Telaporady. Utrudniły czy ułatwiły życie pacjentom? Są wyniki badania Fundacji My Pacjenci

Autor: Piotr Wróbel • Źródło: Rynek Zdrowia12 sierpnia 2021 15:05

Co 12 dorosła osoba ocenia, że jej stan zdrowia pogorszył się w czasie pandemii, a 3 na 10 osób znalazło się w sytuacji, gdy zamiast wizyty w poradni zaproponowano im teleporadę - wynika z badania ankietowego przeprowadzonego na reprezentatywnej próbie Polaków przez Fundację My Pacjenci.

W pandemii w kontaktach z lekarzami rodzinnymi królowały teleporady Fot. Shutterstock
  • Przepisy dotyczące teleporad udzielanych zamiast wizyty bezpośredniej u lekarza są respektowane zdaniem 43,6 proc. ankietowanych Polaków
  • 3 na 10 badanych znalazło się w sytuacji, gdy ich prośba o bezpośrednią wizytę u lekarza POZ została odrzucona i zaproponowano im możliwość odbycia konsultacji telefonicznej z lekarzem (31,0 proc.)
  • Ponad 1/3 badanych (35,8 proc.) przyznała, że od początku pandemii oni lub ktoś z ich bliskich czy znajomych miał odwołaną lub przesuniętą planowaną operację albo zabieg medyczny
  • Prof. Bolesław Samoliński: - Nie powtarzajmy budowy systemu nastawionego głównie na pacjentów covidowych, bo będzie dochodziło do dramatów pacjentów z innymi chorobami
  • Prof. Leszek Czupryniak: - Ostrożne stosowanie teleporad jest potrzebne, z tym, że doradzanie na odległość pacjentowi, którego znamy jest bardzo pozytywnym rozwiązaniem. Teleporada powinna z nami zostać

Badanie ankietowe Fundacji My Pacjenci i niezależnego zespołu ekspertów zdrowia Continue Curatio odpowiada m.in. na pytania czy obserwujemy poprawę dostępności świadczeń w podstawowej opiece zdrowotnej (POZ) i ambulatoryjnej opiece specjalistycznej (AOS). Daje też odpowiedź na pytanie czy w podstawowej opiece respektowane są przepisy uzależniające przeprowadzenie teleporady od decyzji pacjenta.

Kiedy teleporada, kiedy wizyta bezpośrednia

Badanie zostało przeprowadzone w lipcu po zmianie od 16 marca zasad korzystania z teleporady w podstawowej opiece zdrowotnej, kiedy to rozporządzenie ministra zdrowia ściśle określiło sytuacje, w których lekarz nie może omówić bezpośredniej wizyty.

Do takich sytuacji należą m.in.:
• pogorszenie stanu zdrowia u pacjenta z chorobą przewlekłą
• podejrzenie choroby nowotworowej
• zgłoszenie się dziecka do 6 r. ż.
• pierwsza wizyta pacjenta u lekarza podstawowej opieki zdrowotnej.

Generalnie obowiązuje zasada, że to pacjent podaje jaki typ wizyty preferuje.

Na pytanie czy przepisy dotyczące teleporad są respektowane twierdząco odpowiedziało 43,6 proc. ankietowanych, przeciwnego zdania była prawie 1/4 badanych, jednoznacznej opinii na ten temat nie ma 31,9 proc. respondentów.

3 na 10 badanych znalazło się w sytuacji, gdy ich prośba o bezpośrednią wizytę u lekarza POZ została odrzucona i zaproponowano im możliwość odbycia konsultacji telefonicznej z lekarzem (31,0 proc.).

Powody odrzucenia prośby o wizytę bezpośrednią

Niemal połowa tych respondentów podała, że powodem odmowy było uznanie, że ich sytuacja zdrowotna nie wymaga konsultacji lekarskiej (49,0 proc.), część (26,1 proc.) jako powód odmowy podała fakt, że przychodnia nie prowadzi wizyt tradycyjnych lub prowadzi ich niewiele, powodem okazywał się też brak lekarza dostępnego na wizytę tradycyjną (15,5 proc.), w pozostałych przypadkach (9.1 proc.) ankietowani nie podali przyczyny.

Co pozytywne, gdy badanym, którzy od początku pandemii skorzystali z teleporady (74 proc. ankietowanych) zadano pytanie o to czy w czasie teleporady mieli możliwość szczegółowego przekazania informacji o swoim zdrowiu i objawach, które ich niepokoją, 83,2 proc. odpowiedziało twierdząco.

Dla ankietowanych pacjentów, gdy byli pytani jak ważny i kiedy jest dostęp do wizyty bezpośredniej u lekarza zamiast teleporady, wymieniali w kolejności: konsultację nowych objawów, ogólną ocenę stanu zdrowia w związku z chorobami współistniejącymi, planową konsultację, skierowanie na badania diagnostyczne, przedłużenie stosowanej terapii, uzyskanie recepty.

Dostęp do diagnostyki - jak oceniają go Polacy

Z badania wynika, że z bezpośrednich konsultacji lekarskich lekarza POZ od początku pandemii skorzystało ponad 1/3 badanych (37,6 proc.), a niemal połowa z konsultacji z lekarzem specjalistą (47,9 proc.). Zarówno z konsultacji z lekarzem POZ, jak i specjalisty respondenci korzystali średnio 3 razy w ciągu badanego okresu czasu, najczęściej były to 2 konsultacje.

Z porady specjalisty w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej (AOS) lub w szpitalu od początku pandemii Covid-19 skorzystała ponad połowa badanych (55,1 proc.), a 3 na 10 ankietowanych skorzystało z pomocy specjalisty w formie teleporady (31,1 proc.).

Z badań diagnostycznych zleconych przez lekarza AOS (np. cytologia, mammografia, badanie krwi, badanie moczu, badanie prostaty) korzystało 56,3 proc. ankietowanych. Respondenci, którzy od początku pandemii uzyskali (lub ktoś z ich bliskich) skierowanie na okresowe badania profilaktyczne lub kontrolne byli też pytani o to czy takie badania diagnostyczne mogli wykonać w terminie. Twierdząco odpowiedziało 85,6 proc. ankietowanych, przecząco 14,4 proc. - zdecydowanie mniej.

Ten procent jednak, jak zauważają w komentarzach autorzy badania ankietowego, oznacza, że terminowo badań diagnostycznych nie wykonano u 374 tysięcy Polaków.

Ponad 1/3 badanych (35,8 proc.) przyznała, że od początku pandemii oni lub ktoś z ich bliskich czy znajomych miał odwołaną lub przesuniętą planowaną operację albo zabieg medyczny. Blisko połowa pytanych (48,5 proc.) stwierdzała, że taka sytuacja ich nie spotkała.

Gorzej ze zdrowiem

Ponad 2/3 ankietowanych (68,0 proc.) oceniło, że ich stan zdrowia nie pogorszył się w skutek pandemii ze względu na brak dostępu do opieki specjalistycznej, zabiegu i/lub badań medycznych. Natomiast co 12 badany (8,3 proc.) przyznał, że jego stan zdrowia pogorszył się z powodu braku dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej.

Co ciekawe, badani pytani czy i kiedy zauważyli poprawę w dostępie do konsultacji lekarskich w podstawowej opiece zdrowotnej, konsultacji lekarzy specjalistów oraz w dostępie do diagnostyki i badań, najczęściej wskazywali na maj 2021 r., czyli już okres obowiązywania rozporządzenia określającego ściśle zasady prowadzenia teleporad. Faktem jest jednak, że w tym samym czasie poprawiał się dostęp do opieki zdrowotnej w wyniku spowalniania epidemii Covid-19.

Zdecydowana większość ankietowanych (od 77,9 do 84,2 proc. w zależności od ww. form opieki) twierdziła jednak, że nie odnotowała poprawy w dostępie do konsultacji lekarskich w podstawowej opiece zdrowotnej.

System był skoncentrowany na pacjentach z Covid-19

Komentując wyniki badania ankietowego prof. Bolesław Samoliński, przewodniczący zespołu ekspertów Continue Curatio, zwrócił uwagę, że oceny zawarte w odpowiedziach na pytania odnoszą się w dużej części do osób, które nie miały problemów zdrowotnych i nie miały potrzeby korzystania z pomocy ochrony zdrowia w czasie pandemii Covid-19. Prawdopodobnie ocena tej grupy osób ukazała by się bardziej krytyczna.

- Fakt, iż jest grupa Polaków, która twierdzi, że ich stan zdrowia się stan zdrowia się pogorszył w zestawieniu ze znaną nam już liczbą zgonów ponadwymiarowych w 2020 r. pokazuje, że system skoncentrował się na pacjentach covidowych - ocenił prof. Bolesław Samoliński.

Dodał: - Doprowadziło to do tego, że wszystkie negatywne zjawiska znane w naszej ochronie zdrowia występowały z jeszcze większym natężeniem. To ważny wniosek, który ukazuje badanie Fundacji My Pacjenci.

Zdaniem profesora ogólne dane epidemiologiczne dotyczące Covid-19 znalazły swoje potwierdzenie w badaniu, które wyraźnie pokazało, że lepsze oceny systemu ochrony zdrowia zaczęły się pojawiać, gdy epidemia zwolniła Covid-19 zwolniła i system bardziej otworzył się na chorych niecovidowych.

- Stąd wniosek, by nie powtarzać budowy systemu nastawionego głownie na pacjentów covidowych, bo będzie dochodziło do dramatów pacjentów niecovidowych - mówił.

Teleporada - kiedy ją stosować?

Jak z kolei ocenił prof. Leszek Czupryniak, ekspert Continue Curatio, wyniki badania Fundacji My Pacjenci obiektywizują subiektywne odczucia, w tym jego samego jako specjalisty. - Sądziłem, że oceny pacjentów będą gorsze - wyjaśnił.

Zwracał natomiast uwagę, że - jak pokazało badanie - duża grupa pacjentów była kierowana na teleporady.

- Mam duże wątpliwości czy lekarz konsultując przez telefon może ocenić czy pacjent potrzebuje wizyty bezpośredniej czy nie - mówił prof. Leszek Czupryniak. Przyznał: - Nie mogę ocenić stanu pacjenta przez telefon, jeśli go nie znam z gabinetu.

Prof. Czupryniak zgodził się natomiast, że „czym innym jest teleporada u pacjenta pierwszorazowego a czym innym u pacjenta, który ze względu na chorobę przewlekłą jest pod opieką lekarza”.

- Takie zróżnicowanie teleporad jest potrzebne, z tym, że doradzanie na odległość pacjentowi, którego znamy jest bardzo pozytywnym rozwiązaniem i teleporada powinna z nami zostać. To dzisiaj jest oczywistym wnioskiem, ale jeszcze 2-3 lata temu większość lekarzy kategorycznie twierdziła, że teleporady nie są dobrym rozwiązaniem, a NFZ nawet nie dopuszczał wypisania recepty na odległość - podsumował.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum