PAP | 25-04-2018 21:12

Warszawa: rozmawiali o problemach rodziców z niepełnosprawnościami

Brak przygotowania do roli rodzicielskiej, bariery architektoniczne oraz brak wrażliwości społecznej - to główne problemy rodziców z niepełnosprawnościami, na jakie wskazywali eksperci podczas konferencji w Warszawie. - Ten temat nie jest obecny w debacie publicznej - mówili.

FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

Podczas konferencji "Byliśmy jak z kosmosu" zaprezentowano wyniki badań poświęconych funkcjonowaniu rodziców z niepełnosprawnościami w Polsce. Badania zostały zrealizowane przez Instytut Spraw Publicznych wspólnie z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych.

Według danych GUS, w Polsce żyje prawie 350 tys. rodziców z niepełnosprawnościami, którzy wychowują dzieci do 18. r.ż. Podczas środowej konferencji podkreślano, że wiedza na temat ich sytuacji i problemów jest mało rozpowszechniona.

W ramach badań przeprowadzono 52 wywiady z rodzicami dzieci z różnymi rodzajami niepełnosprawności. Wśród nich są osoby niewidome i słabowidzące, niesłyszące i głuchonieme, a także osoby z niepełnosprawnością fizyczną, psychiczną oraz intelektualną. Ponadto przeprowadzono ankietę online z udziałem 350 osób.

Ekspertka Instytutu Spraw Publicznych Dorota Wiszejko-Wierzbicka podkreśliła, że środowisko osób z niepełnosprawnościami jest bardzo zróżnicowane, zarówno co do sytuacji życiowej jak i wyrażanych potrzeb. Jak mówiła, niektóre z osób, które wzięły udział w badaniu uważają się za takich samych rodziców jak osoby w pełni sprawne, inni zaś zwracają uwagę na swoją odmienność.

"To jest takie samo rodzicielstwo, tylko tu są dodatkowo pewne potrzeby, które wymagają zaspokojenia czy dostosowania, ale tak naprawdę to, że będzie to wykonane inaczej - nie oznacza, że gorzej" - napisała jedna z respondentek, cytowana przez ekspertkę.

Wyniki badań pokazują, że 50 proc. ankietowanych czuje się gorzej traktowana od rodziców w pełni sprawnych. Rodzice z niepełnosprawnościami często są uznawani za osoby niezdolne do samodzielnego kierowania swoim postępowaniem i w konsekwencji wymagają pomocy i kontroli.

"Chcieliśmy się z mężem zapisać do szkoły rodzenia, ale Pani nam powiedziała, że nie ma grup dla takich osób, jak my. Byliśmy jak z kosmosu, potraktowali nas obcesowo" - to fragment zacytowanej wypowiedzi jednej z ankietowanych. Często lekarze rozmawiają z mężem, a nie ze mną" - napisała osoba z niepełnosprawnością ruchową.

Na pytanie, czy niepełnosprawność rodzica utrudnia wychowanie dzieci - 66 proc. respondentów odpowiedziało twierdząco. Zdaniem Wiszejko-Wierzbickiej, w Polsce brakuje odpowiedniej edukacji i przygotowania do roli rodzicielskiej. - Problem jest z dostępem do szkół rodzenia, programów edukacji seksualnej, ale też rozwijania indywidualnych wzorców pełnienia roli rodzicielskiej - oceniła.

Zwróciła także uwagę na brak rozwiązań usprawniających codzienne funkcjonowanie osobom z niepełnosprawnością, np. brak asystenta osobistego, który pomagałby tym osobom.

Badania pokazują, że osoby z niepełnosprawnościami zgłaszają się o pomoc najczęściej do członków swojej rodziny. - 76 proc. osób z niepełnosprawnościami myśląc o tym do kogo się zwrócić o pomoc wybiera rodzinę, bynajmniej nie są to instytucje - podkreśliła Wiszejko-Wierzbicka.

Jak wynika z badania, rodzicom z niepełnoprawnościami najwięcej pomagają partnerzy, matki oraz ich dzieci. - Wskutek luk systemu dzieci np. wchodzą w rolę tłumaczy, bądź też przewodników - mówiła ekspertka. Podkreśliła, że brakuje skoordynowanej i adekwatnej sieci wsparcia instytucjonalnego, która miałaby charakter ciągły.

Inna ekspertka Instytut Spraw Publicznych Mariola Racław zwróciła uwagę na bariery z jakimi mierzą się na co dzień rodzice z niepełnosprawnościami. Dotyczą one m.in. barier architektonicznych oraz braku wrażliwości ze strony urzędników.

- To nie jest grupa osób, która ma tylko roszczenia. Badania wyraźnie pokazują, że odpowiedzialność za los swój i swojej rodziny, składają na siebie, lub na siebie i państwo. Mały procent (8 proc.) wskazuje że tą odpowiedzialność ponosi tylko państwo - zaznaczyła Racław. Z badań wynika także, że dwie trzecie rodziców z niepełnosprawnością jest aktywna zawodowo, 32 proc. - nie pracuje.

Wśród rekomendacji autorzy badań wymienili potrzebę koncentracji działań na rzecz osób z niepełnosprawnościami na poziomie lokalnym. Przekonywali, że to właśnie na poziomie lokalnym powinno się wspierać niezależność tych osób.

W tym kontekście eksperci zaproponowali model "jednego okna", który opierałby się na koordynacji działań i udzielania pomocy w jednym miejscu. Miejsce miałoby być ulokowane w "neutralnej" przestrzeni, czyli poza jednostkami pomocy społecznej - tak by nie stygmatyzować osób z niepełnosprawnościami.

Podczas konferencji podkreślano, że temat rodziców z niepełnosprawnościami nie jest obecny w debacie publicznej i wciąż znajduje się "w szarej strefie" problemów tej grupy osób.

Karolina Kropiwiec (PAP)