Zadbajmy o konkurencyjne warunki dla firm badawczo-rozwojowych

Autor: MM/Rynek Zdrowia • • 12 listopada 2019 17:22

Aby zainteresować międzynarodowe firmy badawczo-rozwojowe inwestowaniem w Polsce, trzeba mieć na uwadze głównie fakt, jak nasz kraj jest postrzegany pod względem rozwiązań prawnych dotyczących badań w obszarze nauk medycznych - uważa Michał Kaźmierski, dyrektor generalny na Polskę oraz Kraje Bałtyckie w Gilead Sciences.

Zadbajmy o konkurencyjne warunki dla firm badawczo-rozwojowych
Michał Kaźmierski, dyrektor generalny na Polskę oraz Kraje Bałtyckie w Gilead Sciences. Fot. PTWP

Michał Kaźmierski, dyrektor generalny na Polskę oraz Kraje Bałtyckie w Gilead Sciences ocenia, że mamy w kraju odpowiednio rozwinięte środowisko medyczne i naukowe, by prowadzić innowacyjną działalność badawczo-rozwojową w sektorze zdrowia. To jednak tylko jedno z kryteriów, które biorą pod uwagę firmy inwestujące w badania w obszarze nowoczesnych technologii, mających zastosowanie w medycynie.

Jak tłumaczy, dobrze, że w Polsce rośnie liczba badań klinicznych, bo są one uważane za krok ku działaniom badawczo-rozwojowym. Jednak przyjazność polskich rozwiązań prawnych w tym zakresie nie jest w pełni taka, jakiej oczekiwałyby międzynarodowe firmy rozważając lokowanie centrów badawczych w naszym kraju.

- W Polsce, w porównaniu z innymi krajami UE, wymagania wobec wnioskodawców badań klinicznych są dużo większe. Trudniej robi się tutaj badania z punktu widzenia wnioskodawcy. Dlatego firmy, którym zależy na przykład na szybkości prowadzenia badań, nie tak chętnie będą lokować tego typu działania w Polsce - uważa Michał Kaźmierski.

Podkreśla, że istotnym kryterium mającym znaczenie przy postrzeganiu Polski przez międzynarodowe firmy prowadzące innowacyjne badania jest przewidywalność wprowadzanych rozwiązań prawnych.

- W ramach postrzegania kraju ważna jest dla firm także przewidywalność refundacyjna - mówi dyrektor generalny Gilead Sciences na Polskę oraz Kraje Bałtyckie.

Zaznacza, że firmy, nim ulokują produkcję nowoczesnego leku w danym kraju, rozważają m.in. szansę na jego refundację także w kraju, w którym jest wytwarzany. - Procedury refundacyjne nie działają u nas jeszcze tak płynnie jak w jak w innych krajach europejskich, więc i pod tym względem nie mamy przewagi konkurencyjnej - zauważa.

Konstatuje, że na razie nie jesteśmy postrzegani jako atrakcyjny kraj dla lokowania działalności badawczo-rozwojowej w sektorze zdrowia. - Warto przemyśleć jak spowodować, by Polska, która jest szóstym krajem w Unii Europejskiej i również szóstym unijnym rynkiem farmaceutycznym, stała się tak samo wysoko pozycjonowanym rynkiem w obszarze badań i rozwoju - podkreśla.

Rozmowa została zarejestrowana podczas XV Forum Rynku Zdrowia (Warszawa, 21-22 października 2019 r.).

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum