Prof. Parczewski o pacjentach z Ukrainy z HIV: wszystkim udzielono pomocy i kontynuujemy leczenie

Autor: oprac. JKB • Źródło: PAP01 grudnia 2022 15:43

Prezes Polskiego Towarzystwa Naukowego AIDS prof. Miłosz Parczewski zapewnił, że pacjenci z Ukrainy z wirusem HIV otrzymali odpowiednią opiekę lekarską.

Prof. Parczewski o pacjentach z Ukrainy z HIV: wszystkim udzielono pomocy i kontynuujemy leczenie
Pacjenci z HIV pochodzący z Ukrainy są leczeni w Polsce. Fot. AdobeStock
  • Ok. 90 proc. osób, które przyjechały z Ukrainy, a które żyją z wirusem HIV, ma niewykrywalny poziom wirusa w surowicy i nie są zakaźne. To znaczy, że były dobrze leczone – powiedział prezes Polskiego Towarzystwa Naukowego AIDS prof. Miłosz Parczewski
  • Ekspert wskazał także, że nie wszystkie osoby żyjące z wirusem HIV, które pojawiły się w polskim systemie po wybuchu wojny w Ukrainie to uchodźcy wojenni
  • - Udało się nam zapewnić opiekę, "przedłużyć kaskadę opieki", czyli podtrzymać to, że wirus pozostaje niewykrywalny i osoba nie będzie progresowała do AIDS i nie będzie zakaźna - podkreślił prof. Parczewski

Pacjenci z Ukrainy z wirusem HIV

- Nie zaskoczyła nas liczba dodatnich pacjentów z Ukrainy. Wiemy, że ten kraj ma dobrze prowadzone programy testowania i wykrywania nowych przypadków, a od pierwszych dni wojny polski system pozwolił na równe traktowanie obywateli Ukrainy w kontekście ochrony zdrowia - powiedział w rozmowie z PAP lekarz kierujący oddziałem obserwacyjno-zakaźnym w szpitalu wojewódzkim w Szczecinie i prezes Polskiego Towarzystwa Naukowego AIDS prof. Miłosz Parczewski.

Dodał, że nie wszystkie osoby żyjące z wirusem HIV, które pojawiły się w polskim systemie po wybuchu wojny na Ukrainie, to uchodźcy wojenni. Część osób, mieszkając przed wojną w Polsce, leczyła się w swoim kraju, a po 24 lutego zdecydowała się na leczenie w Polsce.

Wskazał, że liczba osób, które wymagają diagnostyki, porady i leczenia antyretrowirusowego po wybuchu wojny i fali migracji wzrosła o ok. 15-16 proc. Jak zaznaczył, jest to zgodne z szacunkami dotyczącymi częstości występowania zakażenia HIV w Ukrainie; jest ona nieco wyższa, niż w Polsce.

- Wszystkim udzielono pomocy. Zresztą, według naszych badań, 90 proc. osób, które przyjechały z Ukrainy, a które były tam zdiagnozowane, ma niewykrywalny poziom wirusa w surowicy. Tak samo wygląda ta statystyka w populacji polskiej. Oznacza to, że nasi sąsiedzi byli leczeni dobrze i skutecznie - i teraz to kontynuujemy - podkreślił prof. Parczewski.

Niewykrywalny poziom wirusa w surowicy krwi - jak wyjaśnił lekarz - oznacza, że wirus jest "całkowicie wygaszony". - To wyhamowanie zakażenia, nie wyleczenie, ale jesteśmy w stanie całkowicie go kontrolować właściwie u każdego pacjenta, który będzie regularnie przyjmował leki - mówił. Wskazał, że takie osoby są niezakaźne seksualnie, a więc nie są w stanie zakazić kolejnej osoby.

Dodał, że pacjenci z Ukrainy, tak jak Polacy nie płacą za leczenie. Zaznaczył, że osoby żyjące z HIV w Polsce mają bardzo podobny dostęp do leczenia antyretrowirusowego jak wszyscy obywatele Unii Europejskiej i jest ono prowadzone na wysokim poziomie.

- Udało się nam zapewnić opiekę, "przedłużyć kaskadę opieki", czyli podtrzymać to, że wirus pozostaje niewykrywalny i osoba nie będzie progresowała do AIDS i nie będzie zakaźna - wskazał prof. Parczewski.

Dodał, że na Ukrainie testuje się więcej kobiet w ciąży w kierunku wirusa HIV, niż w Polsce, Ukraińcy wprowadzili też darmową profilaktykę przedekspozycyjną, a więc leki chroniące przed zakażeniem.

Niezbędna pomoc dla pacjentów

Prof. Parczewski podkreślił, że wszyscy pacjenci żyjący z HIV otrzymują w poradni nabytych niedoborów immunologicznych w szczecińskim szpitalu wojewódzkim kompleksową opiekę, łącznie z testami na inne choroby przenoszone drogą płciową, kierowaniem do innych specjalistów i opieką psychologiczną.

Od początku istnienia poradni pod jej opieką było 1771 pacjentów. Regularnymi pacjentami pozostaje obecnie ok. 800 osób. Liczba ta zwiększyła się w 2022 roku, kiedy personel poradni objął leczeniem grupę ponad 180 pacjentów z Ukrainy, z których prawie wszyscy zdiagnozowani i leczeni byli w swojej ojczyźnie. Nowo przyjętych polskich pacjentów z HIV od 1 stycznia do 28 listopada br. było natomiast 44. Większość stanowią mężczyźni.

Przy szpitalu wojewódzkim działa też punkt konsultacyjno-diagnostyczny, w którym trzy razy w tygodniu, popołudniami, można bez skierowania, za darmo i anonimowo przetestować się w kierunku HIV, WZW typu C i kiły. W tym roku przeprowadzono 763 testy w kierunku HIV, 18 z nich było dodatnich.

Zapytany o poziom świadomości społecznej na temat zakażenia HIV w Polsce prof. Parczewski ocenił, że jest on "słaby". Podkreślił, że mamy "jeszcze dużo do zrobienia" przede wszystkim w zakresie świadomości testowania.

- Wczesna diagnoza, a więc szybko wdrożone leczenie zapobiegają zniszczeniu układu odpornościowego pacjenta i wystąpieniu zespołu nabytego niedoboru odporności, czyli AIDS. Osoba wcześnie zdiagnozowana nigdy tego AIDS nie rozwinie. Niestety, w Polsce powyżej 60 proc. przypadków to późne diagnozy, a ponad jedna trzecia diagnozowana jest już w stadium AIDS. Wniosek? Diagnozujemy ludzi zbyt późno - wskazał prof. Parczewski.

1 grudnia przypada Światowy Dzień Walki z AIDS. Według danych Krajowego Centrum ds. AIDS w Polsce od początku epidemii (od 1985 roku) do końca ubiegłego roku zakażenie HIV stwierdzono w 27552 przypadkach, 3868 osób chorowało na AIDS, a 1448 osób zmarło. Na 14 listopada br. leczeniem antyretrowirusowym objętych było 17990 pacjentów.

Krajowe Centrum ds. AIDS prowadzi telefon zaufania HIV/AIDS. Informacje można uzyskać pod numerami telefonów 800 888 448 oraz 22 692 82 26.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum