HIV/AIDS. Pacjenci boją się testować, żeby nie dowiedzieć się, że są zakażeni

Autor: Ryszard Rotaub • Źródło: Rynek Zdrowia19 grudnia 2022 18:00

- Przerażeni pandemią Covid-19 zapomnieliśmy o innej, wciąż nieodwołanej pandemii – o AIDS. Brakuje dużych kampanii społecznych, przypominających o możliwości zakażenia się HIV. Jest natomiast stygmatyzacja osób zakażonych HIV i powszechne przeświadczenie, że "mnie to nie dotyczy" – alarmuje dr Aneta Cybula, specjalistka chorób zakaźnych.

HIV/AIDS. Pacjenci boją się testować, żeby nie dowiedzieć się, że są zakażeni
HIV jest najłatwiejszą epidemią do zatrzymania. FOT. Shutterstock (zdjęcie ilustracyjne)
  • HIV jest najłatwiejszą epidemią do zatrzymania. Gdyby można było wszystkich przebadać i leczyć, nie byłoby nowych zakażeń. Tymczasem mamy w Polsce 26 tys. osób z rozpoznanym zakażeniem HIV
  • Najprostsza i najskuteczniejsza profilaktyka HIV/AIDS to używanie prezerwatyw, szczególne przez osoby mające kontakty z wieloma partnerami czy partnerkami
  • Pacjenci boją się testować, żeby nie dowiedzieć się, że są zakażeni. Tymczasem rozpoznanie na wczesnym etapie zakażenia i rozpoczęcie leczenia gwarantuje kontrolę wirusa i uniknięcie rozwinięcia się AIDS. Dlatego wszędzie propaguję slogan: „każdy wynik testu jest dobry” – mówi dr Aneta Cybula

Niewystarczająca wiedza nt. AIDS

- Jaka jest wiedza społeczeństwa o HIV/AIDS?pytamy dr Anetę Cybulę, specjalistkę chorób zakaźnych z Kliniki Chorób Zakaźnych, Tropikalnych i Hepatologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

- Nadal niewystarczająca. W starszych rocznikach w zasadzie żadna - i to zarówno jeśli chodzi o drogi przenoszenia, jak i możliwość terapii HIV. Młodzi ludzie wiedzą, jak HIV się przenosi, ale i tak często nie stosują się do zasad bezpiecznego seksu. O HIV/AIDS publicznie się nie mówi. Brakuje dużych kampanii społecznych przypominających o możliwości zakażenia się HIV. Jest natomiast stygmatyzacja osób zakażonych HIV, co utrudnia otwarty dialog w społeczeństwie. No i przeświadczenie, że mnie to nie dotyczy - wyjaśnia ekspertka.

Zapomniana epidemia

- Przerażeni pandemią Covid-19 zapomnieliśmy o innej, wciąż nieodwołanej pandemii – o AIDS. Nie udało się jej pokonać od 40 lat. Młodzi lekarze, którzy przychodzą do nas na staż, sporo wiedzą o wirusie SARS-CoV-2 i leczeniu Covid-19, ale dopiero od nas dowiadują się, że jest coś takiego, jak PrEP, czyli profilaktyka przedekspozycyjna, farmakologiczna. To metoda zapobiegania HIV polegająca na przyjmowaniu leków antyretrowirusowych przez osoby zdrowe, jednakże z dużym ryzykiem zakażenia - kontynuuje dr Aneta Cybula.

- W Polsce PrEP jest dostępny, ale tylko komercyjnie - kosztuje 130 zł miesięcznie. Płatne są również badania w kierunku chorób przenoszonych drogą płciową, wykonywane obowiązkowo co 3 miesiące. W wielu krajach tego rodzaju profilaktyka jest refundowana. Po wprowadzeniu PrEP zauważono, że zapadalność na HIV w kluczowych populacjach w ciągu roku spadła o 1/3 - zauważa.

Łatwo zatrzymać HIV/AIDS

- HIV jest epidemią najłatwiejszą do zatrzymania. Gdyby można było wszystkich przebadać i leczyć, nie było by nowych zakażeń. Okazuje się jednak, że najprostsze rozwiązania są najtrudniejsze. W Polsce w kierunku HIV testuje się zaledwie 9 proc. populacji. Tymczasem, jak podaje Krajowe Biuro do spraw AIDS, mamy 26 tys. osób z rozpoznanym zakażeniem HIV; w Warszawie, pod opieką Poradni Profilaktyczno-Leczniczej, pozostaje ponad 4 tys. pacjentów. Na świecie żyje 37 700 000 osób z HIV/AIDS, w 2020 r. zakażenie HIV rozpoznano u 1,5 mln osób, a 680 tys. zmarło z powodu chorób związanych z AIDS - wylicza dr Cybula.

- Na czym polega profilaktyka HIV/AIDS?

- Najprostsza i najskuteczniejsza profilaktyka to używanie prezerwatyw, szczególne przez osoby mające kontakty z wieloma partnerami czy partnerkami. Każdy, kto miał kontakty seksualne bez prezerwatywy z partnerami/partnerkami o nieznanym statusie serologicznym, jest zaliczany do grupy osób po ryzykownym zachowaniu, które mogły ulec zakażeniu HIV. Przy stosowaniu PrEP zalecane jest oczywiście jednoczasowe stosowaniu prezerwatyw, aby nie dochodziło do transmisji innych chorób przenoszonych drogą płciową - tłumaczy ekspertka.

Skuteczna profilaktyka

Jak kontynuuje, "profilaktyką jest też wykonywanie badań, pozwalające szybko wykryć zakażenie i natychmiast rozpocząć leczenie. W Polsce mamy dostęp do wszystkich leków antyretrowirusowych do terapii HIV/AIDS".

- Możemy indywidualizować leczenie, stosować terapie jednotabletkowe, terapie dwulekowe i od niedawna długodziałające terapie w formie iniekcji domięśniowych podawanej co dwa miesiące. Wielu pacjentów leczonych przez lata antyretrowirusowo nie chce brać codziennie tabletki, bo to im przypomina o zakażeniu HIV. Czasem też nie pamiętają, czy wzięli lek czy nie. Tymczasem dzięki lekom długodziałającym można zwiększyć adherencję. Są dobre dla pacjentów, którzy mają problem z regularnym przyjmowaniem leku, zmieniających strefy czasowe - informuje dr Cybula.

- Dlaczego to takie ważne?

- Celem terapii jest osiągnięcie niewykrywalnej wiremii wirusa we krwi. Przerwy w terapii niszczą ten efekt, a zaprzestanie supresji wirusa prowadzi do AIDS. Osoba z niewykrywalną wiremią HIV, czyli skutecznie leczona nie jest zakaźna nawet drogą płciową - odpowiada ekspertka.

Każdy wynik testu jest dobry

Jak zaznacza, "badania przesiewowe u osoby, która ma wielu partnerów, powinno być przeprowadzane co 3 miesiące. To optymalny okres, żeby wyłapać choroby przenoszone drogą płciową i szybko zareagować leczeniem. Wiele symptomów tzw. ostrej choroby retrowirusowej niedługo po zakażeniu HIV jest przegapiana, bo są one niespecyficzne i mogą naśladować np. grypę. Skutek jest taki, że mijają lata i taka niezdiagnozowana osoba nieświadomie zakaża innych".

- Jeśli chodzi o badania profilaktyczne, to propaguję slogan: „każdy wynik testu jest dobry”. Pacjenci boją się testować, żeby nie dowiedzieć się, że są zakażeni. A tymczasem rozpoznanie na wczesnym etapie zakażenia i rozpoczęcie leczenia gwarantuje kontrolę wirusa i uniknięcie rozwinięcia się AIDS - mówi dr Cybula. Przyznaje, że do szpitali trafiają ludzie na bardzo późnym etapie rozpoznania, wymagający czasami długotrwałego leczenia takich chorób, jak np. ciężkie zapalenia płuc, nowotwory związane z upośledzoną odpornością w przebiegu AIDS.

- Mamy pacjentów z Polski i Ukrainy, którzy umierają z powodu AIDS. Ostatnio mieliśmy zgon pacjenta, który zbagatelizował niepokojące objawy, takie jak nagła utrata masy ciała, osłabienie i pojawiające się zmiany na ciele charakterystyczne dla nowotworu, jakim jest mięsak Kaposiego. I z powodu tego nowotworu zmarł. Myślał, że zakażenie HIV go nie dotyczy. Nieświadomie zakaził swoją żonę. Testowanie po ryzykownych zachowaniach to bycie odpowiedzialnym za siebie i za zdrowie swojego partnera - podsumowuje dr Cybula.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

    Najnowsze