Wielka Brytania: tam też piją na umór

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 20 maja 2009 17:09

Co czwarty Brytyjczyk pije alkohol w sposób niebezpieczny, a do szpitala z powodu dolegliwości związanych z alkoholem trafiają setki tysięcy ludzi więcej niż pięć lat temu - podała w Narodowa Służba Zdrowia (National Health Service - NHS).

Statystyki z 2007 roku pokazują, że 33 proc. mężczyzn i 16 proc. kobiet wypija potencjalnie niebezpieczne ilości. Kolejne 6 proc. mężczyzn i 2 proc. kobiet pije w sposób szkodliwy.

„Picie niebezpieczne” zostało zdefiniowane jako spożycie niosące za sobą ryzyko fizycznego lub psychicznego uszczerbku. „Picie szkodliwe” jest opisane jako takie, które prawdopodobnie spowoduje problemy.

Rząd brytyjski ocenia, że koszty leczenia obrażeń i chorób związanych z konsumpcją alkoholu, ponoszone przez państwową służbą zdrowia, wynoszą ok. 2,7 mld funtów rocznie. Ostatnie dane wykazały, że w 2007 r. było ponad 863 tys. (tylu circa w Polsce jest alkoholików) przyjęć do szpitali, będących konsekwencją spożycia alkoholu. Stanowi to wzrost o 69 proc. wobec stanu z 2002 roku.

Liczba zgonów bezpośrednio związanych z alkoholem wzrosła o 19 proc. od 2001 roku; największym zabójcą są choroby wątroby. Jednocześnie badanie potwierdziło, że po alkohol sięga mniej dzieci. Do picia w tygodniu poprzedzającym badanie przyznał się jeden na pięciu uczniów w wieku od 11 do 15 lat, co oznacza spadek o 26 proc. od 2001 r.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum