Światło w leczeniu ran oparzeniowych - trwają prace nad nową metodą terapii

Autor: PAP-Nauka w Polsce/Rynek Zdrowia • • 20 września 2011 08:50

Badacze z Międzyuczelnianego Wydziału Biotechnologii UG-GUMed opracowują nową metodę leczenia ran oparzeniowych. Terapia polega na zastosowaniu w trakcie zabiegów światła, tlenu i naturalnego związku chemicznego, tzw. fotouczulacza.

Światło w leczeniu ran oparzeniowych - trwają prace nad nową metodą terapii
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Nad wspomnianą metodą pracuje dr Mariusz Stanisław Grinholc z UG-GUMed. Na jej przygotowanie otrzymał 950 tys. złotych ze środków programu LIDER Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Terapia ma pomagać pacjentom z ranami oparzeniowymi nawet trzeciego stopnia.

- Dotychczas takie leczenie stosowane było głównie w przypadku zmian nowotworowych. Okazało się jednak, że może być również skuteczne w przypadku zakażeń bakteryjnych - mówi Mariusz Stanisław Grinholc.

Na czym polega badana metoda? Do jej zastosowania potrzebne są trzy składniki: związek chemiczny, czyli tzw. fotouczulacz; światło o odpowiedniej długości fali i tlen, dzięki któremu powstaną wolne rodniki.

- Pacjentowi podaje się naturalne związki chemiczne, które stają się toksyczne dopiero po ich wzbudzeniu światłem o odpowiedniej długości fali. W ten sposób generują powstawanie wolnych rodników, które utleniają odpowiednie struktury komórkowe i prowadzą do niszczenia bakterii - wyjaśnia naukowiec.

- Działanie światła pozostaje pod kontrolą. Efekt bakteriobójczy otrzymujemy tylko w konkretnym miejscu - tam, gdzie chcemy go uzyskać - i nie powodujemy zaburzeń w całej fizjologii, co jest częstym skutkiem antybiotykoterapii - dodaje.

Dr Grinholc zaznacza, że uczeni skupili się na leczeniu ran oparzeniowych zakażanych najczęściej spotykanymi drobnoustrojami, ponieważ należą one do gojących się najtrudniej. Sukces tej terapii umożliwi leczenie różnego rodzaju ran chronicznych, np. stopy cukrzycowej u diabetyków czy owrzodzeń podudzia.

Grinholc podkreśla, że opracowywana metoda jest tania i każde laboratorium lub szpital będzie mógł sobie pozwolić na jej stosowanie. Naukowcy mają pracować nad projektem przez trzy lata. Ostatnie pół roku zajmą badania na modelach zwierzęcych.

Więcej: www.naukawpolsce.pap.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
    PARTNER SERWISU
    partner serwisu

    Najnowsze