PAP/Rynek Zdrowia | 22-02-2017 15:29

Terapia zaburzeń psychicznych może zmienić osobowość

Terapia zaburzeń psychicznych może w pewnym stopniu przyczynić się do korzystnych zmian osobowości, np. znacznie złagodzić neurotyzm i zwiększyć ekstrawersję - wynika z analizy, którą publikuje pismo „Psychological Bulletin”.

Fot. archiwum

Zdaniem badaczy podważa to teorię, zgodnie z którą cechy osobowości są ustalone już w momencie narodzin lub ewentualnie kształtują się w dzieciństwie, ale w dorosłym życiu pozostają niezmienne. - To zdecydowanie dowód na to, że błędne jest przekonanie, iż osobowość się nie zmienia - komentuje współautor pracy prof. Brent Roberts z University of Illinois w Urbana-Champaign. - Nie twierdzimy, że osobowość może się radykalnie zreorganizować. Z introwertyka nie zrobisz ekstrawertyka. Ale to pokazuje, że osobowość się rozwija i może być kształtowana.

Zespół prof. Robertsa razem z kolegami z University of Virginia, Purdue University oraz Carleton University przeanalizował wyniki 207 badań, którymi łącznie objęto ponad 20 tys. osób. Wszystkie dotyczyły skuteczności różnych interwencji terapeutycznych u osób mających problemy natury psychicznej, np. zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju, uzależnienia. W tego typu badaniach - na początku oraz na końcu - pacjenci często wypełniają ankiety na temat nastawienia do życia, preferencji i zachowań. Na tej podstawie można dokonać oceny ich cech osobowości.

W analizowanych badaniach stosowano różne podejścia terapeutyczne - od terapii poznawczo-behawioralnej, przez poradnictwo i wsparcie, aż po leczenie farmakologiczne (np. lekami na depresję), hospitalizację lub kombinacje tych metod.

Okazało się, że interwencje terapeutyczne - niezależnie od ich rodzaju - prowadziły przeciętnie w ciągu 24 tygodni do widocznych zmian w zakresie cech osobowości. W największym stopniu zmieniła się osobowość pacjentów z zaburzeniami lękowymi, a w najmniejszym osób z uzależnieniami.

Stabilność emocjonalna (przeciwieństwo neurotyzmu) była główną cechą osobowości, która ulegała zmianie pod wpływem terapii; w dalszej kolejności była to skłonność do ekstrawersji.

Zmiany w zakresie stabilności emocjonalnej były "spektakularne, według naszych standardów", ocenia prof. Roberts. Po około trzech miesiącach terapii zwiększała się ona - w ocenie uczestników badań - przeciętnie o połowę bardziej niż mogłaby w ciągu całego ich dorosłego życia.

Psycholog zwraca uwagę, że w około 50 z analizowanych prac naukowcy śledzili stan pacjentów i trwałość uzyskanych efektów jeszcze długo po zakończeniu terapii. Okazało się, że zmiany się utrzymywały. Jego zdaniem świadczy to o tym, że terapia daje trwałe korzyści w zakresie zmian osobowości.

Psycholodzy zaliczają neurotyzm (i jego przeciwieństwo, czyli stabilność emocjonalną) do pięciu głównych cech osobowości, obok ekstrawersji, otwartości na doświadczenia, ugodowości i sumienności. Wiadomo, że ludzie o dużym poziomie neurotyzmu są bardziej skłonni do przejawiania lęków, zaburzeń nastroju i depresji niż inni, a także częściej postrzegają różne sytuacje życiowe jako zagrażające, tłumaczy prof. Roberts.

- Niektórzy psycholodzy kliniczni postrzegają neurotyzm jako rdzeń wszelkich psychopatologii, czy to uzależnienia od alkoholu, psychopatii, depresji czy lęku napadowego - mówi specjalista. Dlatego nie dziwi fakt, że neurotyzm był tą cechą, w zakresie której u badanych osób stwierdzono największe zmiany. Terapeuci skupiają się bowiem na nim w największym stopniu.