dw.com/Rynek Zdrowia | 25-09-2019 08:55

USA: liczba ciężkich zachorowań wskutek e-papierosów przekroczyła 500

W Stanach Zjednoczonych wykryto ponad 530 przypadków uszkodzenia płuc po użyciu e-papierosów. Trwa badanie przyczyn, podało Amerykańskie Centrum Kontroli Chorób i Prewencji (CDC). Ponadto wiadomo o sześciu zgonach, które najwyraźniej były powiązane z e-papierosami.

Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Władze USA po raz kolejny przestrzegły użytkowników przed używaniem tego elektronicznego inhalatora nikotyny. Prezydent Donald Trump w ubiegłym tygodniu zapowiedział „bardzo ostre” przepisy dla producentów elektronicznych inhalatorów nikotyny, zaś samo użycie e-papierosów określił jako „wielki problem”.

Tymczasem w Niemczech i pozostałych krajach Europy dotychczas nie zanotowano podobnego wzrostu liczby takich przypadków. Skargi i zażalenia wydają się płynąć ze strony użytkowników amerykańskich - zauważa dw.com.

Większość tamtejszych poszkodowanych paliła THC lub THC w połączeniu z nikotyną. THC to tetrahydrokannabinol, czyli substancja psychoaktywna zawarta w konopiach indyjskich, odpowiedzialna głównie za działanie odurzające w narkotykach. Dane ponad 370 osób, które zachorowały, są dokładnie znane, poinformował szef CDC Robert Redfield.

W Stanach Zjednoczonych urządzenia te były krytykowane w związku z publikacją wyników badań: w e-papierosach oraz tytoniu do żucia naukowcy wykryli prawdopodobnie kancerogenny środek aromatyzujący „w niepokojąco wysokim stężeniu”.

E-papierosy są w USA znacznie mniej ograniczone przepisami niż w Niemczech. Niektóre dziedziny w ogóle nie są uregulowane, inne różnią się w poszczególnych stanach. Na przykład nie ma jednej ustalonej górnej granicy zawartości nikotyny. W USA można kupić produkty o zawartości nikotyny dwu- lub nawet trzykrotnie większej niż w Niemczech. THC w e-papierosach jest w Niemczech zakazana, substancja podpada pod ustawę o środkach odurzających.

Czytaj: dw.com