudniejszy egzamin? Co przyniesie przyszłość?

PRZEJDŹ DO STRONY TRANSMISJI

HCC Online

14-16 CZERWCA 2021

  • Facebook
  • Twitter
  • Linked In

HCC

14-16 CZERWCA 2021

  • Facebook
  • Twitter
  • Linked In
TRANSMISJA SESJI

Sesja inauguracyjna: System ochrony zdrowia w Polsce – czy zdał najtrudniejszy egzamin? Co przyniesie przyszłość?

PRZEJDŹ DO STRONY TRANSMISJI

Prof. Narbutt: atopowe zapalenie skóry ma podłoże genetyczne, nie można go lekceważyć

Autor: Katarzyna Lisowska/Rynek Zdrowia • • 16 listopada 2020 16:12

Atopowe zapalenie skóry to ciężka choroba zapalna, występującą głównie u dzieci. W Polsce choruje na nie około 8 proc. nieletnich pacjentów, z czego większość nie ukończyła 5 r.ż. Ale to w przypadku osób dorosłych leczenie jest najtrudniejsze. Zmiany skórne i świąd im towarzyszący często sprawiają, że chorzy są wykluczeni społecznie, tracą pracę, mają trudności w relacjach intymnych.

Prof. Narbutt: atopowe zapalenie skóry ma podłoże genetyczne, nie można go lekceważyć
Prof. Joanna Narbutt, konsultant krajowa w dziedzinie dermatologii i wenerologii; FOT. Screen/PTWP

- Pandemia pogorszyła sytuację chorych, którzy mają problem z dostępem do specjalisty. Dodatkowo sytuacja ta w znaczący sposób wydłuża czas oczekiwania na zastosowanie nowoczesnych terapii, na które chorzy czekają od dawna - wskazuje prof. Joanna Narbutt, konsultant krajowy w dziedzinie dermatologii i wenerologii.

Rynek Zdrowia: - „To zwykła wysypka” słyszą często osoby cierpiące z powodu atopowego zapalenia skóry. To chyba przejaw braku wiedzy i kompletnego nierozumienia powagi tego schorzenia?

Prof. Joanna Narbutt: - To krzywdząca opinia. Atopowe zapalenie skóry ma podłoże genetyczne, nie można go lekceważyć, bo konsekwencje dla zdrowia i życia mogą być bolesne. Choroba jest przewlekła, nawrotowa i nieuleczalna. Zmiany zapalne na skórze w najcięższych przypadkach obejmują nawet 80-90 proc. powierzchni. Dochodzi do przesuszenia skóry i odczuwany jest silny, uporczywy świąd.

AZS jest związane z szeregiem schorzeń współistniejących i powikłań, jak częste i nawracające zakażenia skóry (bakteryjne, wirusowe, grzybicze), nietolerancja pokarmów astma lub alergiczny nieżyt nosa.

W dobie pandemii cierpiącym na AZS jest jeszcze trudniej, dlatego że zwiększona częstotliwość mycia rąk i używanie preparatów dezynfekujących na skórę może także zaostrzyć przebieg istniejących problemów skórnych. Zaś pęknięta skóra może narażać na większe ryzyko zakażenia bakteryjnego i wirusowego.

- Skoro już wywołaliśmy problem pandemii, to jak obecna sytuacja wpływa na sytuacje chorych?
- Tak jak w przypadku innych pacjentów, tak i w dermatologii w obecnej sytuacji pacjenci mają ograniczony dostęp do specjalistów. Poradnie działają w większości w trybie online, a nie zawsze w przypadku naszych chorych to wystarczy. Pacjenci mają bardzo ograniczony dostęp także do leczenia szpitalnego, ponieważ oddziały dermatologiczne w dużej części przypadków zostały przekształcone w oddziały covidowe. W przypadku zaostrzenia stanu pacjenta hospitalizacja może być konieczna, a w obecnych warunkach często jest niemożliwa. Ograniczenia działalności oddziałów utrudniają prowadzenie także potrzebnej diagnostyki.

To bardzo niepokojąca sytuacja, bo jej efektem może być przerwanie leczenia, opóźnienie w terapii, czy brak możliwości zmiany stosowanego leczenia, np. gdy obecnie stosowana metoda przestanie być skuteczna. 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum