Andrusiewicz o małpiej ospie: nie ma zagrożenia szerokiego rozprzestrzenia się choroby

Autor: oprac. JKB • Źródło: PAP23 maja 2022 07:59

Rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz zaznaczył, że sytuacja związana z rozprzestrzenianiem się małpiej ospy jest stale monitorowania.

Andrusiewicz o małpiej ospie: nie ma zagrożenia szerokiego rozprzestrzenia się choroby
Rzecznik MZ Wojciech Andrusiewicz uspokaja ws. małpiej ospy. Fot. PAP/Marcin Obara
  • Sytuację związana z pojawianiem się nowych zagrożeń epidemicznych w Polsce jest stale monitorowana - powiedział rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz
  • Rzecznik resortu jednocześnie uspokoił mówiąc, że "nie ma na dziś zagrożenia szerszym rozprzestrzenianiem się małpiej ospy. Choroba ta nie stanowi tej kategorii ryzyka co koronawirus"
  • Przypomnijmy: pierwsze przypadki małpiej ospy zarejestrowano ostatnio m.in. w Niemczech, Hiszpanii, Austrii i Szwecji

Małpia ospa dotarła do Europy

Małpia ospa to rzadka, odzwierzęca choroba wirusowa. Zwykle występuje w zachodniej i środkowej Afryce. Wśród symptomów wymienia się gorączkę, bóle głowy i wysypkę skórną, która zaczyna się na twarzy i rozprzestrzenia się na resztę ciała.

Przypadki zakażenia wirusem małpiej ospy zarejestrowano ostatnio m.in. w:

  • Niemczech,
  • Szwajcarii,
  • Hiszpanii,
  • Belgii,
  • Włoszech,
  • Portugalii,
  • Wielkiej Brytanii,
  • Austrii
  • Szwecji.

- Nasze służby sanitarne oraz NIZP-PZH na bieżąco monitorują sytuację związaną z pojawianiem się nowych zagrożeń epidemicznych. Współpracujemy z odpowiednikami naszych służb w Europie i na świecie. Działają specjalne systemy informatyczne, których zadaniem jest zbieranie informacji o wszelkich nowo wykrywanych w poszczególnych regionach świata chorobach - przekazał PAP rzecznik resortu zdrowia, pytany o działania związane z ryzykiem pojawienia się małpiej ospy w Polsce.

- PZH współpracuje z Instytutem Roberta Kocha w aspekcie metodyki RT-PCR do diagnostyki małpiej ospy. Metoda ta nie jest powszechna w Europie, jednak możemy stosować metody pośrednie różnicowania rodzajów wirusów ospy - dodał.

Nie ma zagrożenia w Polsce

Andrusiewicz poinformował również, że pod koniec ubiegłego tygodnia odbyło się spotkanie Europejskiego Urzędu ds. Gotowości i Reagowania na wypadek Stanu Zagrożenia Zdrowia (HERA), w którym brali udział przedstawiciele ministerstwa zdrowia.

- Spotkanie służyło zapoznaniu wszystkich z możliwymi zagrożeniami i działaniami wyprzedzającymi te zagrożenia - przekazał.

- Jednak uspokajam. Nie ma na dziś zagrożenia szerszym rozprzestrzenianiem się małpiej ospy. Choroba ta nie stanowi tej kategorii ryzyka co koronawirus - stwierdził.

Specjalistka chorób zakaźnych prof. Joanna Zajkowska z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku w rozmowie z PAP wyjaśniała w minionym tygodniu, że małpia ospa jest znana od dawna. Podała, że są dwa warianty tej choroby - łagodniejszy z Afryki Zachodniej i mniej łagodny z Afryki Środkowej.

Wskazała, że obserwowano dotychczas pojedyncze przypadki zakażeń po kontakcie ze zwierzęciem, po ugryzieniu czy zadrapaniu. Pojedyncze przypadki rejestrowane były też u osób, które wróciły np. z Nigerii czy z Ghany. Specjalistka tłumaczyła, że aby się zarazić, musi dojść do bliskiego kontaktu z płynami ustrojowymi chorej osoby, ze zmianami skórnymi w postaci wykwitów i strupów albo chory musi bezpośrednio nakaszleć na inną osobę.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum