Jak uniknąć wkłucia się kleszcza? Jak go usunąć? Czym grozi ukąszenie? Porady dr. Grzesiowskiego

Autor: KM • Źródło: Newsroom WP/Rynek Zdrowia29 kwietnia 2022 12:33

Z uwagi na zbliżającą się majówkę dr Paweł Grzesiowski - immunolog, pediatra i ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. COVID-19 - na antenie programu Newsroom WP został zapytany o wskazówki i porady dotyczące bezpieczeństwa podczas pobytu na świeżym powietrzu.

Jak uniknąć wkłucia się kleszcza? Jak go usunąć? Czym grozi ukąszenie? Porady dr. Grzesiowskiego
Wracając ze spaceru zdejmijmy poza domem zewnętrzne ubranie i wytrzepmy je - zaalarmował dr Grzesiowski. Fot. Shutterstock
  • Przebywanie na świeżym powietrzu jest ważne, ale trzeba uważać na kleszcze - przypomniał dr Paweł Grzesiowski
  • Pajęczak nie zawsze wgryza się w ciało człowieka, mona go przynieść do mieszkania również na ubraniu - ostrzegł lekarz
  • Aby ustrzec się przed chorobą, należy jak najszybciej pozbyć się kleszcza  i zgłosić się do lekarza - zwłaszcza, kiedy chodzi o dzieci i osoby z obniżoną odpornością

Trzeba przebywać na świeżym powietrzu, ale z zachowaniem zasad bezpieczeństwa

Na co zwrócić uwagę i co zrobić, żeby nie doszło do ugryzienia? Jak przyznał dr Paweł Grzesiowski, zagrożeń jest rzeczywiście wiele. Jednak lekarz nie chce straszyć: właśnie teraz, kiedy jest dobra, słoneczna pogoda, powinniśmy jak najczęściej spędzać czas na świeżym powietrzu, gdyż promienie słoneczne są nam potrzebne. 

- Słońce to naturalny wzmacniacz naszej witaminy D, a wiemy, że jest ona niezwykle ważna w odporności, także powinniśmy korzystać, ale z rozsądkiem - zaznaczył Grzesiowski.

Opowiedział historię z własnego podwórka: żona lekarza, wróciwszy z wycieczki do lasu, przyniosła ze sobą kleszcza. Pajęczak nie wgryzł się w ciało kobiety, a został "wytrzepany z kurtki".

- Pamiętajmy, wracając ze spaceru, ogniska czy pobytu na świeżym powietrzu: zdejmijmy poza domem zewnętrzne ubranie i wytrzepmy je - zaalarmował dr Grzesiowski. - To jest najprostszy sposób pozbycia się kleszcza czy innych owadów, które mogły na tym ubraniu przywędrować do naszego mieszkania. A potem obejrzyjmy się dokładnie przy wieczornej czy porannej kąpieli, czy czasem gdzieś jednak jakiś pajęczak w nas nie tkwi - zaznaczył.

Profilaktyka liczy się również po ukąszeniu. Kluczowy jest czas

Co powinniśmy zrobić, jeśli jednak znajdziemy kleszcza wbitego w skórę? Dr Grzesiowski przypomniał, że "najprostszym sposobem jest usunięcie pajęczaka".

- Każdy z nas może usunąć kleszcza, jeśli on jest w miejscu łatwo dostępnym. Trzeba tylko mieć odpowiednie narzędzie: nie wolno tego robić gołymi palcami, zapałkami czy smarować tłuszczem - przestrzegł lekarz. Wymienił narzędzia, z pomocą których można pozbyć się pasożyta: są to m.in. specjalne pętelki, pęsety lub karty z otworem.

- Zróbmy to w miarę profesjonalnie, przede wszystkim pamiętając, że kleszcz zawiera w sobie - czy może zawierać - drobnoustroje, które nawet przez skórę mogą się przedostać do naszego organizmu - napominał i zalecił, by nie transportować usuniętego kleszcza palcami, a np. przez rękawiczkę.

Grzesiowski podkreślił również, że ryzyko rozwoju choroby odkleszczowej zmniejsza się proporcjonalnie do czasu pobytu pajęczaka w organizmie człowieka. - Im krócej on nas wysysa z krwi, tym jest mniejsza szansa, że nas zaraził - wyjaśnił. - Ale zawsze trzeba taką sytuację skonsultować z lekarzem, szczególnie, jeśli chodzi o dzieci czy osoby z zaburzoną odpornością. Tutaj można wykorzystać najnowszą wiedzę i podać jedną dawkę antybiotyku profilaktycznie po ukąszeniu kleszcza. To bardzo skutecznie zapobiega rozwojowi boreliozy, ale o tym już decyduje lekarz na podstawie informacji, którą od nas uzyska - poinstruował dr Grzesiowski.

Przypomniał ponadto, że dzisiaj poradę można uzyskać w ramach telekonsultacji. Można również wysłać samego kleszcza do zbadania. Takie badanie jest odpłatne. Lekarz zaznaczył jednak, że ujemny wynik tego badania nie wyklucza, że taki kleszcz nie był zarażony. Z kolei dodatni test na pewno potwierdza, że nastąpił potencjalny kontakt z zakażeniem.

Nie ma rumienia, ale borelioza czyha

Obserwacja ciała po ugryzieniu kleszcza nie musi skończyć się znalezieniem tzw. rumienia wędrującego. Dr Grzesiowski przestrzegł, że "borelioza jest chorobą podstępną": jedne przypadki są ewidentne, gdzie występuje widoczny rumień. Pacjent wówczas zgłasza się do lekarza i "rozpoznanie często jest oczywiste". Niestety zdarzają się także sytuacje, gdy dopiero zapalenie stawu lub powiększenie węzłów chłonnych może świadczyć o boreliozie.

Problemy odkleszczowe mogą pojawić się również po wielu latach od ukąszenia. Wówczas, jak zaznaczył Grzesiowski, mówimy o chorobie układu odpornościowego, którą zapoczątkował krętek borelli. - To jest zresztą jedna z najtrudniejszych chorób do leczenia: ta odległa, przewlekła borelioza, to już jest często proces nieodwracalny - zauważył lekarz.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum