Agnieszka Muras, HEAL Polska/Rynek Zdrowia | 20-09-2017 15:02

UNICEF: rośnie liczna dzieci wdychających szkodliwe substancje

Prawie 300 milionów dzieci na całym świecie narażonych jest na szkodliwy wpływ zanieczyszczenia powietrza, które przekraczają sześciokrotnie poziomy rekomendowane przez Światową Organizację Zdrowia, jako stosunkowo bezpieczne dla zdrowia - wynika z raportu UNICEF.

FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

W raporcie UNICEF Clear the Air for Children czytamy, że liczby te rosną w krajach nisko i średnio rozwiniętych. Problem dotyczy także Polski.

2 miliardy dzieci na całym świecie wdycha szkodliwe substancje, których roczne stężenie przekracza dla pyłu PM2.5 zalecaną przez Światową Organizację Zdrowia wartość 10 μg/m3. Badania WHO analizujące dane z roku 2012 pokazują, że rocznie z powodu zanieczyszczenia powietrza przedwcześnie życie traci około 7 milionów ludzi na całym świecie, z czego 600 tys. z tej liczby to dzieci poniżej 5 roku życia.

- Każdego roku prawie połowa z miliona wszystkich zgonów wywołanych zapaleniem płuc wśród dzieci, jest spowodowana obecnością szkodliwych substancji w powietrzu - przypomina w HEAL Polska (Health and Environment Alliance - międzynarodowa organizacja typu non-profit analizująca wpływ środowiska na zdrowie obywateli Unii Europejskiej).

Zanieczyszczenie powietrza to nie tylko przedwczesne zgony, ale także szereg różnych problemów ze zdrowiem, m.in. kłopoty z oddychaniem. Dzieci należą do grupy zwiększonego ryzyka, ze względu na fakt, że ich organizmy są w procesie wzrostu i wytwarzania się narządów.

Szczególnie ważna w pierwszych latach życia jest dbałość o odporność dzieci, które narażone są w większym stopniu na infekcje i wirusy. Niestety, ekspozycja na zanieczyszczenia powodują osłabienie układu immunologicznego, co skutkuje na całym życiu, powodując nierzadko powikłania związane z wydolnością górnych dróg oddechowych.

Badania opisane w raporcie UNICEF dowiodły, że wydolność płuc dzieci mieszkających w zanieczyszczonym środowisku jest zredukowana o 20% - rezultat zbliżony jest do efektu „biernego palacza”. Z kolei mieszkanie w domu opalanym węglem lub biomasą także nasila lub wywołuje choroby układu oddechowego, dlatego w wielu domach na całym świecie, w tym także w Polsce, należy porzucić ogrzewanie za pomocą węgla i przejść na źródła przyjazne zdrowiu.

Głównym problemem w Polsce w zakresie zanieczyszczenia powietrza jest niska emisja wywołana spalaniem węgla, odpadów węglowych, biomasy i in. w piecach domowych, których w całym kraju jest ok 5 mln.

Choć brakuje dokładnych badań przedstawiających ilość przedwczesnych zgonów wśród dzieci w Polsce wywołanych niezdrowym powietrzem, to poprzez utrzymywanie się w większości regionów ponadnormatywnych stężeń pyłu zawieszonego, przyjąć można, że znaczący procent ze wszystkich przedwczesnych zgonów stanowią właśnie dzieci.

Jak pokazują badania polskiego zespołu naukowców, przeprowadzonych w wybranych miastach Śląska w 2012 r. Występowanie urodzeń martwych i urodzeń dzieci z niską urodzeniową masą ciała (LBW) jako skutek środowiskowego narażenia kobiet ciężarnych na benzo(a)piren, problem nie tylko dotyczy dzieci już urodzonych, ale także kobiet ciężarnych i rozwoju płodu.

We wnioskach autorzy zaznaczają, że „analiza regresji liniowej wykazała dużą zależność pomiędzy stężeniem w powietrzu benzo(a)pirenu a liczbą urodzeń dzieci z niską urodzeniową masą ciała i liczbą urodzeń martwych w wybranych miastach województwa śląskiego. Szczególnie silna zależność obserwowana jest pomiędzy wpływem wysokiego stężenia benzo(a)pirenu w powietrzu a liczbą urodzeń dzieci z niską urodzeniową masą ciała” - czytamy wnioskach z badania.

„Wykazana relacja pomiędzy narażeniem kobiet na wysokie stężenia benzo(a)pirenu w powietrzu w roku poprzedzającym poród a wystąpieniem porodu martwego lub urodzenia dziecka z niską urodzeniową masą ciała sugeruje największą wrażliwość płodu w pierwszych miesiącach ciąży” - informują autorzy badania.