Zakażeni wirusem HIV zbyt późni zgłaszają się na leczenie

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 24 listopada 2015 15:36

Coraz częściej się zdarza, że osoby z wirusem HIV zgłaszają się na leczenie w późnym etapie rozwoju infekcji - alarmował we wtorek (24 listopada) na konferencji prasowej w Warszawie prof. Andrzej Horban, konsultant w dziedzinie chorób zakaźnych.

Zakażeni wirusem HIV zbyt późni zgłaszają się na leczenie
Osoby z wirusem HIV zbyt późno zgłaszają się na leczenie, nierzadko dopiero wtedy, gdy mają pierwsze objawy AIDS - mówił prof. Andrzej Horban. Fot. PTWP

Dr Beata Zawada, główna specjalistka ds. programu leczenia ARV Krajowego Centrum ds. AIDS, powiedziała podczas konferencji, że w naszym kraju dostępne są wszystkie leki antyretrowirusowe (ARV), jakie dopuszczono do użycia w Unii Europejskiej.

- Praktycznie nie ma żadnych ograniczeń w terapii, chorzy mogą być leczenie nawet najbardziej kosztownymi lekami, jeśli tylko jest taka potrzeba - podkreśliła.

Specjalistka przyznała, że od 2010 r. maksymalne wydatki na jednego pacjenta nie mogą przekraczać 3,5 tys. zł miesięcznie, jednak jest to limit uśredniony.

- Jeden pacjent wymaga mniej kosztownej terapii, inny z kolei droższej, ale nie było jeszcze kłopotów z zastosowanie drogiego leczenia - podkreśliła.

Dr Zawada zapewniała, że nie ma w naszym kraju kolejki osób oczekujących na leczenie antyretrowirusowe.

- Jest ono wdrażane na bieżąco, mamy także odpowiednie zapasy leków - dodała.

Podkreśliła, że lekarze sami wybierają sposób leczenie danego pacjenta, nikt na narzuca im schematów terapii. Pod uwagę brane są jedynie najnowsze zalecenia międzynarodowe i krajowe.

- Jedyny kłopot polega na tym, że osoby z wirusem HIV zbyt późno zgłaszają się na leczenie, nierzadko dopiero wtedy, gdy w ich organizmie wysoka jest już wiremia, układ odpornościowy jest osłabiony i mają pierwsze objawy AIDS - powiedział prof. Horban z Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Warszawie, gdzie leczonych jest najwięcej osób z wirusem HIV.

Specjalista zwracał uwagę, że osoba z HIV szkodzi sobie i jest większym zagrożeniem dla innych osób. Leczenie w późniejszym okresie rozwoju zakażenia jest bowiem trudniejsze i gorzej rokuje. Osoby nieleczone częściej zakażają innych, na przykład poprzez kontakty seksualne. Tak jest szczególnie w początkowym okresie infekcji, gdy w organizmie zakażonej osoby jest szczególnie wysoki poziom wiremii.

Według dr hab. Magdaleny Rosińskiej z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie, na koniec 2014 r. zarejestrowano w naszym kraju prawie 20 tys. osób z wirusem HIV, spośród których leczonych jest 7,8 tys.

- Zmieniła się strategia leczenia osób z wirusem HIV - powiedziała konsultant wojewódzki w dziedzinie chorób zakaźnych dr Grażyna Cholewińska. - Dawniej nie wszyscy pacjenci od razu otrzymywali leki, wielu było leczonych dopiero po kilku latach od zakażenia, gdy dochodziło już do osłabienia układu odpornościowego. Według najnowszych rekomendacji z 2015 r. należy leczyć wszystkich już od początku zakażenia.

Dr Cholewińska przytoczyła dane, z których wynika, że wczesne rozpoczęcie terapii o 27 proc. zmniejsza ryzyko zgonu, o 36 proc. obniża zagrożenie innymi schorzenia (związanymi z osłabieniem odporności) oraz o 51 proc. mniejsze jest narażenie na gruźlicę.

- Bardzo ważne jest to, że wczesne leczenie zmniejsza także ryzyko przeniesienia wirusa HIV na inne osoby - dodała.

Prof. Horban powiedział, że wydatki na leczenie HIV/AIDS rosną. W 2014 r. na leczenie antyretrowirusowe 7,8 tys. osób z HIV przeznaczono 320 mln zł. Gdyby zaczęto leczyć wszystkie osoby z już wykrytym wirusem, wydatki te przekroczyłyby 600 mln zł.

Jego zdaniem, są to jednak koszty, dzięki którym w znacznym stopniu udało się w Polsce zapobiegać większemu rozprzestrzenieniu się epidemii HIV/AIDS.

- Gdybyśmy przed laty nie zaczęli leczyć tych pacjentów, dziś mielibyśmy 150 tys. osób z wirusem HIV, a koszty leczenia mogłyby sięgnąć nawet 6 mld zł - podkreślił.

Dr Zawada powiedziała, że leczenie HIV/AIDS prowadzone jest w 22 ośrodkach w kraju, z tego najwięcej, bo aż 40 proc. pacjentów, znajduje się pod opieką lekarzy w Warszawie. Najczęściej są to osoby w średnim wieku, od 31. do 50. roku życia. Siedmiu pacjentów ma ponad 80 lat, 111 nie ukończyło jeszcze 18 lat. Dostępnych jest prawie 30 leków antyretrowirusowych.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum