Suszarki do rąk pomagają rozprzestrzeniać zarazki, nie są odpowiednie do szpitali

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 12 lutego 2020 16:55

Instalowanie suszarek do rąk w szpitalach znacznie zwiększa ryzyko poważnych zakażeń bakteryjnych u pacjentów, pracowników i odwiedzających - ostrzegają brytyjscy naukowcy na łamach ''Journal of Hospital Infection''.

Problem pojawia się, gdy użytkownicy nie myją dokładnie rąk. W rezultacie suszarka działa jak rozpylacz zanieczyszczający pomieszczenie. Fot. Archiwum

W 2014 roku naukowcy z Uniwersytetu Leeds poinformowali, że suszarki do rąk w toaletach publicznych nie mają nic wspólnego z higieną. Tak naprawdę roznoszą one bakterie z powierzchni często niedomytych dłoni użytkowników. Bakterie te w zatrważających ilościach krążą w powietrzu i osiadają na pobliskich powierzchniach. Oznacza to, że po wysuszeniu rąk wychodzimy z toalety pokryci cudzymi bakteriami.

Badania laboratoryjne, podczas których starano się odzwierciedlić środowisko toalety publicznej, wykazały, że stosowanie suszarek wprowadzało do powietrza w pomieszczeniu 27 razy więcej bakterii w porównaniu z zastosowaniem ręcznika papierowego. Uwolnione bakterie cyrkulowały w powietrzu przez 15 minut po użyciu suszarki.

Obecnie naukowcy przedstawiają więcej dowodów - tym razem zebranych podczas eksperymentów przeprowadzonych w łazienkach szpitalnych.

Badania prowadzone były przez 12 tygodni w trzech europejskich miastach - Leeds, Paryżu i Udine (we Włoszech). W każdym ze szpitali obserwacji poddano dwie łazienki, z których korzystali pacjenci, pracownicy i odwiedzający. W jednej z łazienek dostępne były tylko papierowe ręczniki, w drugiej - tylko suszarki.

Każdego dnia przez 4 tygodnie pobierano próbki z powietrza i powierzchni użytkowych, a po dwutygodniowej przerwie w łazienkach zamieniono urządzenia i dwukrotnie powtórzono proces.

Analiza próbek wykazała, że liczba bakterii we wszystkich toaletach z zainstalowanymi suszarkami była znacznie większa, niż w toaletach z ręcznikami papierowymi. Największą różnicę zaobserwowano na powierzchni urządzeń. W Udine powierzchni suszarki pokryta była 100 razy większą liczbą bakterii niż dystrybutor ręczników, w Paryżu 33 razy większą, a w Leeds 22 razy większą. Największy ogólny stopień bakteryjnego zanieczyszczenia pomieszczeń występował jednak w Wielkiej Brytanii.

W Wielkiej Brytanii stwierdzono trzykrotne częstsze występowanie na łazienkowych urządzeniach gronkowca złocistego opornego na metycylinę (MRSA), bakterii będącej częstą przyczyną zakażeń wewnątrzszpitalnych. Częściej występowały także inne szczepy bakterii trudnych do zwalczenia - enterokoki i wielolekooporne bakterie zdolne do syntezy ESBL.

- Elektryczne suszarki nie są odpowiednimi urządzeniami w środowisku szpitalnym. Obowiązujące zalecenia dotyczące kontrolowania zakażeń powinny zatem zostać zaktualizowane - podkreślają autorzy, dodając, że zastosowanie suszarek w każdym miejscu jest niehigieniczne.

- Problem pojawia się, gdy użytkownicy nie myją dokładnie rąk. W rezultacie suszarka działa jak rozpylacz zanieczyszczający pomieszczenie, w tym samą suszarkę, umywalki, podłogę i inne pobliskie powierzchnie. Ręczniki papierowe wchłaniają wodę, a z nią mikroby. Jeśli są odpowiednio utylizowane, stwarzają znacznie mniejsze ryzyko zakażeń - komentuje prof. Mark Wilcox, autor badań.

Prawidłowe mycie rąk jest podstawowym czynnikiem wpływającym na kontrolowanie zakażeń. Mydło, najlepiej w płynie, należy dokładnie rozprowadzić na powierzchni skóry, a następnie myć ręce nie krócej niż 30 sekund, używając ciepłej bieżącej wody. Po umyciu ręce należy wytrzeć do sucha czystym ręcznikiem.

Wyniki badania przedstawione sa na stronie https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0195670118303669#bib11

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum