Zanieczyszczone powietrze nie bez wpływu na ciężkość przebiegu COVID-19

Autor: PAP • Źródło: PAP, RZ/Rynek Zdrowia18 kwietnia 2021 09:00

Zanieczyszczenie powietrza ma wpływ na wzrost ryzyka hospitalizacji z powodu COVID-19 u osób z chorobami oddechowymi – donosi czasopismo „Respiratory Medicine”.

Zanieczyszczone powietrze nie bez wpływu na ciężkość przebiegu COVID-19
Pyły PM2,5 są najbardziej szkodliwe dla zdrowia. Fot. Arch. PTWP
  • WHO – pyły PM2,5 najbardziej szkodliwymi dla zdrowia ludzi spośród wszystkich zanieczyszczeń powietrza
  • 49 tysięcy zgonów rocznie w Polsce ma związek ze smogiem.
  • Wzrost średniego stężenia PM2,5 o 1 mikrogram na metr sześcienny w ciągu 10 lat to o 62 proc. większe ryzyko hospitalizacji z powodu COVID-19 w przypadku chorych na astmę i POChP

Naukowcy pod kierunkiem dr. Angelico Mendy'ego z University of Cincinnati (Ohio, USA) doszli do takich wniosków po przeprowadzeniu badania w grupie 1128 pacjentów, u których między 13 marca 2020 r. a 5 lipca 2020 r. zdiagnozowano COVID-19. Średnia wieku pacjentów wynosiła 46 lat.

Pyły PM2,5 najbardziej szkodliwe

Badacze wykorzystali model statystyczny do oceny zależności między długotrwałą ekspozycją na pyły zawieszone o średnicy nie większej niż 2,5 mikrometra (PM2,5) a ryzykiem hospitalizacji z powodu COVID-19.Ekspozycję na PM2,5 w okresie wcześniejszych 10 lat oceniano na podstawie miejsca zamieszkania pacjentów (kodów zamieszkania).

Zdaniem Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) PM2,5 są pyłami najbardziej szkodliwymi dla zdrowia ludzi spośród wszystkich zanieczyszczeń powietrza.

- Pyły zawieszone są bardzo małe, na tyle małe, by były wdychane głęboko do płuc; przedostają się do krwi i wpływają również na inne narządy i układy - skomentował dr Mendy. Jak przypomniał, źródłem pyłów zawieszonych są m.in. spaliny emitowane przez samochody, jak również emisje zanieczyszczeń z fabryk.

Pył zwiększa ryzyko hospitalizacji

- Nasze badanie nie wykazało ogólnej zależności między pyłami zawieszonymi a ciężkością przebiegu COVID-19, ale znaleźliśmy zależność w przypadku osób chorych na astmę i przewlekłą obturacyjną chorobę płuc - powiedział dr Mendy.

Okazało się, że pacjenci z tymi schorzeniami, którzy mieli kontakt z wyższymi stężeniami PM2,5, byli bardziej zagrożeni ciężkim przebiegiem COVID-19 - na tyle ciężkim, by trafić do szpitala. Wzrost średniego stężenia PM2,5 o 1 mikrogram na metr sześcienny w ciągu 10 lat wiązał się z wyższym o 62 proc. ryzykiem hospitalizacji z powodu COVID-19 w przypadku chorych na astmę i POChP. W przypadku osób bez chorób układu oddechowego nie odnotowano podobnej zależności.

Smog zabija w Polsce

Przypomnijmy, że lutym Senacka Komisja Zdrowia zajmowała się zanieczyszczeniem powietrza w naszym kraju. Senator Beata Małecka-Libera podkreślała wówczas, że w całej Polsce wszyscy oddychamy powietrzem, w którym przekraczane są normy WHO dopuszczalnego poziom pyłu zawieszonego pm2,5, czyli najdrobniejszego, wnikającego do krwi.

Czytaj także: Komisja Senatu: zanieczyszczenie powietrza w Polsce staje się coraz większym wyzwaniem

Przypominała, że udział przedwczesnych zgonów w zgonach ogółem dochodzi do 18 proc. i to zanieczyszczone powietrze jest jednym z czynników na liście 10 najbardziej kancerogennych, które mają wpływ na tę statystykę.

Pochodzące z naukowych badań dane pokazują, że w Polsce rocznie dochodzi do 49 tysięcy zgonów mających związek z kontaktem ze smogiem. Dla porównania w 2020 r. Covid-19 zabił w kraju 38 tysięcy osób.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum